Dowcipy o turystach
Grupa turystów zwiedza ruiny średniowiecznego zamku. Mały chłopiec przygląda się tym resztkom muru i pyta:
- Tatusiu, to tutaj mama uczyła się jeździć naszym samochodem?
- Tatusiu, to tutaj mama uczyła się jeździć naszym samochodem?
420
Dowcip #27036. Grupa turystów zwiedza ruiny średniowiecznego zamku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o turystach”.
Zagubieni w dżungli turyści spotykają czarnego tubylca. Jeden z Anglików mówi trochę w egzotycznym języku więc pyta:
- Ty nie widzieć wielki biały ptak, który huczy?
- Nie. - odpowiada Afrykańczyk po angielsku - Ale niedaleko jest lotnisko.
- Ty nie widzieć wielki biały ptak, który huczy?
- Nie. - odpowiada Afrykańczyk po angielsku - Ale niedaleko jest lotnisko.
1338
Dowcip #21726. Zagubieni w dżungli turyści spotykają czarnego tubylca. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o turystach”.
- Ahoj baco, co robicie? - zaczepiaja turysci rodem znad morza.
- A choj was to obchodzi!
- A choj was to obchodzi!
413
Dowcip #23733. - Ahoj baco, co robicie? - zaczepiaja turysci rodem znad morza. w kategorii: „Dowcipy o turystach”.
Wraca turysta ze szlaku po górach i spotyka Bacę przy gospodzie.
- Baco, macie jakiej gorzałki bo mi zaschło.
- No momy takie Góraczy.
- Baco, a co to jest to góraczy?
- To jest kieliszek rumu, może dwa, góraczy. Kieliszek wódki, może dwa, góraczy. Szklanka piwa, może dwie, góraczy. Potem to się miesza i piję, jeden raz, drugi raz, góraczy. Potem turysta wychodzi z gospody robi jeden krok, może dwa, góraczy, jak się turysta wypie*doli to turysta będzie wiedzieć co to znaczy góraczy!
- Baco, macie jakiej gorzałki bo mi zaschło.
- No momy takie Góraczy.
- Baco, a co to jest to góraczy?
- To jest kieliszek rumu, może dwa, góraczy. Kieliszek wódki, może dwa, góraczy. Szklanka piwa, może dwie, góraczy. Potem to się miesza i piję, jeden raz, drugi raz, góraczy. Potem turysta wychodzi z gospody robi jeden krok, może dwa, góraczy, jak się turysta wypie*doli to turysta będzie wiedzieć co to znaczy góraczy!
49
Dowcip #31842. Wraca turysta ze szlaku po górach i spotyka Bacę przy gospodzie. w kategorii: „Śmieszne żarty o turystach”.
Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco. Ile mleka dają te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.-
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się, że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
- Baco. Ile mleka dają te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.-
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się, że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
321
Dowcip #30631. Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o turystach”.
Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i wpadł do rowu. Na jego szczęście akurat obok przejeżdżał furmanką miejscowy zamożny rolnik Bolesław Berdyś, właściciel trzech dorodnych koni. Furmankę ciągnął Roki, młode i silne konisko, aczkolwiek trochę na bakier ze wzrokiem mające. Berdyś postanowił pomóc zamiejscowemu. Podprzągł Rokiego do auta w rowie i cmoka:
- Ciągnij Baśka, ciągnij!
Roki nawet nie drgnie. Stoi bez ruchu. Więc Berdyś rozkazuje:
- Ciągnij Siwy, ciągnij!
Koń podniósł ogon i się odlał. Wtedy Berdyś rzuca nonszalancko:
- Ciągnij Roki, ciągnij ...
Dziesięć sekund i Roki wyciąga samochód z rowu. Turysta jest uszczęśliwiony ale kompletnie nie rozumie sytuacji. Więc Berdyś mu tłumaczy po swojemu:
- Roki jest prawie ślepy i jak myśli, że jest tylko sam do roboty, to za cholerę nie pociągnie.
- Ciągnij Baśka, ciągnij!
Roki nawet nie drgnie. Stoi bez ruchu. Więc Berdyś rozkazuje:
- Ciągnij Siwy, ciągnij!
Koń podniósł ogon i się odlał. Wtedy Berdyś rzuca nonszalancko:
- Ciągnij Roki, ciągnij ...
Dziesięć sekund i Roki wyciąga samochód z rowu. Turysta jest uszczęśliwiony ale kompletnie nie rozumie sytuacji. Więc Berdyś mu tłumaczy po swojemu:
- Roki jest prawie ślepy i jak myśli, że jest tylko sam do roboty, to za cholerę nie pociągnie.
416
Dowcip #23100. Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i w kategorii: „Kawały o turystach”.
W Morskim Oku kąpie się baca. Na to jeden z turystów:
- Baco, nie zimno Wam?
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- To jak Wam jest?
- Jędrzej.
- Baco, nie zimno Wam?
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- To jak Wam jest?
- Jędrzej.
319
Dowcip #17358. W Morskim Oku kąpie się baca. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o turystach”.
Idzie turysta do Bacy i mówi:
- Baco chcę u was przenocować.
A baca do niego:
- No dobra, ale mam tylko jedno łóżko.
A turysta do niego:
- To mogę spać z tobą.
Turysta się budzi w nocy i mówi do Bacy:
- Baco bijecie konia.
Baca do niego:
- Bije.
A turysta do niego:
- A moglibyście bić swojego bo mocie zimne ręce.
- Baco chcę u was przenocować.
A baca do niego:
- No dobra, ale mam tylko jedno łóżko.
A turysta do niego:
- To mogę spać z tobą.
Turysta się budzi w nocy i mówi do Bacy:
- Baco bijecie konia.
Baca do niego:
- Bije.
A turysta do niego:
- A moglibyście bić swojego bo mocie zimne ręce.
513
Dowcip #591. Idzie turysta do Bacy i mówi w kategorii: „Dowcipy o turystach”.
Przychodzi dwóch turystów do bacy i pytają się:
- Baco jest już ciemno, a my jesteśmy zmęczeni, czy możemy przenocować u Ciebie? - pyta jeden.
- No dobrze, ale mam tylko jedno łóżko - odpowiada baca.
- Myślę, że jakoś się pomieścimy - mówi turysta.
Gdy położyli się nagle baca beknął.
- Baco, jeżeli jeszcze raz Ci się zachce krzycz UWAGA - mówi jeden z nich.
Po pewnym czasie baca krzyczy UWAGA. Wtedy turyści pod kołdrę, a tu nagle baca zamiast beknąć jak spodziewali się, puścił bąka.
- Baco jest już ciemno, a my jesteśmy zmęczeni, czy możemy przenocować u Ciebie? - pyta jeden.
- No dobrze, ale mam tylko jedno łóżko - odpowiada baca.
- Myślę, że jakoś się pomieścimy - mówi turysta.
Gdy położyli się nagle baca beknął.
- Baco, jeżeli jeszcze raz Ci się zachce krzycz UWAGA - mówi jeden z nich.
Po pewnym czasie baca krzyczy UWAGA. Wtedy turyści pod kołdrę, a tu nagle baca zamiast beknąć jak spodziewali się, puścił bąka.
75
Dowcip #1464. Przychodzi dwóch turystów do bacy i pytają się w kategorii: „Śmieszny humor o turystach”.
Turysta pyta się górala:
- Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
- A co, mam go pchać?
- Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
- A co, mam go pchać?
610