Dowcipy o uczniach
Pani pyta na lekcji dzieci:
- Jak robi kotek?
Zgłasza się Małgosia i mówi:
- Miau, miau proszę pani.
- Dobrze Małgosiu, a teraz mi powiedzcie jak robi krówka?
Zgłasza się Zuzia i mówi:
- Muu, muu proszę pani.
- Dobrze Zuziu, a teraz powiedzcie mi jak robi piesek?
Zgłasza się Jasio i mówi:
- Na ziemie i ręce na głowę.
- Jak robi kotek?
Zgłasza się Małgosia i mówi:
- Miau, miau proszę pani.
- Dobrze Małgosiu, a teraz mi powiedzcie jak robi krówka?
Zgłasza się Zuzia i mówi:
- Muu, muu proszę pani.
- Dobrze Zuziu, a teraz powiedzcie mi jak robi piesek?
Zgłasza się Jasio i mówi:
- Na ziemie i ręce na głowę.
320
Dowcip #27735. Pani pyta na lekcji dzieci w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
- Dostałem pierwszą jedynkę w szkole.
- Nie martw się przecież uczeń bez pały to ...
- Uczennica?
- Dostałem pierwszą jedynkę w szkole.
- Nie martw się przecież uczeń bez pały to ...
- Uczennica?
214
Dowcip #26338. Przychodzi Jasiu do mamy i mówi w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Nauczycielka daje klasie zadanie:
- Ułóżcie zdanie zawierające słowo ananas.
Pierwsza zgłasza się Małgosia:
- Ananas jest zdrowym owocem.
Później zgłasza się Paweł:
- Ananas rośnie na palmach.
- Teraz ty Jasiu. - mówi nauczycielka.
A Jasiu na to:
- Basia puściła bąka a na nas leci smród.
- Ułóżcie zdanie zawierające słowo ananas.
Pierwsza zgłasza się Małgosia:
- Ananas jest zdrowym owocem.
Później zgłasza się Paweł:
- Ananas rośnie na palmach.
- Teraz ty Jasiu. - mówi nauczycielka.
A Jasiu na to:
- Basia puściła bąka a na nas leci smród.
213
Dowcip #26446. Nauczycielka daje klasie zadanie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Przy kasie w markecie stoją ojciec i synek. Synek pyta:
- Tato, a dlaczego te prezerwatywy są pakowane po trzy sztuki?
Ojciec na to:
- A wiesz, bo to zestaw uczniowski, bo uczniowie cały tydzień się uczą, a bzykają tylko w piątek, sobotę i niedzielę.
- Aha, - mówi synek i dalej drąży temat - a te sześciopaki to dla kogo?
- A te synku, to dla studentów, cały tydzień bzykają, a w niedzielę odpoczywają.
- Tato, tato, a te po dwanaście?
- A te to dla żonatych ...
- Jak to? - pyta zdziwiony synek.
- No wiesz: styczeń, luty, marzec, kwiecień itd.
- Tato, a dlaczego te prezerwatywy są pakowane po trzy sztuki?
Ojciec na to:
- A wiesz, bo to zestaw uczniowski, bo uczniowie cały tydzień się uczą, a bzykają tylko w piątek, sobotę i niedzielę.
- Aha, - mówi synek i dalej drąży temat - a te sześciopaki to dla kogo?
- A te synku, to dla studentów, cały tydzień bzykają, a w niedzielę odpoczywają.
- Tato, tato, a te po dwanaście?
- A te to dla żonatych ...
- Jak to? - pyta zdziwiony synek.
- No wiesz: styczeń, luty, marzec, kwiecień itd.
224
Dowcip #24133. Przy kasie w markecie stoją ojciec i synek. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Kontrola Sanepidu w szkolnej stołówce:
- Co oznacza ten obiadek co go tu dzieci jedzą?
Naczelna Kucharka:
- Zielone jest metaforą szyneczki z Constaru, a pomarańczowe - alegorią walczącego o demokrację barszczu ukraińskiego.
- Co oznacza ten obiadek co go tu dzieci jedzą?
Naczelna Kucharka:
- Zielone jest metaforą szyneczki z Constaru, a pomarańczowe - alegorią walczącego o demokrację barszczu ukraińskiego.
46
Dowcip #23056. Kontrola Sanepidu w szkolnej stołówce w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Nauczycielskie teksty:
- Jesteście tak ciemni jak buraki, powinni was na polu siać!
- Jesteście tak ciemni jak buraki, powinni was na polu siać!
40
Dowcip #21551. Nauczycielskie teksty w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Ze szkolnego dzienniczka:
- Na lekcji zajęć praktyczno - technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.
- Na lekcji zajęć praktyczno - technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.
60
Dowcip #21277. Ze szkolnego dzienniczka w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Uwagi w dzienniczku:
”Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z głową mokrą i sucha gąbką.”
”Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z głową mokrą i sucha gąbką.”
37
Dowcip #21231. Uwagi w dzienniczku w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Pod szkołą przystaje autobus, nauczyciel zwraca się do stojących i czekających cierpliwie dzieci:
- Pamiętajcie dzieci, nie ma tu żadnego rasizmu! Od teraz jesteśmy wszyscy niebiescy! A teraz więc wsiadać mi szybciutko, ale ciemno niebiescy do tyłu!
- Pamiętajcie dzieci, nie ma tu żadnego rasizmu! Od teraz jesteśmy wszyscy niebiescy! A teraz więc wsiadać mi szybciutko, ale ciemno niebiescy do tyłu!
29
Dowcip #21407. Pod szkołą przystaje autobus w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Pani w szkole zadała aby dzieci w domu wymyśliły jakiś ładny kolor. Jasiu w domu siedział i starał się wymyślić jakiś ładny kolor i wymyślił! Anielski Błękit!
Tak, pomyślał, że to świetny pomysł, ale postanowił zadzwonić do Tomka, najlepszego ucznia w klasie, aby porównać kolory.
- Cześć Tomek! Jaki kolor wymyśliłeś?
- Anielski Błękit Jasiu.
Jasiu zdenerwowany odłożył słuchawkę i pomyślał, ”Pani na pewno nie uwierzy, że to ja go wymyśliłem, bo to Tomek jest najlepszym uczniem w klasie”
Jasiu dalej siedział i rozmyślał nad kolorem aż wymyślił Krwistą Czerwień! Uradowany na następny dzień w szkole nie mógł się doczekać aż pani wywoła go do odpowiedzi, aby pochwalić się swoim kolorem. Pani zaczęła pytać:
- Tomku jaki kolor wymyśliłeś? - zapytała pani
- Anielski Błękit proszę pani! - odpowiedział Tomek
- Świetnie Tomu. Pięć.
- Teraz może Jasiu nam powie.
Nagle do klasy wszedł pan Dyrektor wraz z małym murzynkiem.
- Dzieci, to wasz nowy kolega Mumud z Kenii. Będzie chodził do waszej klasy. - powiedział dyrektor
- Świetnie, Witaj Mumud, może od razu powiesz nam jaki śliczny kolor znasz? - zapytała pani
- Krwista Czerwień proszę pani! - odpowiedział mały murzynek
- Świetnie, no to teraz pora na Jasia. Jasiu jaki kolor wymyśliłeś?
- Popieprzony czarny.
Tak, pomyślał, że to świetny pomysł, ale postanowił zadzwonić do Tomka, najlepszego ucznia w klasie, aby porównać kolory.
- Cześć Tomek! Jaki kolor wymyśliłeś?
- Anielski Błękit Jasiu.
Jasiu zdenerwowany odłożył słuchawkę i pomyślał, ”Pani na pewno nie uwierzy, że to ja go wymyśliłem, bo to Tomek jest najlepszym uczniem w klasie”
Jasiu dalej siedział i rozmyślał nad kolorem aż wymyślił Krwistą Czerwień! Uradowany na następny dzień w szkole nie mógł się doczekać aż pani wywoła go do odpowiedzi, aby pochwalić się swoim kolorem. Pani zaczęła pytać:
- Tomku jaki kolor wymyśliłeś? - zapytała pani
- Anielski Błękit proszę pani! - odpowiedział Tomek
- Świetnie Tomu. Pięć.
- Teraz może Jasiu nam powie.
Nagle do klasy wszedł pan Dyrektor wraz z małym murzynkiem.
- Dzieci, to wasz nowy kolega Mumud z Kenii. Będzie chodził do waszej klasy. - powiedział dyrektor
- Świetnie, Witaj Mumud, może od razu powiesz nam jaki śliczny kolor znasz? - zapytała pani
- Krwista Czerwień proszę pani! - odpowiedział mały murzynek
- Świetnie, no to teraz pora na Jasia. Jasiu jaki kolor wymyśliłeś?
- Popieprzony czarny.
413