Dowcipy o więźniach
Rozmawia dwóch więźniów:
- Jak wpadłeś? - pyta jeden.
- Przez przypadek, mój syn napisał w szkole wypracowanie na temat: ”Co robi mój tato?”.
- Jak wpadłeś? - pyta jeden.
- Przez przypadek, mój syn napisał w szkole wypracowanie na temat: ”Co robi mój tato?”.
412
Dowcip #15761. Rozmawia dwóch więźniów w kategorii: „Humor o więźniach”.
Dwóch skazańców siedzi w więzieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napadłem na bank z bronią w ręku, zastrzeliłem dwóch ochroniarzy i ukradłem samochód.
- A ty za co siedzisz?
- Za kurę?
- Jak to?
- Bo cholera wpadła do ogródka, kopała kopała aż teściową odkopała.
- Za co siedzisz?
- Napadłem na bank z bronią w ręku, zastrzeliłem dwóch ochroniarzy i ukradłem samochód.
- A ty za co siedzisz?
- Za kurę?
- Jak to?
- Bo cholera wpadła do ogródka, kopała kopała aż teściową odkopała.
321
Dowcip #14026. Dwóch skazańców siedzi w więzieniu. w kategorii: „Dowcipy o więźniach”.
Dziennikarka pyta więźnia:
- Czy, gdy odsiedzi pan swój wyrok, będzie pan szczęśliwy?
- Nie wiem, proszę pani. Jestem skazany na dożywocie.
- Czy, gdy odsiedzi pan swój wyrok, będzie pan szczęśliwy?
- Nie wiem, proszę pani. Jestem skazany na dożywocie.
26
Dowcip #14175. Dziennikarka pyta więźnia w kategorii: „Humor o więźniach”.
W więzieniu siedzi facet bez zębów z niewidomym. Szczerbaty mówi do niewidomego:
- Ja przegryzę kraty, a ty się rozglądaj.
- Ja przegryzę kraty, a ty się rozglądaj.
58
Dowcip #14232. W więzieniu siedzi facet bez zębów z niewidomym. w kategorii: „Żarty o więźniach”.
W celi straceń skazany czeka na egzekucję. Podchodzi do niego strażnik i mówi:
- Za godzinę zostanie pan powieszony, ale zanim to nastąpi, spytają o pańskie ostatnie życzenie. Czy mógłbym mieć do pana prośbę?
- Tak, słucham.
- Niech pan poprosi, żeby mi podwyższyli pensję!
- Za godzinę zostanie pan powieszony, ale zanim to nastąpi, spytają o pańskie ostatnie życzenie. Czy mógłbym mieć do pana prośbę?
- Tak, słucham.
- Niech pan poprosi, żeby mi podwyższyli pensję!
46
Dowcip #14447. W celi straceń skazany czeka na egzekucję. w kategorii: „Śmieszne żarty o więźniach”.
Spotykają się dwie więźniarki i śpiewają:
- Ja mam dwadzieścia lat, ty masz dwadzieścia lat, a on ma dożywocie.
- Ja mam dwadzieścia lat, ty masz dwadzieścia lat, a on ma dożywocie.
26
Dowcip #14613. Spotykają się dwie więźniarki i śpiewają w kategorii: „Kawały o więźniach”.
Rozmowa w więzieniu:
- Za co siedzisz?
- Za nic.
- Jak to: za nic?
- Byłem magazynierem dużego składu.
- I co?
- Przyjechali kontrolerzy i niczego nie znaleźli.
- Za co siedzisz?
- Za nic.
- Jak to: za nic?
- Byłem magazynierem dużego składu.
- I co?
- Przyjechali kontrolerzy i niczego nie znaleźli.
26
Dowcip #14636. Rozmowa w więzieniu w kategorii: „Kawały o więźniach”.
Były więzień podczas rozmowy rekrutacyjnej:
- Jak długo przebywaliście w ostatnim miejscu pracy?
- Sześć lat.
- To nawet sporo. A dlaczego stamtąd odeszliście?
- Musiałem, była amnestia.
- Jak długo przebywaliście w ostatnim miejscu pracy?
- Sześć lat.
- To nawet sporo. A dlaczego stamtąd odeszliście?
- Musiałem, była amnestia.
23
Dowcip #14932. Były więzień podczas rozmowy rekrutacyjnej w kategorii: „Kawały o więźniach”.
Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają:
- Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach?
- Źle się czułam i poszłam do lekarza.
- Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś?
- To niesprawiedliwe, że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu.
- No dobrze. I co powiedział lekarz?
- Że chyba jestem w ciąży.
- Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach?
- Źle się czułam i poszłam do lekarza.
- Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś?
- To niesprawiedliwe, że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu.
- No dobrze. I co powiedział lekarz?
- Że chyba jestem w ciąży.
36
Dowcip #8318. Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają w kategorii: „Śmieszne kawały o więźniach”.
Kolega pyta więźnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić kasę wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozów, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz.
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić kasę wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozów, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz.
29