Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o wariatach


Policja poszukuje dwóch uciekinierów z więzienia i jednego wariata z zakładu dla psychicznie chorych. W parku jeden z policjantów podchodzi do podejrzanie szeleszczącego drzewa i pyta:
- Jest tam kto?
- Ćwir, ćwir! To ja, wróbelek!
Policjant kiwa głową ze zrozumieniem i podchodzi do drugiego drzewa.
- Jest tam kto?
- Kra, kra! To ja, wrona.
- Acha - mówi policjant i podchodzi do trzeciego drzewa.
- Jest tam kto?
- Muuuu!
63

Dowcip #29237. Policja poszukuje dwóch uciekinierów z więzienia i jednego wariata z w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wariatach”.

Zmarł dyrektor domu wariatów. Wysłano takich dwóch najmądrzejszych na pogrzeb. Ci poszli. Wrócili i pytają ich jak było:
- Fajnie, a jak muzyka grała, to tylko my tańczyliśmy.
017

Dowcip #24303. Zmarł dyrektor domu wariatów. w kategorii: „Kawały o wariatach”.

Dwóch wariatów ucieka z zakładu psychiatrycznego i jeden mówi do drugiego:
- Ja zaświecę latarkę, a Ty po strumieniu światła przejdziesz i otworzysz mi bramę.
- Tak, Ty zgasisz latarkę, a ja spadnę.
36

Dowcip #27282. Dwóch wariatów ucieka z zakładu psychiatrycznego i jeden mówi do w kategorii: „Kawały o wariatach”.

Do ogrodnika rozsypującego nawóz w ogrodzie szpitala psychiatrycznego podchodzi wariat i pyta:
- Co pan robi?
- Posypuję truskawki nawozem.
Wariat przez chwilę myśli i w końcu mówi:
- Ja zawsze truskawki posypuję cukrem. Ale ja jestem przecież wariatem.
520

Dowcip #20915. Do ogrodnika rozsypującego nawóz w ogrodzie szpitala psychiatrycznego w kategorii: „Kawały o wariatach”.

W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy lekarskiej!
- Co?! Teraz?! W środku nocy?! - denerwuje się zaspany portier. - Pan chyba zwariował!
520

Dowcip #17226. W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wariatach”.

W jednym z zakładów psychiatrycznych będąca na kontroli komisja widzi jak jeden z pensjonariuszy trzyma przy uchu cegłę.
Pytają się go:
- Co pan robi?
- Słucham radia.
Idą dalej i widzą następnego chorego trzymającego również cegłę przy uchu. On na to samo pytanie odpowiada, że również słucha radia. Niedaleko od tych dwóch stoi trzeci pensjonariusz, który trzyma dwie cegły przed sobą i nimi mocno pociera.
Na pytanie komisji, co robi odpowiada, że robi zakłócenia tym dwóm wariatom, co słuchają radia.
212

Dowcip #11600. W jednym z zakładów psychiatrycznych będąca na kontroli komisja widzi w kategorii: „Żarty o wariatach”.

W zakładzie psychiatrycznym chodzi facet ze szczoteczką do zębów przywiązaną do smyczy. Lekarz chcąc mu zrobić przyjemność mówi:
- Ma pan ładnego psa.
- Nie widzi pan, że to szczoteczka do zębów? - odpowiada wariat.
Lekarz odchodzi zmieszany. Po jakimś czasie wariat mówi do szczoteczki:
- Widzisz, Reksiu, jak zrobiliśmy pana doktora na szaro.
314

Dowcip #11711. W zakładzie psychiatrycznym chodzi facet ze szczoteczką do zębów w kategorii: „Kawały o wariatach”.

Przychodzi nowy psychiatra do domu wariatów i zadaje podstawowe pytanie jednemu z pacjentów:
- Jak pan się nazywa?
- Fryderyk Chopin - odpowiada.
Na to zadaje drugie pytanie:
- A kto to panu powiedział?
- Pan Bóg.
Na to słychać głos z sąsiedniego łóżka:
- Ja tak wcale nie powiedziałem.
311

Dowcip #11723. Przychodzi nowy psychiatra do domu wariatów i zadaje podstawowe w kategorii: „Kawały o wariatach”.

W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany pomalowano na brązowo. Ktoś zdarł całą farbę. Ponownie pomalowano je na brązowo i znów ktoś zdarł całą farbę. Za trzecim razem pomalowano ściany na zielono. W czasie obchodu lekarz wchodzi do jednej z sal, widzi wariatów wpatrujących się w ścianę i pyta:
- Dlaczego tak patrzycie na tą ścianę?
- Czekamy aż czekolada dojrzeje.
410

Dowcip #11861. W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany w kategorii: „Żarty o wariatach”.

W szpitalu psychiatrycznym wybuchł bunt i wszyscy wariaci poprzyczepiali się do sufitów. Ordynator próbował różnych metod by ich pościągać, ale mu się nie udało. Media nagłośniły sprawę i prośbę o pomoc ordynatora. Do szpitala zgłosił się policjant i stwierdził, że załatwi problem. Wszedł do pierwszej sali i mówi:
- Hej już jesień !
Wszyscy wariaci pospadali na ziemię. Wszedł do drugiej sali i mówi:
- Hej już jesień!
Znów wszyscy wariaci odkleili się od sufitu i spadli na ziemię. Sytuacja powtórzyła się w kilku następnych salach. Wchodzi do ostatniej sali i woła:
- Hej już jesień!
A tu nic! Wariaci dalej wiszą pod sufitem. Woła więc jeszcze raz:
- Już jesień!
Wariaci dalej wiszą. Nagle jeden z wariatów woła:
- Nie widzisz, że to drzewo iglaste.?
319

Dowcip #12315. W szpitalu psychiatrycznym wybuchł bunt i wszyscy wariaci w kategorii: „Kawały o wariatach”.

Dowcipy o wariatachŚmieszne dowcipy o wariatachŚmieszne żarty o wariatachŚmieszne kawały o wariatachŻarty o wariatachKawały o wariatachŚmieszny humor o wariatachHumor o wariatach




Przydatne zasoby» Synonim» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do drukowania» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Następna zmiana czasu» Odpowiedzi do krzyżówek» Wyliczanki rymowanki» Opiekunowie do seniora» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Nowe samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów rzeczowniki» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online» Słownik definicji i haseł» Antonim» Odmiana przez przypadki imion » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost