Dowcipy o synu
Siedzi facet przed TV i wali konia. W pewnym momencie do pokoju wpada jego syn. Ojciec niewzruszony, dalej robi swoje.
- Tato, tato, co Ty robisz?
- Nic synu, walę sobie konia.
- Ale tato, jak to?
- Normalnie. Niedługo Ty też będziesz tak walił.
- Ale czemu?
- Bo mnie już ręka boli.
- Tato, tato, co Ty robisz?
- Nic synu, walę sobie konia.
- Ale tato, jak to?
- Normalnie. Niedługo Ty też będziesz tak walił.
- Ale czemu?
- Bo mnie już ręka boli.
124
Dowcip #28926. Siedzi facet przed TV i wali konia. w kategorii: „Kawały o synach”.
Mój syn kończył osiemnaście lat, więc dałam mu w prezencie dmuchaną lalę. Powiedział do mnie: ”Mamo, nie trzeba było ... Gdybym miał ochotę sobie ulżyć, to znalazłbym dziewczynę.” ”Taa, jasne, rudy brzydalu”. Powiedziałam.
84
Dowcip #30673. Mój syn kończył osiemnaście lat w kategorii: „Śmieszne kawały o synach”.
Na targu dla jaskiniowców potężny jaskiniowiec podchodzi ze swym czteroletnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz bananów?
Sprzedawca spogląda na wielkie dłonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy garście zębów mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech stracę! Niech będą dwie garście.
- Biorę! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca się do synka:
- Daj temu panu dwie garście zębów mamuta.
- Ile kosztuje ten kosz bananów?
Sprzedawca spogląda na wielkie dłonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy garście zębów mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech stracę! Niech będą dwie garście.
- Biorę! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca się do synka:
- Daj temu panu dwie garście zębów mamuta.
1210
Dowcip #31088. Na targu dla jaskiniowców potężny jaskiniowiec podchodzi ze swym w kategorii: „Śmieszne kawały o synu”.
Postępowi rodzice podczas wakacji zabrali małego synka na plażę nudystów. Mama leży na kocyku, tata poszedł ”się przejść”, junior tapla się w grajdołku. Po chwili przybiega do mamy i woła:
- Mamo! Widziałem panie, które miały cipuszki o wiele większe od twoich!
Mama na to:
- Im większe, tym głupsze! Dziecko poszło się bawić dalej.
Po chwili wraca i melduje:
- Mamo! Widziałem panów, którzy mieli siusiaki o wiele większe niż tata!
Mama stanowczo:
- Im większe, tym głupsi!
Dziecko wraca do wiaderka i foremek. Po paru minutach jednak przybiega z kolejnym raportem:
- Mamo! Mamo! A tata to dopiero co rozmawiał z najgłupszą panią, jaką w życiu widziałem ... I im dłużej rozmawiał, tym bardziej głupiał ...
- Mamo! Widziałem panie, które miały cipuszki o wiele większe od twoich!
Mama na to:
- Im większe, tym głupsze! Dziecko poszło się bawić dalej.
Po chwili wraca i melduje:
- Mamo! Widziałem panów, którzy mieli siusiaki o wiele większe niż tata!
Mama stanowczo:
- Im większe, tym głupsi!
Dziecko wraca do wiaderka i foremek. Po paru minutach jednak przybiega z kolejnym raportem:
- Mamo! Mamo! A tata to dopiero co rozmawiał z najgłupszą panią, jaką w życiu widziałem ... I im dłużej rozmawiał, tym bardziej głupiał ...
319
Dowcip #25056. Postępowi rodzice podczas wakacji zabrali małego synka na plażę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synu”.
- Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny. - mówi klient do sprzedawcy.
- To ma być niespodzianka? - pyta zdziwiony ekspedient.
- Tak, bo syn spodziewa się motocykla.
- To ma być niespodzianka? - pyta zdziwiony ekspedient.
- Tak, bo syn spodziewa się motocykla.
010
Dowcip #26105. - Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny. w kategorii: „Dowcipy o synach”.
Michael Jackson i jego żona znajdują się na porodówce z ich nowym dzieckiem, synem. Nagle wchodzi lekarz i Jackson zadaje pytanie:
- Doktorze, jak długo nie będziemy mogli uprawiać seksu?
- No cóż, poczekałbym, aż będzie miał przynajmniej piętnaście lat.
- Doktorze, jak długo nie będziemy mogli uprawiać seksu?
- No cóż, poczekałbym, aż będzie miał przynajmniej piętnaście lat.
1713
Dowcip #27639. Michael Jackson i jego żona znajdują się na porodówce z ich nowym w kategorii: „Śmieszne żarty o synu”.
W przedziale w pociągu jedzie całkiem młoda i ładna mama z kilkuletnim synkiem. Na przeciwko nich siedzi jakiś facet.
- Proszę pana, czy ma pan żonę? - pyta synek faceta.
- Nie, nie mam.
- A ma pan samochód?
- Mam.
- A dużo pan zarabia?
- Sporo.
- Mamo, o co go jeszcze miałem zapytać?
- Proszę pana, czy ma pan żonę? - pyta synek faceta.
- Nie, nie mam.
- A ma pan samochód?
- Mam.
- A dużo pan zarabia?
- Sporo.
- Mamo, o co go jeszcze miałem zapytać?
07
Dowcip #28120. W przedziale w pociągu jedzie całkiem młoda i ładna mama z w kategorii: „Kawały o synu”.
Córka miała słabe stopnie w szkole, a ostatnio dostała jedynkę z klasówki. Powiedziała o tym ojcu.
- Słuchaj, - mówi ojciec - jeszcze raz dostaniesz jedynkę, to zrobisz mi loda.
- No co Ty tato?!
- Zrobisz, zrobisz!
Córka uczyła się całą noc, ale i tak dostała jedynkę. Wieczorem przychodzi ojciec i mówi:
- No, kochanie, to robisz mi loda.
Ojciec ściągnął spodnie, wyciągnął penisa. Córka tak patrzy i mówi:
- Tato, ale Ty masz gówno za napletkiem.
A ojciec na to:
- A co, Ty myślisz, że Twój brat ma samie piątki?
- Słuchaj, - mówi ojciec - jeszcze raz dostaniesz jedynkę, to zrobisz mi loda.
- No co Ty tato?!
- Zrobisz, zrobisz!
Córka uczyła się całą noc, ale i tak dostała jedynkę. Wieczorem przychodzi ojciec i mówi:
- No, kochanie, to robisz mi loda.
Ojciec ściągnął spodnie, wyciągnął penisa. Córka tak patrzy i mówi:
- Tato, ale Ty masz gówno za napletkiem.
A ojciec na to:
- A co, Ty myślisz, że Twój brat ma samie piątki?
2216
Dowcip #28469. Córka miała słabe stopnie w szkole w kategorii: „Dowcipy o synach”.
W przedziale podróżny zwraca się do nieznajomej kobiety siedzącej naprzeciw niego:
- Czy mogłaby pani powiedzieć swojemu synowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
- Oczywiście... Kaziu! Przestań zachowywać się jak idiota!
- Czy mogłaby pani powiedzieć swojemu synowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
- Oczywiście... Kaziu! Przestań zachowywać się jak idiota!
36
Dowcip #18673. W przedziale podróżny zwraca się do nieznajomej kobiety siedzącej w kategorii: „Śmieszny humor o synu”.
Matka Zhai Yonglinga była bardzo pobożna i cały dzień recytowała pisma buddyjskie. Któregoś dnia Yongling wpadł na pewien pomysł. Kiedy matka zawzięcie się modliła, zawołał ją. Matka przerwała modlitwę i odkrzyknęła:
- Czego chcesz?
Ale Yongling nie odpowiedział, tylko ciągle wołał jej imię. W końcu matka nie wytrzymała:
- Przestań mnie tak ciągle wołać! Po co to robisz?!
- Widzisz, mamo, zawołałem cię zaledwie parę razy i jak się zirytowałaś. A co dopiero musi czuć Budda, skoro bez przerwy wzywasz jego imię!
- Czego chcesz?
Ale Yongling nie odpowiedział, tylko ciągle wołał jej imię. W końcu matka nie wytrzymała:
- Przestań mnie tak ciągle wołać! Po co to robisz?!
- Widzisz, mamo, zawołałem cię zaledwie parę razy i jak się zirytowałaś. A co dopiero musi czuć Budda, skoro bez przerwy wzywasz jego imię!
46