Dowcipy o zegarku
Chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Ona go pyta:
- Gdzie następnym razem się zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U Ciebie nad łóżkiem.
- Gdzie następnym razem się zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U Ciebie nad łóżkiem.
17
Dowcip #17457. Chłopak odprowadza dziewczynę do domu. w kategorii: „Humor o zegarku”.
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy.
- Obiecuję Ci kochanie, nie wrócę ani minuty później. - powiedziałam i wybyłam.
Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety i jeszcze więcej drinków. Było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie.
Kiedy wróciłam do domu była trzecia nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała trzy razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze dziewięć razy. Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy, po prostu uniknęłam awantury z mężem. Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc, jaka to ja jestem inteligenta! Rano, podczas śniadania, mąż zapytał, o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. ”Och, jak dobrze, jestem uratowana.” - Pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
- Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką.
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Tak? A dlaczego, kochanie?
A on na to:
- Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała trzy razy, potem, nie wiem jak to zrobiła, krzyknęła ’”O cholera!” Znów zakukała cztery razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze trzy razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz, puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać.
- Obiecuję Ci kochanie, nie wrócę ani minuty później. - powiedziałam i wybyłam.
Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety i jeszcze więcej drinków. Było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie.
Kiedy wróciłam do domu była trzecia nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała trzy razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze dziewięć razy. Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy, po prostu uniknęłam awantury z mężem. Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc, jaka to ja jestem inteligenta! Rano, podczas śniadania, mąż zapytał, o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. ”Och, jak dobrze, jestem uratowana.” - Pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
- Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką.
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Tak? A dlaczego, kochanie?
A on na to:
- Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała trzy razy, potem, nie wiem jak to zrobiła, krzyknęła ’”O cholera!” Znów zakukała cztery razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze trzy razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz, puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać.
259
Dowcip #28155. Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. w kategorii: „Dowcipy o zegarku”.
Środek nocy, trzecia nad ranem. Do domu powraca zmęczony po libacji z kolegami mężczyzna. Otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić żony. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa się kukułka i kuka trzy razy.
- O cholera- myśli zaniepokojony mężczyzna - Ale wiem co zrobić, dokukam jeszcze osiem razy i żona nawet jak się obudziła, będzie myślała, że wróciłem o jedenastej.
Jak postanowił tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać. Rano budzi go żona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
- A po co? Przecież dziś sobota.
- Musisz wstać i oddać zegar do naprawy.
- A co się stało?
- Coś jest nie w porządku z kukułką. Wyobraź sobie zakukała w nocy trzy razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukala osiem razy i poszła do łazienki się porzygać.
- O cholera- myśli zaniepokojony mężczyzna - Ale wiem co zrobić, dokukam jeszcze osiem razy i żona nawet jak się obudziła, będzie myślała, że wróciłem o jedenastej.
Jak postanowił tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać. Rano budzi go żona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
- A po co? Przecież dziś sobota.
- Musisz wstać i oddać zegar do naprawy.
- A co się stało?
- Coś jest nie w porządku z kukułką. Wyobraź sobie zakukała w nocy trzy razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukala osiem razy i poszła do łazienki się porzygać.
512
Dowcip #28015. Środek nocy, trzecia nad ranem. w kategorii: „Dowcipy o zegarku”.
Żona przechodziła z pokoju do pokoju i nagle ŁUP. Tuż za nią spada duży zabytkowy zegar, który wisiał nad drzwiami. Roztrzaskał się w drzazgi. Mąż podniósł głowę z nad gazety i z przekąsem mówi:
- Zawsze się spóźniał.
- Zawsze się spóźniał.
27
Dowcip #26161. Żona przechodziła z pokoju do pokoju i nagle ŁUP. w kategorii: „Dowcipy o zegarku”.
Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!
- Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!
414
Dowcip #25041. Pijany facet wraca do domu. w kategorii: „Śmieszne kawały o zegarku”.
- Dziadku, wygodnie Ci na wersalce?
- Tak.
- A możesz nawet wyprostować nogi?
- Tak, czemu pytasz?
W tym czasie wnuczek szybkim ruchem porywa dziadkowy czasomierz.
- Co Ty robisz?
- A bo mama mówiła, że jak wyciągniesz nogi, to ja dostanę zegarek!
- Tak.
- A możesz nawet wyprostować nogi?
- Tak, czemu pytasz?
W tym czasie wnuczek szybkim ruchem porywa dziadkowy czasomierz.
- Co Ty robisz?
- A bo mama mówiła, że jak wyciągniesz nogi, to ja dostanę zegarek!
48
Dowcip #28277. - Dziadku, wygodnie Ci na wersalce? w kategorii: „Humor o zegarku”.
Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
72
Dowcip #27531. Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia. w kategorii: „Śmieszne kawały o zegarku”.
Dlaczego Szef nie nosi zegarka?
- Bo on sam ustala, która jest godzina.
- Bo on sam ustala, która jest godzina.
36
Dowcip #26044. Dlaczego Szef nie nosi zegarka? w kategorii: „Śmieszny humor o zegarku”.
Dlaczego blondynka liże zegarek?
- Bo stanął!
- Bo stanął!
1866
Dowcip #25852. Dlaczego blondynka liże zegarek? w kategorii: „Żarty o zegarku”.
Po czym można poznać ginekologa?
- Nosi zegarek na łokciu.
- Nosi zegarek na łokciu.
416