Dowcipy o zakonnicach
Jedzie sobie facet drogą i nagle widzi szyld ”DOM PUBLICZNY SIÓSTR SZARYTEK”. Zaciekawiony skręca w podanym kierunku i zatrzymuje samochód przed klasztorem. Wchodzi do środka i pyta pierwszej napotkanej zakonnicy:
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet zrobił jak siostra kazała. Otwiera drzwi i widzi siedzącą na krześle bardzo piękną, blondwłosą siostrę. Habit ma ona podciągnięty tak, że widać jej długie nogi.
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet otwiera kolejne drzwi, a tam siostra brunetka. Habitu już wcale nie ma tylko piękną czerwoną bieliznę.
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet wchodzi, drzwi się nagle za nim zatrzaskują, on oszołomiony odwraca się i widzi za sobą na drzwiach ogromny napis:
”WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY SZARYTKI!”
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet zrobił jak siostra kazała. Otwiera drzwi i widzi siedzącą na krześle bardzo piękną, blondwłosą siostrę. Habit ma ona podciągnięty tak, że widać jej długie nogi.
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet otwiera kolejne drzwi, a tam siostra brunetka. Habitu już wcale nie ma tylko piękną czerwoną bieliznę.
- Siostro ja w sprawie ogłoszenia.
- A tak, tak synu. Zostaw tu sto złotych i wejdź w tamte drzwi.
Facet wchodzi, drzwi się nagle za nim zatrzaskują, on oszołomiony odwraca się i widzi za sobą na drzwiach ogromny napis:
”WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY SZARYTKI!”
010
Dowcip #12473. Jedzie sobie facet drogą i nagle widzi szyld ”DOM PUBLICZNY SIÓSTR w kategorii: „Humor o zakonnicach”.
Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia weszła do sklepu i powiedziała:
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz.
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękoma jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ją dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się zesra!
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz.
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękoma jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ją dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się zesra!
212
Dowcip #3920. Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu w kategorii: „Żarty o zakonnicach”.
Jasiu właśnie przeprowadził się do nowego miasta. Poszedł do nowej szkoły. Zakonnica na lekcji religii rozmawiała o przyszłości z dziećmi. Pytała się o wymarzone zawody:
- Kim chcesz zostać jak dorośniesz Jasiu?
- Zostanę księdzem jak mój ojciec, proszę siostry!
- Kim chcesz zostać jak dorośniesz Jasiu?
- Zostanę księdzem jak mój ojciec, proszę siostry!
49
Dowcip #6861. Jasiu właśnie przeprowadził się do nowego miasta. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakonnicach”.
Ksiądz z zakonnicą chodził od wioski do wioski zbierając pieniądze na budowę nowego kościoła. Zaskoczyła ich noc. Poprosili o nocleg jednego gospodarza.
- Ale ja mam tylko jedno wolne łóżko - tłumaczył się zmieszany chłop.
- Nic nie szkodzi - mówi ksiądz - będziemy z siostrą spać w jednym.
Chłop nie mógł zrozumieć jak ksiądz z zakonnicą mogą spać w jednym łóżku. Odciągnął księdza na bok i zapytał się o to.
- To bardzo proste - wyjaśnia ksiądz - pomiędzy sobą położymy deskę.
- A jak się księdzu zachce?
- To ja pójdę na spacer.
- A jak się siostrze zachce?
- To ona pójdzie na spacer.
- A jak się wam obojgu zachce?
- To deska pójdzie na spacer.
- Ale ja mam tylko jedno wolne łóżko - tłumaczył się zmieszany chłop.
- Nic nie szkodzi - mówi ksiądz - będziemy z siostrą spać w jednym.
Chłop nie mógł zrozumieć jak ksiądz z zakonnicą mogą spać w jednym łóżku. Odciągnął księdza na bok i zapytał się o to.
- To bardzo proste - wyjaśnia ksiądz - pomiędzy sobą położymy deskę.
- A jak się księdzu zachce?
- To ja pójdę na spacer.
- A jak się siostrze zachce?
- To ona pójdzie na spacer.
- A jak się wam obojgu zachce?
- To deska pójdzie na spacer.
412
Dowcip #6865. Ksiądz z zakonnicą chodził od wioski do wioski zbierając pieniądze na w kategorii: „Śmieszny humor o zakonnicach”.
Zakonnice idą przez miasto, nagle dwójka punków pac je w dupę i ucieka. One wołają:
- Bójcie się Boga brudasy, jak długo żeście prysznica nie widzieli?
Metalowcy po odejściu rozmawiają:
-Ty, co to jest ten prysznic?
- Nie mam pojęcia, wiesz że jestem niewierzący.
- Bójcie się Boga brudasy, jak długo żeście prysznica nie widzieli?
Metalowcy po odejściu rozmawiają:
-Ty, co to jest ten prysznic?
- Nie mam pojęcia, wiesz że jestem niewierzący.
616
Dowcip #1801. Zakonnice idą przez miasto w kategorii: „Dowcipy o zakonnicach”.
Zgwałcono zakonnicę. Po wszystkim ta strzepuje habit i mówi:
- Nareszcie porządnie i bez grzechu.
- Nareszcie porządnie i bez grzechu.
46
Dowcip #27043. Zgwałcono zakonnicę. w kategorii: „Żarty o zakonnicach”.
Zakonnica zamówiła taxi na długą trasę. Jedzie, jedzie, i nagle do taksówkarza:
- Wy, kierowcy dalekich tras macie dobrze. Bierzecie sobie taką panienkę do lasu i robicie z nią co chcecie.
Facet dziwnie na nią spojrzał, ale jedzie dalej. Sytuacja się powtarza. W końcu taksówkarz wziął zakonnicę do lasu. Ona mówi:
- Ale zróbmy to od tyłu, bo mnie dzisiaj cipa boli.
No i zrobili. Sytuacja powtarza się kilka razy. W końcu dojeżdżają na miejsce.
Zakonnica mówi:
- Wy, kierowcy dalekich tras macie dobrze. A my, pedały, musimy kombinować.
- Wy, kierowcy dalekich tras macie dobrze. Bierzecie sobie taką panienkę do lasu i robicie z nią co chcecie.
Facet dziwnie na nią spojrzał, ale jedzie dalej. Sytuacja się powtarza. W końcu taksówkarz wziął zakonnicę do lasu. Ona mówi:
- Ale zróbmy to od tyłu, bo mnie dzisiaj cipa boli.
No i zrobili. Sytuacja powtarza się kilka razy. W końcu dojeżdżają na miejsce.
Zakonnica mówi:
- Wy, kierowcy dalekich tras macie dobrze. A my, pedały, musimy kombinować.
113
Dowcip #28196. Zakonnica zamówiła taxi na długą trasę. w kategorii: „Kawały o zakonnicach”.
W zakonie siostra przełożona zwołuje zebranie i mówi:
- W zakonie był mężczyzna.
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi!
- Znaleziono prezerwatywę.
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi!
- Była pęknięta.
Wszystkie siostry:
- Hihi!
Jedna:
- Oooh!
- W zakonie był mężczyzna.
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi!
- Znaleziono prezerwatywę.
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi!
- Była pęknięta.
Wszystkie siostry:
- Hihi!
Jedna:
- Oooh!
28
Dowcip #29277. W zakonie siostra przełożona zwołuje zebranie i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o zakonnicach”.
Rozmowa 2 zakonnic:
- Tak sobie myślę Faustysiu, że chyba rzucę ten zakon i zostanę jakąś znaną zagraniczną piosenkarką.
- Zajebiście!
- Tak sobie myślę Faustysiu, że chyba rzucę ten zakon i zostanę jakąś znaną zagraniczną piosenkarką.
- Zajebiście!
71
Dowcip #30752. Rozmowa 2 zakonnic w kategorii: „Żarty o zakonnicach”.
Przychodzi zakonnica do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie.
- Ale się bardzo wstydzę.
- No niech siostra powie.
- No bo latałam nago po parku.
- Piekło moja droga, piekło.
- No piekło, piekło bo dupą wpadłam w pokrzywy.
- Proszę księdza popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie.
- Ale się bardzo wstydzę.
- No niech siostra powie.
- No bo latałam nago po parku.
- Piekło moja droga, piekło.
- No piekło, piekło bo dupą wpadłam w pokrzywy.
113