Dowcipy o synu
Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad. Nagle dziecko mówi:
- A gdzie kompot?
Na to zdezorientowana matka:
- Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
- Bo zawsze był kompot.
- A gdzie kompot?
Na to zdezorientowana matka:
- Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
- Bo zawsze był kompot.
17
Dowcip #24181. Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma dwadzieścia lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma trzydzieści- czterdzieści lat są jak gruszki, wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po pięćdziesiątce są jak cebule ...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta. U dwudziestolatka jest jak dąb, twardy i potężny. Jak facet ma trzydzieści- czterdzieści lat jest jak brzoza, elastyczny, ale niezawodny. A po
pięćdziesiątce jest jak choinka na Boże Narodzenie.
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby ...
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma dwadzieścia lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma trzydzieści- czterdzieści lat są jak gruszki, wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po pięćdziesiątce są jak cebule ...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta. U dwudziestolatka jest jak dąb, twardy i potężny. Jak facet ma trzydzieści- czterdzieści lat jest jak brzoza, elastyczny, ale niezawodny. A po
pięćdziesiątce jest jak choinka na Boże Narodzenie.
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby ...
218
Dowcip #24183. Rodzina siedzi przy obiedzie. w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
Siedzi facet w fotelu i je cukierki. Obok biega trzyletni synek i krzyczy:
- Tatuś nie daje cukierka! Tatuś nie daje cukierka!
Tatuś melancholijnie:
- ”Nie daje” to mamusia, a tatuś się nie dzieli ...
- Tatuś nie daje cukierka! Tatuś nie daje cukierka!
Tatuś melancholijnie:
- ”Nie daje” to mamusia, a tatuś się nie dzieli ...
310
Dowcip #24210. Siedzi facet w fotelu i je cukierki. w kategorii: „Kawały o synu”.
Do Ameryki po raz pierwszy w życiu przylatuje rodzina z jednego z krajów Trzeciego Świata. Ojciec z kilkuletnim synem postanawiają udać się do jednego z wielkich centrów handlowych. Są zachwyceni wszystkim, co tam widzą, ale w pewnym momencie stają zdumieni przed dwoma metalowymi kawałkami ściany, które co jakiś czas rozsuwają się i zasuwają. Stoją jak zaczarowani i patrzą się na to niesamowite zjawisko. Tymczasem do metalowych ścian podjeżdża staruszka na wózku inwalidzkim, naciska guzik obok i ściany się rozsuwają. Staruszka wjeżdża do środka, ściany za nią się zamykają, a nad nimi zaczynają włączać się światełka - po kolei od lewej do prawej, a następnie z powrotem - od prawej do lewej, ściany się rozsuwają i ze środka wychodzi dwudziestoletnia zgrabna blondynka. Przerywając chwilę napięcia syn pyta ojca:
- Tata, co to takiego?
- Nie wiem, synku, ale pędem przyprowadź matkę!
- Tata, co to takiego?
- Nie wiem, synku, ale pędem przyprowadź matkę!
38
Dowcip #33591. Do Ameryki po raz pierwszy w życiu przylatuje rodzina z jednego z w kategorii: „Żarty o synu”.
Przychodzi córka do taty ze świadectwem na koniec roku szkolnego. Ojciec czyta oceny:
- Matma jeden, polak jeden, w - f dwa. No to za te oceny wolisz żebym cię zabił, czy wolisz zrobić mi loda? - spytał tata córkę.
Ona odpowiedziała, że woli zrobić tego loda. Tata wyciągnął wacka, a córka powiedziała, że wacek jest ubrudzony z gówna. Na to tata odpowiedział:
- A czy twój brat uczy się na samych piątkach?
- No nie uczy się na piątkach. - odparła córa.
- No więc o co chodzi? - spytał ojciec?
- Matma jeden, polak jeden, w - f dwa. No to za te oceny wolisz żebym cię zabił, czy wolisz zrobić mi loda? - spytał tata córkę.
Ona odpowiedziała, że woli zrobić tego loda. Tata wyciągnął wacka, a córka powiedziała, że wacek jest ubrudzony z gówna. Na to tata odpowiedział:
- A czy twój brat uczy się na samych piątkach?
- No nie uczy się na piątkach. - odparła córa.
- No więc o co chodzi? - spytał ojciec?
182
Dowcip #23483. Przychodzi córka do taty ze świadectwem na koniec roku szkolnego. w kategorii: „Żarty o synu”.
Wraca syn do domu i od progu woła do mamy:
- Mamo, mamo, dostałem dziś szóstkę z matematyki!
- I co się cieszysz i tak masz raka.
- Mamo, mamo, dostałem dziś szóstkę z matematyki!
- I co się cieszysz i tak masz raka.
4987
Dowcip #22723. Wraca syn do domu i od progu woła do mamy w kategorii: „Kawały o synach”.
Siedzi ojciec z synem przed TV. W pewnym momencie synek mówi:
- Tato, opowiedz mi jeszcze raz jak w dzieciństwie musiałeś przejść przez pół pokoju, żeby zmienić kanał w telewizorze.
- Tato, opowiedz mi jeszcze raz jak w dzieciństwie musiałeś przejść przez pół pokoju, żeby zmienić kanał w telewizorze.
08
Dowcip #22481. Siedzi ojciec z synem przed TV. w kategorii: „Śmieszne kawały o synu”.
Wraca zapłakany syn dyrektora podstawówki do domu. Mama pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo dzieci się ze mnie śmieją, że mam w rodzinie ojca dyrektora.
- Czemu płaczesz?
- Bo dzieci się ze mnie śmieją, że mam w rodzinie ojca dyrektora.
48
Dowcip #22441. Wraca zapłakany syn dyrektora podstawówki do domu. w kategorii: „Śmieszne kawały o synu”.
Syn chciał dogryźć ojcu, i pyta się:
- Tato, a w tym wieku w tych sprawach, to jeszcze w ogóle dajesz radę?
- Synu, ja ciągle twardszego wyciągam niż Ty wkładasz.
- Tato, a w tym wieku w tych sprawach, to jeszcze w ogóle dajesz radę?
- Synu, ja ciągle twardszego wyciągam niż Ty wkładasz.
95
Dowcip #22309. Syn chciał dogryźć ojcu, i pyta się w kategorii: „Kawały o synu”.
Przychodzi Jasio do domu i krzyczy:
- Tato, tato! Jutro się żenię!
- Żenisz? A jak ma na imię ta wybranka?
- Ano Roman.
- Roman? Ale przecież to chłopiec!
- Chłopiec? Co wyście wszyscy się na tego chłopca uparli?! Roman kończy jutro czterdziestkę! A wy wszyscy chłopiec i chłopiec!
- Tato, tato! Jutro się żenię!
- Żenisz? A jak ma na imię ta wybranka?
- Ano Roman.
- Roman? Ale przecież to chłopiec!
- Chłopiec? Co wyście wszyscy się na tego chłopca uparli?! Roman kończy jutro czterdziestkę! A wy wszyscy chłopiec i chłopiec!
310