Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o synu


Na farmie mieszkało starsze małżeństwo i ich trzech synów. Jedynym środkiem wyżywienia w domu była stara krowa. Pewnego rana żona obudziła się i zauważyła w oknie martwą krowę.
- Boże, jak ja teraz rodzinę wykarmię? Życie nie ma sensu.
Mówiąc to powiesiła się. Po jakimś czasie obudził się mąż. Na widok martwej żony i zdechłej krowy strzelił sobie w głowę. Po pewnym czasie do sypialni rodziców wchodzi najstarszy syn. Jego oczom ukazuje się widok martwych rodziców i krowy w tle. Nie widzi sensu życia i idzie do rzeki się utopić. Nad rzeką spotyka piękną syrenę, która mówi:
- Wiem co Ci się przydarzyło. Mogę oddać Ci rodziców i wrócić życie krowie jeśli będziesz się ze mną kochał 5 razy.
Chłopak godzi się, jednak udaje mu się zaspokoić syrenę tylko 4 razy. Ta zawiedziona topi go w rzece. Kolejną osobą, która znajduje martwych rodziców jest średni brat. Widząc tą tragedię idzie nad rzekę odebrać sobie życie. Nad rzeką spotyka syrenę:
- Wiem co Ci się przydarzyło. Mogę oddać Ci rodziców i wrócić życie krowie jeśli będziesz się ze mną kochał 10 razy.
Chłopak przystępuje do działania jednak daje radę tylko 7 razy. Zła syrena jego również topi w rzece. Kiedy najmłodszy z synów znajduje martwych rodziców i widzi, że nie ma braci postanawia poszukać ich nad rzeką. Gdy tam dociera spotyka syrenę, która mówi:
- Mogę wrócić życie Twojej rodzinie jeśli zaspokoisz mnie 15 raz.
- Tylko 15? Dlaczego nie 20? - pyta zdziwiony.
- Dobrze, może być 20 razy.
- W sumie, to mógłbym i 25 razy. - mówi chłopak.
Syrena jest zdziwiona ale zgadza się. Po chwili chłopak dodaje:
- To może zaokrąglimy do 30?
Zirytowana syrena mówi:
- Dobra, wrócę życie Twojej rodzinie jeśli zaspokoisz mnie 30 razy.
- Zaraz, zaraz... - mówi chłopak - Skąd mam pewność, że po trzydziestu razach nie padniesz tak jak krowa?
419

Dowcip #31361. Na farmie mieszkało starsze małżeństwo i ich trzech synów. w kategorii: „Dowcipy o synu”.

Mama blondynka pisze list do syna:
Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jeśli dostaniesz ten list to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jeśli go nie dostaniesz, to daj mi znać, wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę. Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę ”mama”. Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Wujek Ted zmarł niedawno na zawał. Poddaliśmy go kremacji. Było palenia na 3 dni. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Poza tym u nas nic nowego. Kocham Cię. Mama.
313

Dowcip #3495. Mama blondynka pisze list do syna w kategorii: „Humor o synu”.

Syn pyta ojca:
- Tato, jak powstałem?
- To fascynująca historia. Pewnego dnia spotkałem na czacie Twoją mamę. Za pomocą poczty elektronicznej umówiliśmy datę i spotkaliśmy się w kawiarni internetowej. Poszliśmy do odosobnionego pomieszczenia. Mama nie mogła wyjść z pamięci Twojego taty. Rozpoczęliśmy wysyłanie i nagle okazało się, że żadne z nas nie użyło zapory. Ponieważ było już za późno, aby nacisnąć przycisk kasowania, dziewięć miesięcy później ukazał się błogosławiony wirus. Taka była nasza historia. - odparł ojciec.
05

Dowcip #31230. Syn pyta ojca w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.

Ojciec wysyła swojego kilkuletniego syna do łóżka. Nadeszła pora spania. Po chwili z pokoju chłopca dobiega wołanie:
- Tato. Jestem spragniony. Czy możesz przynieść mi wody?
- Nie! Miałeś już swój czas. - odpowiada stanowczym tonem ojciec.
Pięć minut później znowu rozlega się głos.
- Tato! Chce mi się pić! Czy mogę się napić?
- Powiedziałem nie! Jeśli jeszcze raz zapytasz spuszczę Ci lanie!
Po tych słowach nastała chwila ciszy, a później znowu wołanie chłopca:
- Tato!
- Czego?
- A kiedy będziesz już szedł mnie zbić to możesz przynieść mi szklankę wody? Strasznie chce mi się pić!
715

Dowcip #31223. Ojciec wysyła swojego kilkuletniego syna do łóżka. w kategorii: „Kawały o synu”.

Matka i jej syn wrócili do domu ze sklepu. Chłopiec otworzył pudełko krakersów zwierzęcych i rozłożył je na całym stole.
- Co robisz? - zapytała matka.
- Pudełko informuje, że nie można ich jeść jeśli uszczelka jest uszkodzona. Szukam uszczelki.
177

Dowcip #31183. Matka i jej syn wrócili do domu ze sklepu. w kategorii: „Dowcipy o synu”.

Ojciec mówi do syna, który po raz kolejny prosi go o podwiezienie do szkoły:
- Synu, kiedy Abraham Lincoln był w Twoim wieku chodził 12 mil do szkoły.
Syn na to:
- Tato, kiedy Abraham Lincoln był w Twoim wieku, był prezydentem.
367

Dowcip #31169. Ojciec mówi do syna w kategorii: „Humor o synach”.

Ojciec i syn stoją przed klatką słoni w moskiewskim Zoo. Nagle ojciec mówi do syna:
- Jeśli postoimy tu wystarczająco długo, jeden z nich w końcu rzuci do nas trochę jedzenia.
1934

Dowcip #31170. Ojciec i syn stoją przed klatką słoni w moskiewskim Zoo. w kategorii: „Żarty o synu”.

Syn po powrocie ze szkoły mówi do mamy:
- Mamo, mam największe stopy w całej trzeciej klasie. Czy to dlatego, że jestem Norwegiem?
Matka na to:
- Nie. To dlatego, że masz dziewiętnaście lat.
4688

Dowcip #31161. Syn po powrocie ze szkoły mówi do mamy w kategorii: „Śmieszne żarty o synu”.

Matka do syna:
- Dlaczego połknąłeś pieniądze, które Ci dałam?
Syn na to:
- Cóż, powiedziałaś, że to były pieniądze na obiad.
08

Dowcip #31153. Matka do syna w kategorii: „Śmieszny humor o synu”.

Poszedł sobie ojciec z małym synkiem na basen i już po basenie biorą prysznic. Nagle malec się poślizgnął i już miał upaść ale złapał ojca za fiuta, przytrzymał się i utrzymał równowagę. Na to ojciec spoglądając w dół:
- Widzisz synu, jakbyś był z matką to byś się przewrócił.
211

Dowcip #28849. Poszedł sobie ojciec z małym synkiem na basen i już po basenie biorą w kategorii: „Śmieszne żarty o synach”.

Humor o synachDowcipy o synuŚmieszne dowcipy o synuŚmieszne żarty o synuŻarty o synachŚmieszne kawały o synachŚmieszne żarty o synachKawały o synuKawały o synachŚmieszny humor o synuŻarty o synuŚmieszne dowcipy o synachHumor o synuŚmieszny humor o synachDowcipy o synachŚmieszne kawały o synu




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Opiekunka do dzieci» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online» Zagadki edukacyjne do drukowania dla dzieci» Śmieszne wyliczanki» Słownik rymów rzeczowniki» Słownik pojęć» Następna zmiana czasu» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Odmiana przez przypadki imion
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost