Dowcipy o zegarku
Klient reklamuje zegarek kupiony przed kilkoma miesiącami w sklepie.
- Taki drogi zegarek, a po trzech miesiącach się zepsuł. Przecież zachwalał mi go pan, że jest niezawodny i starczy mi do końca życia!
- Przepraszam bardzo, ale tak pan wtedy mizernie wyglądał.
- Taki drogi zegarek, a po trzech miesiącach się zepsuł. Przecież zachwalał mi go pan, że jest niezawodny i starczy mi do końca życia!
- Przepraszam bardzo, ale tak pan wtedy mizernie wyglądał.
310
Dowcip #22581. Klient reklamuje zegarek kupiony przed kilkoma miesiącami w sklepie. w kategorii: „Żarty o zegarku”.
Dlaczego blondynka liże zegarek?
- Bo chce żeby stanął!
- Bo chce żeby stanął!
84
Dowcip #18946. Dlaczego blondynka liże zegarek? w kategorii: „Śmieszne kawały o zegarku”.
Czy ruskie zegarki chodzą tak samo jak szwajcarskie?
- Tak, a nawet i szybciej.
- Tak, a nawet i szybciej.
212
Dowcip #18013. Czy ruskie zegarki chodzą tak samo jak szwajcarskie? w kategorii: „Śmieszne żarty o zegarku”.
Mosze pyta Icka:
- Ty skąd masz taki piękny zegarek?
- To od mojego Tate, on mi go na łożu śmierci odsprzedał...
- Ty skąd masz taki piękny zegarek?
- To od mojego Tate, on mi go na łożu śmierci odsprzedał...
213
Dowcip #33552. Mosze pyta Icka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zegarku”.
Ekskluzywny salon z zegarkami:
- Proszę mi pokazać ten zegarek.
- Świetny wybór, trzysta czterdzieści tysięcy dolarów.
- A ten?
- Też świetny, siedemdziesiąt pięć tysięcy dolarów.
- Dziękuję, ja chciałbym coś szwajcarskiego i nie tak drogiego. Znajdzie pan coś takiego?
- Oczywiście! Polecam ser.
- Proszę mi pokazać ten zegarek.
- Świetny wybór, trzysta czterdzieści tysięcy dolarów.
- A ten?
- Też świetny, siedemdziesiąt pięć tysięcy dolarów.
- Dziękuję, ja chciałbym coś szwajcarskiego i nie tak drogiego. Znajdzie pan coś takiego?
- Oczywiście! Polecam ser.
08
Dowcip #33145. Ekskluzywny salon z zegarkami w kategorii: „Śmieszne kawały o zegarku”.
Mówi żona do Kowalskiego:
- Wiesz... Ten duży i ciężki zegar co wisi w salonie, spadł wczoraj ze ściany i o mało nie zabił mamy! Cholerny zegar...
Mąż na to:
- Tak, zawsze się spóźnia...
- Wiesz... Ten duży i ciężki zegar co wisi w salonie, spadł wczoraj ze ściany i o mało nie zabił mamy! Cholerny zegar...
Mąż na to:
- Tak, zawsze się spóźnia...
535
Dowcip #32635. Mówi żona do Kowalskiego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zegarku”.
Idzie Fąfara ulicą szukając zakładu zegarmistrzowskiego. Nagle patrzy, sporej wielkości budynek z wywieszonym ogromnym zegarem w witrynie. Wchodzi, podchodzi do faceta stojącego za ladą i mówi:
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Chciałbym zreperować zegarek.
- A co mnie to obchodzi?
- To nie jest zakład zegarmistrzowski?
- Nie. To jest burdel.
- To czemu pan wywiesił zegar w witrynie?
- A co miałem wywiesić?
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Chciałbym zreperować zegarek.
- A co mnie to obchodzi?
- To nie jest zakład zegarmistrzowski?
- Nie. To jest burdel.
- To czemu pan wywiesił zegar w witrynie?
- A co miałem wywiesić?
211
Dowcip #9301. Idzie Fąfara ulicą szukając zakładu zegarmistrzowskiego. w kategorii: „Kawały o zegarku”.
Młody student z dumą pokazuje przyjaciołom swoje nowe mieszkanie. Nagle spostrzegają ogromny, mosiężny gong z młotem.
- Co to jest? - zapytał jeden z kolegów.
- To jest zegar. - odpowiedział student.
- Jak on działa?
- Spójrzcie. - powiedział właściciel mieszkania i podszedł do urządzenia.
Nagle po całym mieszkaniu rozlega się przeszywający dźwięk.
- Ciszej idioto. Jest 2 w nocy! - dobiega głos zza ściany.
- Co to jest? - zapytał jeden z kolegów.
- To jest zegar. - odpowiedział student.
- Jak on działa?
- Spójrzcie. - powiedział właściciel mieszkania i podszedł do urządzenia.
Nagle po całym mieszkaniu rozlega się przeszywający dźwięk.
- Ciszej idioto. Jest 2 w nocy! - dobiega głos zza ściany.
06
Dowcip #31225. Młody student z dumą pokazuje przyjaciołom swoje nowe mieszkanie. w kategorii: „Dowcipy o zegarku”.
W tramwaju dwóch białych pobiło Murzyna. Policjant przesłuchuje uczestników. Pierwszy opowiada poszkodowany:
- Panie władzo, stoję sobie w tramwaju jakieś kilka minut, a tu nagle dostałem po gębie. A po chwili rzucił się jeszcze ten drugi!
- No dobrze, - mówi policjant - zaraz przesłucham tych panów.
Po czym zwraca się do tego, który pierwszy zadał cios:
- Panie, co pan? Tak bić bez powodu?
- Wcale nie bez powodu!
- No to niech pan opowiada!
- No więc, - zaczyna biały - stoję sobie spokojnie w tramwaju. Nagle na przystanku wchodzi Murzyn i staje mi na nogę. Myślę sobie ”zejdzie zapewne”. Ale mija minuta, dwie ... No to, z zegarkiem w ręku, po upływie trzeciej minuty go walnąłem. A czemu rzucił się też ten drugi facet, to nie mam pojęcia!
- Dobrze, to w takim razie jego też przesłuchamy. - odpowiada policjant i zwraca się do ostatniego uczestnika zajścia - Co pan nam powie?
- Panie! - zaczyna podekscytowany - Patrzę, stoi biały, a koło niego Murzyn. Ten biały co chwila patrzy na zegarek, jakby na coś czekał. Aż tu nagle jak tego Murzyna nie zdzielił, to ja żem myślał, że się w całej Polsce zaczęło.
- Panie władzo, stoję sobie w tramwaju jakieś kilka minut, a tu nagle dostałem po gębie. A po chwili rzucił się jeszcze ten drugi!
- No dobrze, - mówi policjant - zaraz przesłucham tych panów.
Po czym zwraca się do tego, który pierwszy zadał cios:
- Panie, co pan? Tak bić bez powodu?
- Wcale nie bez powodu!
- No to niech pan opowiada!
- No więc, - zaczyna biały - stoję sobie spokojnie w tramwaju. Nagle na przystanku wchodzi Murzyn i staje mi na nogę. Myślę sobie ”zejdzie zapewne”. Ale mija minuta, dwie ... No to, z zegarkiem w ręku, po upływie trzeciej minuty go walnąłem. A czemu rzucił się też ten drugi facet, to nie mam pojęcia!
- Dobrze, to w takim razie jego też przesłuchamy. - odpowiada policjant i zwraca się do ostatniego uczestnika zajścia - Co pan nam powie?
- Panie! - zaczyna podekscytowany - Patrzę, stoi biały, a koło niego Murzyn. Ten biały co chwila patrzy na zegarek, jakby na coś czekał. Aż tu nagle jak tego Murzyna nie zdzielił, to ja żem myślał, że się w całej Polsce zaczęło.
415
Dowcip #22476. W tramwaju dwóch białych pobiło Murzyna. w kategorii: „Śmieszne kawały o zegarku”.
W ZSRR ogłoszono konkurs na najbardziej pomysłowy zegar, koniecznie z kukułką. Oto bilans zwycięstw:
Trzecie miejsce - zegar, z którego co godzina wyskakuje kukułka i woła Lenin!
Drugie miejsce - zegar, z którego co trzydzieści minut wyskakuje kukułka i woła Lenin! Lenin!
Pierwsze miejsce - zegar, z którego co piętnaście minut wyskakuje Lenin i woła Kuku! Kuku! Kuku!
Trzecie miejsce - zegar, z którego co godzina wyskakuje kukułka i woła Lenin!
Drugie miejsce - zegar, z którego co trzydzieści minut wyskakuje kukułka i woła Lenin! Lenin!
Pierwsze miejsce - zegar, z którego co piętnaście minut wyskakuje Lenin i woła Kuku! Kuku! Kuku!
516