
Dowcipy o zdradzie
Pan Jan często jeździł na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechał, to po jakimś czasie przysyłano stamtąd nakazy potrącania z pensji alimentów. Szef wzywa Jana i pyta:
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękną, wspaniałą żoną ani jednego.
- Bo ja, szefie, jestem jak ten dziki zwierz. W niewoli się nie rozmnażam!
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękną, wspaniałą żoną ani jednego.
- Bo ja, szefie, jestem jak ten dziki zwierz. W niewoli się nie rozmnażam!
28
Dowcip #7658. Pan Jan często jeździł na delegacje. w kategorii: „Śmieszne kawały o zdradzie”.
Rotmistrz Goździułko podejrzewał, że zdradza go żona. Idąc na służbę przekazał ordynansowi:
- Jak tylko przyjdzie fagas - wołaj mnie!
Po jakimś czasie ordynans wpada na dyżurkę rotmistrza i woła:
- Jest rotmistrzu, jest!
Rotmistrz pędzi do domu. W przedpokoju powiesił szablę na haku, pistolet zostawił w salonie na stole. Wpada do sypialni - chwyta z lewej strony - nie ma szabli, chwyta z prawej - nie ma pistoletu, a z tyłu słyszy głos ordynansa:
- Rogami rotmistrzu, rogami!
- Jak tylko przyjdzie fagas - wołaj mnie!
Po jakimś czasie ordynans wpada na dyżurkę rotmistrza i woła:
- Jest rotmistrzu, jest!
Rotmistrz pędzi do domu. W przedpokoju powiesił szablę na haku, pistolet zostawił w salonie na stole. Wpada do sypialni - chwyta z lewej strony - nie ma szabli, chwyta z prawej - nie ma pistoletu, a z tyłu słyszy głos ordynansa:
- Rogami rotmistrzu, rogami!
48
Dowcip #7987. Rotmistrz Goździułko podejrzewał, że zdradza go żona. w kategorii: „Śmieszny humor o zdradzie”.
Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka,blondynka. Podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni . I tak jest co dzień od ślubu. Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest ”konsternacja”.
Mąż leniwie składając gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu bym był z inną kobietą to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
- Ahaaa... i wróciła do swoich czynności.
Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl puszczalstwa z konsternacją!
- Kochanie powiedz mi co to jest ”konsternacja”.
Mąż leniwie składając gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu bym był z inną kobietą to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
- Ahaaa... i wróciła do swoich czynności.
Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl puszczalstwa z konsternacją!
38
Dowcip #7999. Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka,blondynka. w kategorii: „Śmieszny humor o zdradzie”.
Mąż wraca do domu i zastaje w łóżku żonę z kochankiem. Bez zbędnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Następnego dnia to samo.
Kochanek zabandażowany, ale w łóżku. Także wyrzuca go przez okno. Trzeciego dnia wraca i widzi w łóżku kochanka, ze złamaną ręką. Zbliża się do niego aby go wyrzucić, a tu kochanek pyta się:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przestań pan przychodzić do mojej żony!
- Trzeba było od razu powiedzieć, a nie rzucać aluzjami.
Kochanek zabandażowany, ale w łóżku. Także wyrzuca go przez okno. Trzeciego dnia wraca i widzi w łóżku kochanka, ze złamaną ręką. Zbliża się do niego aby go wyrzucić, a tu kochanek pyta się:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przestań pan przychodzić do mojej żony!
- Trzeba było od razu powiedzieć, a nie rzucać aluzjami.
39
Dowcip #8304. Mąż wraca do domu i zastaje w łóżku żonę z kochankiem. w kategorii: „Śmieszny humor o zdradzie”.

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.
212
Dowcip #8329. Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. w kategorii: „Śmieszne żarty o zdradzie”.
Do sypialni wchodzi mąż i znajduje tam żonę z jakimś facetem. Jest tak zaskoczony, że nie może powiedzieć słowa. Stoi jak wryty patrząc na łóżko, a następnie wzrok jego zatrzymuje się na ścianie gdzie wisi pokaźnych rozmiarów obraz z ”jeleniem na rykowisku”.
”Tak!- przebiega mu przez myśl. Teraz widzę, że to portret przodka!”
”Tak!- przebiega mu przez myśl. Teraz widzę, że to portret przodka!”
58
Dowcip #8367. Do sypialni wchodzi mąż i znajduje tam żonę z jakimś facetem. w kategorii: „Śmieszny humor o zdradzie”.

Żona, przygotowując wystawną kolację, wysłała męża po świeże ślimaki. Mąż posłusznie poszedł, ale po drodze spotkał piękną znajomą i spędził z nią noc. Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki. Otwiera drzwi i głośno woła:
- No, nareszcie doszliśmy do domu!
- No, nareszcie doszliśmy do domu!
58
Dowcip #8433. Żona, przygotowując wystawną kolację, wysłała męża po świeże ślimaki. w kategorii: „Żarty o zdradzie”.
Policjant wraca do domu po służbie, zastaje nagą żonę w łóżku. Na pytanie dlaczego leży goła, żona odpowiada, że nie ma co na siebie włożyć. Policjant otwiera szafę i przesuwając wieszaki z sukienkami mówi:
- Proszę! Jedna sukienka, druga sukienka, dzień dobry panie komendancie! trzecia sukienka, czwarta sukienka!.
- Proszę! Jedna sukienka, druga sukienka, dzień dobry panie komendancie! trzecia sukienka, czwarta sukienka!.
39
Dowcip #8500. Policjant wraca do domu po służbie, zastaje nagą żonę w łóżku. w kategorii: „Humor o zdradzie”.

Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie . Zabawa na całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:
- Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP jak ruchał pannę młodą.
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać ”salę balową”.
Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon:
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
- Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP jak ruchał pannę młodą.
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać ”salę balową”.
Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon:
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
211
Dowcip #8573. Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie . Zabawa na całego. w kategorii: „Dowcipy o zdradzie”.
Idzie gościu ulicą w nocy i słyszy, że w krzakach się walą. Podchodzi bliżej, a tu parka się dupczy i jeszcze dziesięciu facetów czeka w kolejce.
Gościu pyta:
- Można też?
- Jasne, stawaj do kolejki ona wszystkim daje!
W końcu się doczekał. Nagle w środku numeru coś go oślepiło. Patrzy, a tam Policjant z latarką.
- Co pan tu robi?
- Dupczę się z żoną.
- Przepraszam, tego nie mogłem wiedzieć.
- Ja też nie, dopóki pan z tą latarką nie przyszedł.
Gościu pyta:
- Można też?
- Jasne, stawaj do kolejki ona wszystkim daje!
W końcu się doczekał. Nagle w środku numeru coś go oślepiło. Patrzy, a tam Policjant z latarką.
- Co pan tu robi?
- Dupczę się z żoną.
- Przepraszam, tego nie mogłem wiedzieć.
- Ja też nie, dopóki pan z tą latarką nie przyszedł.
510
Dowcip #8575. Idzie gościu ulicą w nocy i słyszy, że w krzakach się walą. w kategorii: „Dowcipy o zdradzie”.
