Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o złodziejach


Kilku złodziejaszków włamuje się w nocy do siedziby rady adwokackiej. W budynku jednak odbywała się akurat narada adwokatów i ci pobili intruzów.
- No, ale nie jest źle. - mówi później jeden ze złodziei. - Mamy dwadzieścia pięć dolarów.
- Idioto! - wrzasnął herszt bandy. - Mówiłem ci, żebyśmy trzymali się z dala od prawników. Przed włamaniem mieliśmy całą stówę.
25

Dowcip #9551. Kilku złodziejaszków włamuje się w nocy do siedziby rady adwokackiej. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.

Na obozie lekkoatletów wykryto włamanie. Policjant przybyły na miejsce zdarzenia przesłuchuje jedynego świadka:
- Więc widział pan sprawcę włamania?To dlaczego nie próbował go pan dogonić?
- Ależ goniłem go! - odpowiada biegacz i dodaje. - Szybko objąłem nad nim prowadzenie, a kiedy się obejrzałem - tak daleko został w tyle, że już go nie było widać!
36

Dowcip #9677. Na obozie lekkoatletów wykryto włamanie. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.

Dyskoteka w remizie. Nagle muzyka się urywa i na proscenium wkracza miejscowy Janusz, wyjmuje mikrofon DJ-owi z ręki i rzecze:
- Zginęły dwa kaski od wu eski. Jak się nie znajdą to dyskoteka będzie, ale rozpieprzona.
45

Dowcip #10328. Dyskoteka w remizie. w kategorii: „Humor o złodziejach”.

Pewnej nocy do mieszkania wkrada się złodziej ... Zapala latarkę i szuka rzeczy wartych wyniesienia. Nagle w ciemności rozlega się głos, który mówi:
- Jezus wie, że jesteś tutaj.
Złodziej prawie dostaje zawału, słysząc głos. Gasi latarkę i paraliżuje go strach. Odczekuje chwilę i nie słyszy nic więcej. Otrząsa się i kontynuuje to po co przyszedł. Kiedy łapie za telewizor, znów wyraźnie słyszy głos, który mówi:
- Jezus patrzy na ciebie.
Kompletnie przerażony złodziej szuka źródła głosu strumieniem światła swojej latarki. W końcu w narożniku pokoju dostrzega papugę.
- To ty mówiłaś?
- Tak. - odpowiada papuga. - Tylko próbuję cię ostrzec, że on patrzy na ciebie.
Złodziej uspokojony mówi:
- A więc mnie ostrzegasz? A kim Ty niby jesteś?
- Mojżesz. - odpowiada ptak.
- Mojżesz? - śmieje się złodziej - Co za kretyn nadał imię Mojżesz papudze?
- Ten sam co nadał imię ” Jezus” Rottweilerowi, który stoi za tobą. Jezus ... Bierz go!
111

Dowcip #10131. Pewnej nocy do mieszkania wkrada się złodziej ... w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.

Franecek Kichol i Masztalski pojechali do RFN. Po dwóch miesiącach kamraci witają Masztalskiego na lotnisku.
- A gdzie Francik? - pyta Zyguś Materzok.
- On tam zostoł.
- Zostoł? Nie godej!
- Sklep otwarł.
- Po dwóch miesiącach sklep otwarł? - dziwi się Ecik. Powiedz, jak on to zrobił?
- Zwyczajnie, łomem.
218

Dowcip #2988. Franecek Kichol i Masztalski pojechali do RFN. w kategorii: „Śmieszne kawały o złodziejach”.

Ciemną nocą przed dom podjeżdża samochód na zgaszonych światłach. Po chwili ktoś zaczął wyłamywać drzwi. Przerażony gospodarz pali książki i notatki.
- Przestań palić - rozlega się głos zza drzwi. - To nie rewizja. Przyjechaliśmy porabować!
18

Dowcip #3002. Ciemną nocą przed dom podjeżdża samochód na zgaszonych światłach. w kategorii: „Śmieszne kawały o złodziejach”.

Do sadu przychodzą dwaj złodzieje kraść jabłka. Po chwili właściciel sadu zorientował się, iż ktoś kradnie jego owoce. Rolnik wyrusza do sadu, aby złapać złodziei i złapał jednego, a drugi uciekł. Wkurzony sadownik złapał złodzieja za jaja i pyta:
- Ktoś ty?
On nic nie mówi.
- Ktoś ty?! - i mocniej przekręcił za jaja.
On nie odezwał się ani słowem.
Sadownik tak mu wykręcił jaja, że mu się łzy polały i pyta.
- Ktoś ty?!
A on na to:
- Jasiek niemowa z Krakowa!
212

Dowcip #3102. Do sadu przychodzą dwaj złodzieje kraść jabłka. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.

Jasiu, który się jąkał poszedł z kolegami do sadu na jabłka. Chłopcy kazali mu stać na czatach. Jeden mówi do jasia:
- Jak będziesz kogoś widział to krzycz ”chłop”.
Koledzy zbierają jabłka. Nagle Jasio krzyczy:
- Chłop ... chłop ...
Chłopcy błyskawicznie zeszli z drzewa i uciekają, a Jasio:
- Chłop .. chłop .. chłopaki zostawcie mi kilka jabłek.
212

Dowcip #3730. Jasiu, który się jąkał poszedł z kolegami do sadu na jabłka. w kategorii: „Żarty o złodziejach”.

Pijany facet okrada bank w Nowym Yorku i wychodzi na ulicę. Przechodzący gościu chce zawołać policję i krzyczy po angielsku:
- Police, police!
A złodziej odpowiada:
- Nie dziękuje, nie potrzebuje pomocy. Sam se police.
27

Dowcip #4299. Pijany facet okrada bank w Nowym Yorku i wychodzi na ulicę. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.

Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku. Po powrocie do samochodu stwierdził brak pozostawionej na siedzeniu jesionki. W mig otoczyło go grono gapiów.
- To pańska wina! - odezwał się jeden z nich - Nie pozostawia się tak lekkomyślnie płaszcza w samochodzie.
Drugi orzekł:
- To raczej wina szofera, który nie zwrócił uwagi na nie domknięte drzwiczki.
- Co tam szofer! - wtrącił trzeci - Portier bankowy winien był zauważyć uciekającego z płaszczem złodzieja!
- Tak jest! - westchnął na koniec znakomity fizyk - My trzej ponosimy winę... Niewinny jest jedynie złodziej, bo musiał, biedaczysko, zarobić parę groszy na chleb powszedni.
510

Dowcip #4443. Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.

Śmieszne żarty o złodziejachHumor o złodziejachŻarty o złodziejachKawały o złodziejachŚmieszny humor o złodziejachDowcipy o złodziejachŚmieszne kawały o złodziejachŚmieszne dowcipy o złodziejach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Nowe motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas zimowy» Opiekunka do dziecka» Słownik rymów do wyrazów» Internetowy słownik antonimów języka polskiego» Stopniowanie przysłówków online» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Translator Alfabetu Morse'a» Wyliczanki do skakanki» Odmiana wyrazów online» Słownik definicji
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost