
Dowcipy o zakupach
Blondynka rozmawia ze swoją koleżanką o swoim wczorajszym zakupie:
- Wiesz, kupiłam sobie wczoraj wieżę do słuchania muzyki.
- Na pilota? - pyta się koleżanka.
- Nie na Mickiewicza - dopowiada blondynka.
- Wiesz, kupiłam sobie wczoraj wieżę do słuchania muzyki.
- Na pilota? - pyta się koleżanka.
- Nie na Mickiewicza - dopowiada blondynka.
1510
Dowcip #18949. Blondynka rozmawia ze swoją koleżanką o swoim wczorajszym zakupie w kategorii: „Śmieszne kawały o zakupach”.
Mama wysłała Jasia do sklepu po kiełbasę, a mu przypomniało się, że musi iść do kościoła. Powiesił kiełbasę na krzyżu ksiądz śpiewa:
- Wisi krzyżu ...
A Jasiu:
- Moja kiełbasa.
- Wisi krzyżu ...
A Jasiu:
- Moja kiełbasa.
3318
Dowcip #25206. Mama wysłała Jasia do sklepu po kiełbasę, a mu przypomniało się w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Mąż wraca ze sklepu i przynosi do domu nowy telewizor. Od razu zabiera się za wypakowywanie nowego sprzętu. Po chwili w salonie zjawia się żona i z zaciekawieniem zaczyna oglądać pudło od telewizora...
- O... ile na tym pudełku małych obrazków! A co oznacza ten rysunek szklanki? - pyta zaciekawiona żona.
Na to mąż z przekonaniem:
- Nooo... Producent sugeruje, by opić zakup !
- O... ile na tym pudełku małych obrazków! A co oznacza ten rysunek szklanki? - pyta zaciekawiona żona.
Na to mąż z przekonaniem:
- Nooo... Producent sugeruje, by opić zakup !
418
Dowcip #33867. Mąż wraca ze sklepu i przynosi do domu nowy telewizor. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Przychodzi facet do sklepu z perfumami.
- Dzień dobry. Chciałbym kupić coś na prezent dla żony na Walentynki - zwraca się do sprzedawczyni.
- Czyli chodzi pewnie o coś droższego? - sugeruje pani zza lady.
- Dlaczego tak Pani myśli? - dopytuje facet.
- Bo dziś przecież już 15 lutego.
- Dzień dobry. Chciałbym kupić coś na prezent dla żony na Walentynki - zwraca się do sprzedawczyni.
- Czyli chodzi pewnie o coś droższego? - sugeruje pani zza lady.
- Dlaczego tak Pani myśli? - dopytuje facet.
- Bo dziś przecież już 15 lutego.
217
Dowcip #33868. Przychodzi facet do sklepu z perfumami. w kategorii: „Śmieszne kawały o zakupach”.

Blondynka podchodzi do kiosku i mówi:
- Proszę bilet za złotówkę.
- Bardzo proszę! - mówi sprzedawca.
- Dziękuję, ile płacę?
- Proszę bilet za złotówkę.
- Bardzo proszę! - mówi sprzedawca.
- Dziękuję, ile płacę?
311
Dowcip #27151. Blondynka podchodzi do kiosku i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o zakupach”.
Blondynka kupiła telefon komórkowy i zabrała go do sklepu. Gdy stała w kolejce do kasy, jej telefon zadzwonił. Blondynka odbiera, a po chwili pyta:
- Ach, to ty, Madziu! Zadzwoniłaś do sklepu! Skąd wiedziałaś, że tu jestem?
- Ach, to ty, Madziu! Zadzwoniłaś do sklepu! Skąd wiedziałaś, że tu jestem?
311
Dowcip #10732. Blondynka kupiła telefon komórkowy i zabrała go do sklepu. w kategorii: „Kawały o zakupach”.

Jadą dwie blondynki fiatem 126p do Carrefoura na zakupy. Po 30 minutach wychodzą ze sklepu i jedna blondynka mówi:
- Ktoś nam silnik podpierdolił!
A druga blondynka mówi:
- Spoko mamy z tyłu zapasowy.
- Ktoś nam silnik podpierdolił!
A druga blondynka mówi:
- Spoko mamy z tyłu zapasowy.
720
Dowcip #7893. Jadą dwie blondynki fiatem 126p do Carrefoura na zakupy. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Hostessa w galerii handlowej próbuje zagadać starszego pana:
- Polecam najnowszy model szczoteczki elektrycznej - cena promocyjna. Bez problemu myje zęby nawet w trudno dostępnych miejscach.
Starszy Pan zdziwiony odpowiada:
- Ok. Super. Ale ja nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach.
- Polecam najnowszy model szczoteczki elektrycznej - cena promocyjna. Bez problemu myje zęby nawet w trudno dostępnych miejscach.
Starszy Pan zdziwiony odpowiada:
- Ok. Super. Ale ja nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach.
39
Dowcip #33828. Hostessa w galerii handlowej próbuje zagadać starszego pana w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.

Blondynka wchodzi do sklepu i pyta:
- Po ile są drożdże?
- Po cztery złote. - odpowiada sprzedawca.
- A okruszki? - pyta blondynka.
- Są za darmo. - odpowiada.
- To poproszę cztery kilo.
- Po ile są drożdże?
- Po cztery złote. - odpowiada sprzedawca.
- A okruszki? - pyta blondynka.
- Są za darmo. - odpowiada.
- To poproszę cztery kilo.
58
Dowcip #25576. Blondynka wchodzi do sklepu i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Wariat wchodzi do cukierni. Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się. Zamawia ogromny tort urodzinowy. Ekspedientka zagaduje go:
- Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
- To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy dwanaście lat dzi...dzi...siaj.
- A jak ma na imię pana młodsza siostra?
- Ma na imię Kwiatuszek!
- Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka.
- Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
- A pan jak ma na imię?
- Beleczka.
- Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
- To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy dwanaście lat dzi...dzi...siaj.
- A jak ma na imię pana młodsza siostra?
- Ma na imię Kwiatuszek!
- Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka.
- Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
- A pan jak ma na imię?
- Beleczka.
1526
Dowcip #25993. Wariat wchodzi do cukierni. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
