Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy po śląsku


Jednym młodym urodził się syn. Poszli do kościoła, żeby go ochrzcić. A dali mu na miano Jan. Ksiądz bierze ta wata, sól i oleje i pyto:
- A którego to Jana wybraliście?
- Jak to którego?
- No pytom jak się wasz synek będzie mianowoł, czy Jan Kanty, czy Jan od św. Krzyża, czy Jan od olejów czy może Jan Nepomuceński?
- Ach to o miano wom idzie? No to przecę Jan Kaczmarek!
47

Dowcip #13755. Jednym młodym urodził się syn. Poszli do kościoła, żeby go ochrzcić. w kategorii: „Śmieszne żarty po śląsku”.

Roz na grubie spotkali się górnicy - kamraci. Siedli na kara i zaczli se rozprawiać. Ten jeden padoł:
- Jak jo był w Afryce to mie roz lew gonił.
- To jeszcze nic, - pado ten drugi. - Jak jo był w Afryce toch widzioł jak jeden lew skoczył na człowieka i go żywcem pożarł.
- To jeszcze nic takiego pado trzeci. - Jak jo był w Afryce toch widzioł jak lew gonił człowieka, potem go pożarł i wypluł!
A ten czwarty górnik się ino przysłuchiwoł i naroz pado:
- Kamraty! To jo jest ten istny, co mnie lew gonił, pożarł, a potam wypluł. Narszcie mom świadka na to, bo mi żoden wierzyć nie chcioł!
415

Dowcip #13758. Roz na grubie spotkali się górnicy - kamraci. w kategorii: „Kawały po śląsku”.

Jeden chłop seblekoł sie i chcioł sie kąpać w Odrze. Naroz zjawio się milicjant i obserwuje go. Jak się już chłop blank seblek to milicjant podchodzi bliżej i pado:
- Tu nie wolno się kąpać!
- No to po jakiemu mi tego wcześniej nie pedzieli, przecę widzieli, że sie seblekom?
- Bo seblekać sie wolno!
58

Dowcip #9212. Jeden chłop seblekoł sie i chcioł sie kąpać w Odrze. w kategorii: „Śmieszny humor po śląsku”.

Pyzdra i Kwiczol pracowali w kopalni. Pewnego dnia Pyzdra skończył wcześniej i zostawił wiadomość koledze na ścianie:
”Kwiczol, jak będziesz tędy szedł to zabierz moją łopatę, bo jo muszę już iść”.
Na drugi dzień Pyzdra przychodzi do pracy i czyta napis na ścianie:
”Pyzdra nie wziąłem twojej łopaty bom tędy nie przechodził - Kwiczol”.
214

Dowcip #4322. Pyzdra i Kwiczol pracowali w kopalni. w kategorii: „Śmieszne kawały po śląsku”.

Roz w sądzie skarżyli takiego, jak to padają, recydywistę. Sędzia tak patrzy na niego i rzekł:
- Jak widać, to musicie być zepsutym człowiekiem. W jakim to towarzystwie się wychowali i obracali?
- No wiedzą, od młodości mom ino z sędziami i adwokatami doczynienio!
39

Dowcip #4374. Roz w sądzie skarżyli takiego, jak to padają, recydywistę. w kategorii: „Śmieszne kawały po śląsku”.

Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. No ale naroz się Antek stracił. Francek go poszoł szukać i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo, a mieszo.
- Antek! Coż ty tu robisz?
- Adyć widzisz, że szukom. Żakiet mi tam wpodł i nie mogę go zność.
- Smol go, przecież i tak go już nosić nie będziesz!
- No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom śniadanie - pado Antek i dalej szuko i szuko.
39

Dowcip #7021. Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. w kategorii: „Śmieszne dowcipy po śląsku”.

Jednemu górnikowi urodziło się w trzy miesiące po ślubie dziecko. Koledzy mu na dole doskwierali, że to nie jego, że coś tu nie gro. Górnik wypił se jednego na odwagę i dalej do swojej baby. Przychodzi i pado jej, że z tym dzieckiem coś mu nie pasuje. A baba jak gębę nie otwarła:
- Co nie pasuje ci? Może rachować nie umiesz! Patrz: Trzy miesiące jo jest twoja baba. Trzy miesiące tyś jest mój chłop. A trzy miesiące my są żonaci. Wiela to jest razem do kupy? Jest dziewięć miesięcy czy nie?
514

Dowcip #7024. Jednemu górnikowi urodziło się w trzy miesiące po ślubie dziecko. w kategorii: „Śmieszne żarty po śląsku”.

Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. Ten jeden coś zmiarkowoł i rzecze:
- Pierona, Francek - patrz jakie te schody są długie!
- Te schody, jak te schody, ale patrz jakie te gelendry są niskie.
- To pódź poczekomy bo chyba winda jedzie.
410

Dowcip #7027. Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. w kategorii: „Żarty po śląsku”.

Na jednym odpuście był bardzo wielki ścisk. No i jednej starej babie ukradli w tym ścisku pieniądze. A miała je w kiecce w kabzie. Przyszła zatem z płaczem do proboszcza i prosi, coby proboszcz z ambony wygłosili i sumienie złodziejowi skruszyli. No ale farorz ją naprzód pytają:
- A nie zmiarkowaliście nic jak wom tam kto ręka wsadzowoł?
- Ja! - pado baba. - Zmiarkowałach, ino myślałach, że to w dobrych zamiarach.
212

Dowcip #7028. Na jednym odpuście był bardzo wielki ścisk. w kategorii: „Dowcipy po śląsku”.

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i terozki stoć musieli na przystanku, żeby do dom zajechać. No i ten jeden tak prawi:
- Jakby tak stoła tu moja staro, to by przez drzwi do tramwaju nie wlazła, bo tako jest grubo.
- To jeszcze nic - pado ten drugi. Jakby tu stoła moja staro, to by sie ani tramwaj na szynach nie zmieścił. Przecież jak idę z nią do teatru to kupuję trzy bilety, bo jeden stołek jej nie styknie.
- To jeszcze nic - pado ten trzeci - moja baba jest i tak grubszo. Mo taki fajny stanik, to jak jo go zaniósł do pralni, to mi padali ”namiotów do czyszczenia nie przyjmujemy”.
37

Dowcip #7030. Roz spotkało się trzech kolegów. w kategorii: „Śmieszne żarty po śląsku”.

Dowcipy po śląskuŚmieszne dowcipy po śląskuŚmieszne żarty po śląskuŚmieszne kawały po śląskuŻarty po śląskuKawały po śląskuŚmieszny humor po śląskuHumor po śląsku




Przydatne zasoby» Stopniowanie przymiotników» Zmiana czasu» Opiekunka» Deklinacja wyrazów online» Zagadki dla dzieci» Wyliczanki odliczanki» Definicje do krzyżówek» Bezpłatne dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Słownik synonimów» Słownik definicji» Rymy do wyrażeń» Słownik antonimów» Ogłoszenia motoryzacyjne» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost