Dowcipy o więźniach
Do pracy przyjmują nowego pracownika. Kadrowa pyta go:
- Jak długo był Pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Czy opuścił go Pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie! Dzięki amnestii!
- Jak długo był Pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Czy opuścił go Pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie! Dzięki amnestii!
34
Dowcip #9516. Do pracy przyjmują nowego pracownika. w kategorii: „Śmieszne kawały o więźniach”.
Kat mówi do skazanego:
- Gratuluję, jesteś setnym skazanym, którego powieszę. Jakie jest twoje ostatnie życzenie?
- Wypuść mnie z okazji jubileuszu!
- Gratuluję, jesteś setnym skazanym, którego powieszę. Jakie jest twoje ostatnie życzenie?
- Wypuść mnie z okazji jubileuszu!
36
Dowcip #9762. Kat mówi do skazanego w kategorii: „Żarty o więźniach”.
W więzieniu psycholog rozmawia z więźniem:
- Proszę dokończyć zdanie: ”Dziadek i babcia posadzili rzepę ...”
A więzień na to:
- ” A Rzepa jak wyszedł to załatwił dziada i babę”.
- Proszę dokończyć zdanie: ”Dziadek i babcia posadzili rzepę ...”
A więzień na to:
- ” A Rzepa jak wyszedł to załatwił dziada i babę”.
313
Dowcip #10099. W więzieniu psycholog rozmawia z więźniem w kategorii: „Śmieszne kawały o więźniach”.
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro prysznic.
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro prysznic.
19
Dowcip #4756. Świeżo osadzony więzień drze się zza krat w kategorii: „Śmieszny humor o więźniach”.
Nauczycielka pyta Krzysia:
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić.
- Siadaj, dwója! A Ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu.
- Siadaj, dwója! A Ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić.
- Siadaj, dwója! A Ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu.
- Siadaj, dwója! A Ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
413
Dowcip #5737. Nauczycielka pyta Krzysia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o więźniach”.
Dwaj lekarze siedzą w celi. Jeden wzdycha:
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczono by mi 90% pomyłek.
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczono by mi 90% pomyłek.
111
Dowcip #5821. Dwaj lekarze siedzą w celi. w kategorii: „Żarty o więźniach”.
Żona odklada czasopismo i zwraca się do męża:
- Wyobraź sobie, że w Nowym Jorku wsadzili do więzienia mężczyznę, który miał cztery żony.
- Za karę, czy żeby odpoczął? - pyta mąż.
- Wyobraź sobie, że w Nowym Jorku wsadzili do więzienia mężczyznę, który miał cztery żony.
- Za karę, czy żeby odpoczął? - pyta mąż.
110
Dowcip #5863. Żona odklada czasopismo i zwraca się do męża w kategorii: „Żarty o więźniach”.
W areszcie śledczym oficer przesłuchuje zatrzymanego:
- Siedzieliście kiedyś w wiezieniu?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat?
- Pięć, panie oficerze.
- Za co siedzieliście?
- Za nic.
- Kłamiecie! Za nic siedzi się 10 lat.
- Siedzieliście kiedyś w wiezieniu?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat?
- Pięć, panie oficerze.
- Za co siedzieliście?
- Za nic.
- Kłamiecie! Za nic siedzi się 10 lat.
26
Dowcip #6066. W areszcie śledczym oficer przesłuchuje zatrzymanego w kategorii: „Kawały o więźniach”.
Późne lata czterdzieste. W celi siedzi trzech gości:
- Za co siedzisz?
- Bo poparłem Gomółkę, a ty za co?
- Bo sprzeciwiałem się Gomółce. E, ty w kacie - za co siedzisz?
- Ja jestem Gomółka.
- Za co siedzisz?
- Bo poparłem Gomółkę, a ty za co?
- Bo sprzeciwiałem się Gomółce. E, ty w kacie - za co siedzisz?
- Ja jestem Gomółka.
46
Dowcip #6147. Późne lata czterdzieste. w kategorii: „Kawały o więźniach”.
Adwokat zwraca się do swojego klienta skazanego za morderstwo:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobra i zła. Zła jest taka, że zostanie pan stracony jutro na krześle elektrycznym.
- Boże święty! - krzyczy skazany. - To jaka jest ta dobra wiadomość?
- Udało mi się wynegocjować niewielkie zmniejszenie woltażu.
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobra i zła. Zła jest taka, że zostanie pan stracony jutro na krześle elektrycznym.
- Boże święty! - krzyczy skazany. - To jaka jest ta dobra wiadomość?
- Udało mi się wynegocjować niewielkie zmniejszenie woltażu.
28