Dowcipy po góralsku
Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z ta Gaździna, przecież żyjecie razem już dwadzieścia lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z ta Gaździna, przecież żyjecie razem już dwadzieścia lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!
135
Dowcip #589. Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. w kategorii: „Żarty po góralsku”.
Baca budzi gaździnę w nocy i mówi:
- Maaaryśka łodwróć ze sie przodym ku mnie!
- A coo bedzies mnie uzywoł?
- Niee,ino se bedzies pierdzieć ku ścianie!
- Maaaryśka łodwróć ze sie przodym ku mnie!
- A coo bedzies mnie uzywoł?
- Niee,ino se bedzies pierdzieć ku ścianie!
626
Dowcip #590. Baca budzi gaździnę w nocy i mówi w kategorii: „Dowcipy po góralsku”.
Chodzi Baca po łące i zobaczył że turysta robi pompki:
- Pierwsy ras widzę taki halny co by babe spod chlopa wywialo! Hej!
- Pierwsy ras widzę taki halny co by babe spod chlopa wywialo! Hej!
422
Dowcip #812. Chodzi Baca po łące i zobaczył że turysta robi pompki w kategorii: „Kawały po góralsku”.
Idzie turysta w górach widzi bacę, podchodzi do niego i się pyta:
- Baco, którędy dojdę na Giewont?
- Łot?!?! - odpowiada Baca
zdziwiony turysta pyta znowu:
- Baco gdzie jest Giewont?
na to baca znów:
- Łot?!?!
no to turysta pyta się:
- Baco, where is Giewont.
- Łotpierdziel sie nie widzis ze leje?! - odpowiada baca.
- Baco, którędy dojdę na Giewont?
- Łot?!?! - odpowiada Baca
zdziwiony turysta pyta znowu:
- Baco gdzie jest Giewont?
na to baca znów:
- Łot?!?!
no to turysta pyta się:
- Baco, where is Giewont.
- Łotpierdziel sie nie widzis ze leje?! - odpowiada baca.
217
Dowcip #815. Idzie turysta w górach widzi bacę, podchodzi do niego i się pyta w kategorii: „Śmieszny humor po góralsku”.
Alojz skończył robota, ale nie chciało mu się dźwigać łopaty, więc zostawił ją na podszybiu, a na łopacie napisał: ”Francik, weź mi na wierch łopata, bo żech jej zapomnioł”.
Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi, a obok napis:
”Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widzioł”.
Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi, a obok napis:
”Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widzioł”.
411
Dowcip #27127. Alojz skończył robota, ale nie chciało mu się dźwigać łopaty w kategorii: „Humor po góralsku”.
W dniu swoich osiemnastych urodzin Bercik przyszedł do ojca, który już dawno odszedł z domu, ale płacił alimenty na syna.
- Słuchej Bercik, dzisiej jest twój geburstag i z tej okazji specjolnie cie tu zaprosiłem. Daje tobie te kopertę z pieniędzmi, idź dej je twojej matce. Ale jak bydziesz je dawoł, to powiedz jej, że to już ostatnie alimenty i zobocz jaką bedzie miała minę.
Bercik przyszedł doma, dał mamulce koperte i powiedzioł:
- Łojciec padali mi, żebym zoboczył jaką bydziesz mieć minę!
Na to matka pado Bercikowi:
- Tak ci kazoł zrobić ten stary pieron?! To idź synku do niego i powiedz mu, ze jo się osiemnaście lat temu pomyliłam, i że on nie jest twoim ojcem, i zobocz jaką on bedzie mieć minę ...
- Słuchej Bercik, dzisiej jest twój geburstag i z tej okazji specjolnie cie tu zaprosiłem. Daje tobie te kopertę z pieniędzmi, idź dej je twojej matce. Ale jak bydziesz je dawoł, to powiedz jej, że to już ostatnie alimenty i zobocz jaką bedzie miała minę.
Bercik przyszedł doma, dał mamulce koperte i powiedzioł:
- Łojciec padali mi, żebym zoboczył jaką bydziesz mieć minę!
Na to matka pado Bercikowi:
- Tak ci kazoł zrobić ten stary pieron?! To idź synku do niego i powiedz mu, ze jo się osiemnaście lat temu pomyliłam, i że on nie jest twoim ojcem, i zobocz jaką on bedzie mieć minę ...
35
Dowcip #14279. W dniu swoich osiemnastych urodzin Bercik przyszedł do ojca w kategorii: „Kawały po góralsku”.
Wieczorem przychodzi baca do I- szego sekretarza gminnej POP i mówi, że chce koniecznie zapisać się do partii. Sekretarz, że trzeba pół roku próby. Na to Baca:
- Albo mnie tyrozki zopisecie, albo nie chce w ogóle.
- Ależ Baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.
- Jok mnie zopisecie to powim.
- Ale Baco, nie mogę was zapisać, skoro nie znam nawet motywacji.
Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał Bacę do partii.
- No to powiedzcie Baco teraz, dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?
- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i wchodza do swojego pokoju a tam widza, moja żona w moim łóżku z kochankiem. No to posedł jo do kuchni, golnął se kielicha i posedł do drugiego pokoju, a tam widza córka w łóżku z gachem. No to wrócił jo do kuchni, golnął se drugiego kielicha i se powidzioł: JUZ JO WAM WSTYDU NAROBIE!
- Albo mnie tyrozki zopisecie, albo nie chce w ogóle.
- Ależ Baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.
- Jok mnie zopisecie to powim.
- Ale Baco, nie mogę was zapisać, skoro nie znam nawet motywacji.
Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał Bacę do partii.
- No to powiedzcie Baco teraz, dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?
- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i wchodza do swojego pokoju a tam widza, moja żona w moim łóżku z kochankiem. No to posedł jo do kuchni, golnął se kielicha i posedł do drugiego pokoju, a tam widza córka w łóżku z gachem. No to wrócił jo do kuchni, golnął se drugiego kielicha i se powidzioł: JUZ JO WAM WSTYDU NAROBIE!
19
Dowcip #2419. Wieczorem przychodzi baca do I- szego sekretarza gminnej POP i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy po góralsku”.
Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małzonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a ty se ptaka stroisz?!
- Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a ty se ptaka stroisz?!
637
Dowcip #362. Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo w kategorii: „Śmieszne żarty po góralsku”.
Gustaw, Hubert i Ludwik chcieli pojechać do Francji. Na granicy zatrzymuje ich celnik i tak im pado:
- Wiecie co, chopcy, terozki we Francji to się bydziecie blank inaczej nazywać.
- Jak to?
- No na przykład ty Gustaw bydziesz się nazywoł Guj, Ty Ludwik bydziesz się nazywoł Luj ...
Na to Hubert pado:
- To jo nie jada!
- Wiecie co, chopcy, terozki we Francji to się bydziecie blank inaczej nazywać.
- Jak to?
- No na przykład ty Gustaw bydziesz się nazywoł Guj, Ty Ludwik bydziesz się nazywoł Luj ...
Na to Hubert pado:
- To jo nie jada!
320
Dowcip #14507. Gustaw, Hubert i Ludwik chcieli pojechać do Francji. w kategorii: „Śmieszny humor po góralsku”.
Do Szczyrku przyjechał nowy lekarz ginekolog z Warszawy. Gazda postanowił wysłać do niego swoją żonę uskarżającą się na bóle jajników. Lekarz jak to specjalista z Warszawy porobił badania i orzekł: cysta. Gaździna wróciła do domu i pytana przez męża jak było odpowiada:
- Połoglundoł, popatsył i pedzioł ”cysta”. Toć wim, ze jo cysta, pzecie bym brudna do lekoza nie posła!?
- Połoglundoł, popatsył i pedzioł ”cysta”. Toć wim, ze jo cysta, pzecie bym brudna do lekoza nie posła!?
48