Dowcipy o zwierzętach
Wąż syczy do kurczaka:
- Sssssssspadaj.
A kurczak na to:
- Kokokokokoniecznie?
- Sssssssspadaj.
A kurczak na to:
- Kokokokokoniecznie?
917
Dowcip #9389. Wąż syczy do kurczaka w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
Spotykają się trzy leniwce:
- Wiecie, co jak co, ale ja jestem najbardziej leniwy wśród was.
- Czemu?
- Szedłem raz drogą, znalazłem na drodze dwie stówy i nie chciało mi się ich podnieść. - mówi pierwszy.
- To jeszcze nic - mówi drugi - ja wygrałem raz na loterii, ale nie chciało mi się pójść odebrać nagrody.
- E tam! I tak jestem od was o wiele bardziej leniwy. - mówi trzeci.
- Jak to?
- A tak, poszedłem raz na komediowy film do kina i cały seans przepłakałem.
- Czemu?
- Bo spadłem z krzesła, usiadłem sobie na jajach i nie chciało mi się wstać!
- Wiecie, co jak co, ale ja jestem najbardziej leniwy wśród was.
- Czemu?
- Szedłem raz drogą, znalazłem na drodze dwie stówy i nie chciało mi się ich podnieść. - mówi pierwszy.
- To jeszcze nic - mówi drugi - ja wygrałem raz na loterii, ale nie chciało mi się pójść odebrać nagrody.
- E tam! I tak jestem od was o wiele bardziej leniwy. - mówi trzeci.
- Jak to?
- A tak, poszedłem raz na komediowy film do kina i cały seans przepłakałem.
- Czemu?
- Bo spadłem z krzesła, usiadłem sobie na jajach i nie chciało mi się wstać!
213
Dowcip #9391. Spotykają się trzy leniwce w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Mucha siada na dupie pana królika. Pan królik pierdnął, a mucha mówi:
- Moja krew!
- Moja krew!
1530
Dowcip #9394. Mucha siada na dupie pana królika. w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę. Doszli do pasieki.
- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlić przechodniów! - narzeka kupiec.
- Te ule stoją tu od dziesięciu lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło! - odpowiada farmer.
Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo, w przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi, że facet jest blady i słania się na nogach.
- Cholera, przegrałem chyba zakład. - klnie pod nosem farmer, biegnąc do niego.
- Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
- Nigdzie nie ugryzła, to nie to. - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale czy ta cholerna owca nie ma matki?
- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlić przechodniów! - narzeka kupiec.
- Te ule stoją tu od dziesięciu lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło! - odpowiada farmer.
Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo, w przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi, że facet jest blady i słania się na nogach.
- Cholera, przegrałem chyba zakład. - klnie pod nosem farmer, biegnąc do niego.
- Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
- Nigdzie nie ugryzła, to nie to. - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale czy ta cholerna owca nie ma matki?
214
Dowcip #9409. Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę. w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Rozpędzony jeż biegnie przez pustynię i nagle wpada na kaktusa i woła:
- Mamo, to ty?!
- Mamo, to ty?!
814
Dowcip #9410. Rozpędzony jeż biegnie przez pustynię i nagle wpada na kaktusa i woła w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Spotyka się kilku przyjaciół po latach. Jeden z nich pyta:
- A co tam się dzieje z Marianem?
- A Marian wyjechał do Afryki. Żyje z orangutanem.
- Co ty? Z samcem?
- Nie, Marian jest normalnym facetem. On żyje z samicą.
- A co tam się dzieje z Marianem?
- A Marian wyjechał do Afryki. Żyje z orangutanem.
- Co ty? Z samcem?
- Nie, Marian jest normalnym facetem. On żyje z samicą.
2622
Dowcip #9548. Spotyka się kilku przyjaciół po latach. w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Pyta gospodarz nowego sąsiada:
- A krowy macie?
- Mamy.
- A świnie chowacie?
- A przed kim?
- A krowy macie?
- Mamy.
- A świnie chowacie?
- A przed kim?
513
Dowcip #9574. Pyta gospodarz nowego sąsiada w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Przychodzi byk do myszki i pyta ją:
- Wyjdziesz za mnie?
- No tak byczku, ale jak ty to widzisz, ja jestem taka mała, a ty taki duży. Nie widzę naszej przyszłości.
Byczek odchodzi z opuszczoną głową. Za chwilę myszka słyszy pukanie do drzwi, otwiera drzwi, a w drzwiach stoi byczek, ale teraz taki mały jak myszka i mówi:
- A teraz myszko wyjdziesz za mnie?
- No tak byczku - mówi myszka. - Ale jak ty to zrobiłeś, że teraz jesteś taki mały?
- Wiesz myszko, bo ja nie jestem taki zwykły byk. Ja jestem skurczybyk.
- Wyjdziesz za mnie?
- No tak byczku, ale jak ty to widzisz, ja jestem taka mała, a ty taki duży. Nie widzę naszej przyszłości.
Byczek odchodzi z opuszczoną głową. Za chwilę myszka słyszy pukanie do drzwi, otwiera drzwi, a w drzwiach stoi byczek, ale teraz taki mały jak myszka i mówi:
- A teraz myszko wyjdziesz za mnie?
- No tak byczku - mówi myszka. - Ale jak ty to zrobiłeś, że teraz jesteś taki mały?
- Wiesz myszko, bo ja nie jestem taki zwykły byk. Ja jestem skurczybyk.
213
Dowcip #9627. Przychodzi byk do myszki i pyta ją w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Polak, Rusek i Niemiec spotykają diabla. Diabeł mówi:
- Jak rozśmieszycie mojego konia to będziecie mogli przejść.
Rusek próbował go rozśmieszyć i nic. Niemiec próbował go rozśmieszyć i nic. Polak rozśmiesza i koń się śmieje.
- Dobrze. - mówi diabeł: - Możecie przejść.
Idą i po trzech miesiącach znowu spotykają diabla:
- Teraz żeby przejść musicie zasmucić tego konia bo się cały czas śmieje.
Rusek pierwszy i nic. Niemiec drugi i nic. Polak go zasmucił ... Wszyscy się pytają jak Ty to zrobiłeś?
- To proste, najpierw powiedziałem mu, że mam większą pałę niż on, wiec się roześmiał, a później gdy mu ją pokazałem to się zasmucił.
- Jak rozśmieszycie mojego konia to będziecie mogli przejść.
Rusek próbował go rozśmieszyć i nic. Niemiec próbował go rozśmieszyć i nic. Polak rozśmiesza i koń się śmieje.
- Dobrze. - mówi diabeł: - Możecie przejść.
Idą i po trzech miesiącach znowu spotykają diabla:
- Teraz żeby przejść musicie zasmucić tego konia bo się cały czas śmieje.
Rusek pierwszy i nic. Niemiec drugi i nic. Polak go zasmucił ... Wszyscy się pytają jak Ty to zrobiłeś?
- To proste, najpierw powiedziałem mu, że mam większą pałę niż on, wiec się roześmiał, a później gdy mu ją pokazałem to się zasmucił.
114
Dowcip #10201. Polak, Rusek i Niemiec spotykają diabla. w kategorii: „Humor o zwierzętach”.
Przychodzi lis do niedźwiedzia:
- Idziesz na dyskotekę w lesie?
- Nie mam ochoty.
- Chodź będą fajne dupeczki.
- No tymi dupeczkami to żeś mnie zachęcił.
Przed wejściem widzą narąbanego wielbłąda. Niedźwiedź mówi:
- Ja tam nie idę. Widziałeś co z koniem zrobili?
- Idziesz na dyskotekę w lesie?
- Nie mam ochoty.
- Chodź będą fajne dupeczki.
- No tymi dupeczkami to żeś mnie zachęcił.
Przed wejściem widzą narąbanego wielbłąda. Niedźwiedź mówi:
- Ja tam nie idę. Widziałeś co z koniem zrobili?
212