Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o ubiorze


Żona przychodzi do domu i szczebiota do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja, popatrz, nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki i nie mój rozmiar.
111

Dowcip #2641. Żona przychodzi do domu i szczebiota do męża w kategorii: „Kawały o ubiorze”.

Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki:
- Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
- Wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.
48

Dowcip #4333. Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki w kategorii: „Śmieszne żarty o ubiorze”.

Małgosia do mamy:
- Mamo! Idę na dwór.
- Z tą dziurą w rajstopach?
- Nie z tą Kaśką z Browarnej.
58

Dowcip #4370. Małgosia do mamy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ubiorze”.

Pani Kowalska pyta Kowalskiego:
- Jak mam się ubrać do teatru?
- Szybko - odpowiada mąż.
427

Dowcip #610. Pani Kowalska pyta Kowalskiego w kategorii: „Żarty o ubiorze”.

Kobieta próbowała wsiąść do autobusu, ale jej spódnica była za ciasna i nie mogła wejść do środka. Więc sięgnęła do tyłu i poluźniła suwak. Jednak spódnica nadal była za ciasna. Więc znów poluźniła suwak, lecz nadal nic. W końcu poluźniła suwak po raz trzeci. Nagle poczuła parę rąk na swojej pupie, które próbowały wepchnąć ją na pokład autobusu. Kobieta odwróciła się z oczami pełnymi gniewu i powiedziała pełnym oburzenia głosem:
- Proszę Pana nie znam Pana na tyle dobrze, aby mógł Pan zachowywać się w ten sposób!
Na to mężczyzna uśmiechnął się i spokojnie oświadczył:
- Proszę Pani ja też Pani nie znam na tyle dobrze, aby Pani mogła rozpinać mój rozporek trzy razy!
15

Dowcip #16858. Kobieta próbowała wsiąść do autobusu w kategorii: „Dowcipy o ubiorze”.

Pewnego dnia Szkot wybierał się na spotkanie w interesach, w którym to celu miał pojechać do Glasgow. Kiedy odstrojony wyszedł z domu, stanął na krawężniku. W pewnym momencie przejechał obok samochód i ochlapał go błotem.
- Mój garnitur! Mój nowy garnitur!
Szkot, stwierdziwszy że takiej plamy nie da się doprać, załamał się. W końcu garnitur był drogi. Jednak uznał, że tym interesem sobie odbije. Wsiadł więc do luksusowego samochodu i ruszył. Tylko wyjechał z miasta, a jakiś pirat drogowy wjechał mu w bagażnik, po czym uciekł. Szkot drze się:
- Moja BMW - ica! Moja kochana BMW - ica!
Chcąc zobaczyć jak wielkie są zniszczenia, otworzył drzwi. Jednak gdy tylko wyszedł z samochodu, przejeżdżający obok mercedes urwał mu rękę.
- Mój Rolex! Mój Rolex!
105

Dowcip #18051. Pewnego dnia Szkot wybierał się na spotkanie w interesach w kategorii: „Kawały o ubiorze”.

Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?
- Jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.
29

Dowcip #6153. Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać w kategorii: „Śmieszne żarty o ubiorze”.

Raz Stalin postanowił osobiście sprawdzić, jakie jest położenie chłopów w Związku Sowieckim. Pojechał więc do odległego kołchozu.
- Jak wam się powodzi, towarzysze? - spytał spotkanych kołchoźników.
- Ano widzicie, ojczulku. Dawniej mieliśmy dwie koszule i dwie pary spodni, teraz jedną koszulę i jedne spodnie ...
- Ależ towarzysze! Pamiętajcie, że dobrobyt nie zależy od ilości spodni! Może słyszeliście coś o Afryce? Tam towarzysze Murzyni to w ogóle bez spodni chodzą! I bez koszul!
- I bez koszul? - zdziwili się kołchoźnicy. - To tam chyba jeszcze dłużej panuje bolszewizm!
423

Dowcip #9238. Raz Stalin postanowił osobiście sprawdzić w kategorii: „Śmieszne kawały o ubiorze”.

- Jakie śliczne dziecko! - chwali gość najmłodsze dziecko Nowaków. - Włoski po mamusi, nosek po tatusiu.
- Spodenki po bracie, sweter po siostrze. - kończy rezolutny maluch.
05

Dowcip #21191. - Jakie śliczne dziecko! - chwali gość najmłodsze dziecko Nowaków. w kategorii: „Żarty o ubiorze”.

Western. Powolny Joe przychodzi do burdelu i zamawia panienkę. Idą na górę do pokoju, ona już leży gotowa do akcji, a Powolny Joe zdejmuje kapelusz i wyrzuca przez okno.
Zdejmuje spodnie, buty i wyrzuca przez okno. Zdziwiona panienka pyta kowboja:
- Powolny Joe dlaczego wyrzucasz swoje ubranie przez okno?!
- Maleńka, bo zanim Cie przelecę to się moda zmieni.
011

Dowcip #16265. Western. Powolny Joe przychodzi do burdelu i zamawia panienkę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ubiorze”.

Śmieszne kawały o ubiorzeDowcipy o ubiorzeŻarty o ubiorzeŚmieszny humor o ubiorzeKawały o ubiorzeŚmieszne dowcipy o ubiorzeŚmieszne żarty o ubiorzeHumor o ubiorze




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Nowe motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Internetowy słownik rymów do przymiotników» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Stopniowanie przysłówków i przymiotników» Słownik krzyżówkowicza» Internetowy słownik antonimów języka polskiego» Odmiana imion przez przypadki» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki edukacyjne dla dzieci do druku» Kiedy następna zmiana czasu» Praca dla opiekunki do dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost