Dowcipy o staruszkach
W domu starców spotyka się trzech dziadków. Pierwszy mówi:
- Wiecie co? Ja wstaje o trzeciej w nocy i robię kupę do czwartej.
Na to drugi:
- Ja siedzę na sedesie i nie mogę się wysikać dopiero po godzinie coś pójdzie.
Na to Trzeci:
- Ja tam sram o czwartej, sikam o szóstej, a budzę się o ósmej.
- Wiecie co? Ja wstaje o trzeciej w nocy i robię kupę do czwartej.
Na to drugi:
- Ja siedzę na sedesie i nie mogę się wysikać dopiero po godzinie coś pójdzie.
Na to Trzeci:
- Ja tam sram o czwartej, sikam o szóstej, a budzę się o ósmej.
418
Dowcip #2228. W domu starców spotyka się trzech dziadków. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
W sklepie była wyprzedaż kondomów. Starsza pani nie wiedząc co sprzedają pyta mężczyznę:
- Przepraszam, czy nie wie pan co tam sprzedają?
Gościu na to:
- Cukierki babciu.
Babcia postanowiła kupić sobie trochę słodyczy. Poprosiła 30 dkg. Ekspedientka zdziwiona pyta:
- Na co pani tyle?
Na to babcia:
-Wie pani zębów nie mam, ale pomultać sobie mogę.
- Przepraszam, czy nie wie pan co tam sprzedają?
Gościu na to:
- Cukierki babciu.
Babcia postanowiła kupić sobie trochę słodyczy. Poprosiła 30 dkg. Ekspedientka zdziwiona pyta:
- Na co pani tyle?
Na to babcia:
-Wie pani zębów nie mam, ale pomultać sobie mogę.
311
Dowcip #2367. W sklepie była wyprzedaż kondomów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Na przystanek przyjeżdża autobus. Starsza pani wsiada i pyta:
- Ten autobus na Gałązki?
Kierowca na to:
- Nie, na ropę.
- Ten autobus na Gałązki?
Kierowca na to:
- Nie, na ropę.
510
Dowcip #2393. Na przystanek przyjeżdża autobus. w kategorii: „Kawały o staruszkach”.
Przychodzi dziadek do lekarza:
- Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
- A jak się to objawia?
- Co jak się objawia?
- Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
- A jak się to objawia?
- Co jak się objawia?
213
Dowcip #2772. Przychodzi dziadek do lekarza w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce:
- Stary, idź zobacz co to za choroba. - mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka, a trochę dalej leży dziadek.
- Coś ty stary tak leżysz?
- Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower.
- Stary, idź zobacz co to za choroba. - mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka, a trochę dalej leży dziadek.
- Coś ty stary tak leżysz?
- Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower.
410
Dowcip #2773. Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy:
- Choler jasna.
Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej, a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła:
- Cholera jasna.
Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął:
- Cholera jasna.
Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci, a babcia dziadkowi?
Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.
- Choler jasna.
Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej, a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła:
- Cholera jasna.
Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął:
- Cholera jasna.
Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci, a babcia dziadkowi?
Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.
314
Dowcip #2805. Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy w kategorii: „Dowcipy o staruszkach”.
W autobusie staruszka mówi do siedzącego obok niej młodzieńca:
- Pan to jest Chińczykiem.
- Nie, ja nie jestem Chińczykiem.
- Jest pan Chińczykiem.
- Nie, ja jestem Polakiem.
- W takim razie pański ojciec jest Chińczykiem.
- Nie, mój ojciec jest Polakiem.
- No to pańska matka jest Chinką.
- Nie, moja matka jest Polką.
- W każdym wypadku pan to jest Chińczykiem.
Zrezygnowany chłopak przytakuje:
- No, dobra! Jestem Chińczykiem!
- Na proszę! A na Chińczyka wcale pan nie wygląda!
- Pan to jest Chińczykiem.
- Nie, ja nie jestem Chińczykiem.
- Jest pan Chińczykiem.
- Nie, ja jestem Polakiem.
- W takim razie pański ojciec jest Chińczykiem.
- Nie, mój ojciec jest Polakiem.
- No to pańska matka jest Chinką.
- Nie, moja matka jest Polką.
- W każdym wypadku pan to jest Chińczykiem.
Zrezygnowany chłopak przytakuje:
- No, dobra! Jestem Chińczykiem!
- Na proszę! A na Chińczyka wcale pan nie wygląda!
516
Dowcip #3230. W autobusie staruszka mówi do siedzącego obok niej młodzieńca w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema.
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem.
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema.
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem.
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!
1258
Dowcip #233. Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Przychodzi baba do urzędu i wypisuje kartę. A urzędnik mówi:
- Musi się pani jeszcze podpisać.
- Ale jak ja mam się podpisać?
- Na przykład tak, jak się pani podpisuje na liście.
- Aha.
Baba bierze kartę i pisze:
”Kochająca Babcia Ala”
- Musi się pani jeszcze podpisać.
- Ale jak ja mam się podpisać?
- Na przykład tak, jak się pani podpisuje na liście.
- Aha.
Baba bierze kartę i pisze:
”Kochająca Babcia Ala”
538
Dowcip #245. Przychodzi baba do urzędu i wypisuje kartę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam.
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę.
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga.
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo.
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.
- Kurcze, wszyscy wiedzieli.
- Ja to już seksu nie uprawiam.
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę.
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga.
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo.
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.
- Kurcze, wszyscy wiedzieli.
527