Dowcipy o sprzedawcach
Mosze otworzył sklep na Nalewkach - Trąbki, saksofony, bębny, trumny, noże i pistolety.
- Jak idzie geszeft, Mosze? - pyta Srul.- Taki nietypowy towar ...
- Bardzo idzie! Bardzo! Przedwczoraj sprzedałem trąbę, wczoraj pistolet, dzisiaj trumnę.
- Jak idzie geszeft, Mosze? - pyta Srul.- Taki nietypowy towar ...
- Bardzo idzie! Bardzo! Przedwczoraj sprzedałem trąbę, wczoraj pistolet, dzisiaj trumnę.
218
Dowcip #4447. Mosze otworzył sklep na Nalewkach - Trąbki, saksofony, bębny, trumny w kategorii: „Dowcipy o sprzedawcach”.
Przychodzi królik do sklepu:
- Są narkotyki?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znów pyta.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
I tak przez kilka dni. W końcu sprzedawca lituje się nad królikiem i załatwia narkotyki. Następnego dnia przychodzi królik:
- Są narkotyki?
- Są.
Wtedy królik wyjmuje spluwę krzycząc:
- Stać tu FBI.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znów pyta.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
I tak przez kilka dni. W końcu sprzedawca lituje się nad królikiem i załatwia narkotyki. Następnego dnia przychodzi królik:
- Są narkotyki?
- Są.
Wtedy królik wyjmuje spluwę krzycząc:
- Stać tu FBI.
421
Dowcip #4539. Przychodzi królik do sklepu w kategorii: „Żarty o sprzedawcach”.
Przychodzi facet do apteki i mówi:
- Dawaj wora na ptaka!
Sprzedawczyni:
- Że co?
Kupujący:
- Proszę wora na ptaka!
- Proszę grzeczniej!
Facet zdenerwowany wyjmuje członka, kładzie go na ladę i mówi:
- Proszę garniturek dla tego pana.
- Dawaj wora na ptaka!
Sprzedawczyni:
- Że co?
Kupujący:
- Proszę wora na ptaka!
- Proszę grzeczniej!
Facet zdenerwowany wyjmuje członka, kładzie go na ladę i mówi:
- Proszę garniturek dla tego pana.
2152
Dowcip #266. Przychodzi facet do apteki i mówi w kategorii: „Kawały o sprzedawcach”.
Przychodzi blondynka do sklepu AGD - RTV i mówi:
- Poproszę ten mały, biały telewizor.
Sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Sytuacja powtarzała się przez kilka dni, ale blondynce w końcu nerwy puściły i przefarbowała sobie włosy. Znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę ten mały biały telewizor.
A sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
A blondyna się pyta:
- Skąd pan wiedział że jestem blondynką?
- Bo to nie jest telewizor tylko mikrofalówka.
- Poproszę ten mały, biały telewizor.
Sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Sytuacja powtarzała się przez kilka dni, ale blondynce w końcu nerwy puściły i przefarbowała sobie włosy. Znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę ten mały biały telewizor.
A sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
A blondyna się pyta:
- Skąd pan wiedział że jestem blondynką?
- Bo to nie jest telewizor tylko mikrofalówka.
829
Dowcip #459. Przychodzi blondynka do sklepu AGD - RTV i mówi w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.
Baba sprzedaje kwiaty:
- Kup pan bukiecik... cały tydzień będzie stał.
- Naprawdę? To poproszę cztery.
- Kup pan bukiecik... cały tydzień będzie stał.
- Naprawdę? To poproszę cztery.
321
Dowcip #741. Baba sprzedaje kwiaty w kategorii: „Dowcipy o sprzedawcach”.
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor, sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Proszę pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję się zjeść to wszystko. - mówi podniecony.
- A keczup pan chce?
- Słucham?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.
- Proszę pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję się zjeść to wszystko. - mówi podniecony.
- A keczup pan chce?
- Słucham?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.
25
Dowcip #27315. Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.
Przychodzi kolo do sklepu i kupuje zapakowanego kurczaka, z którego kapie jakaś ciecz. Podchodzi do kasy, a kasjerka woła:
- Jaśka, przynieś szmatę bo panu z ptaka cieknie!
- Jaśka, przynieś szmatę bo panu z ptaka cieknie!
04
Dowcip #16451. Przychodzi kolo do sklepu i kupuje zapakowanego kurczaka w kategorii: „Śmieszne żarty o sprzedawcach”.
Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego, kupić nowy celownik teleskopowy do ulubionej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział:
- Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, powinien pan zobaczyć mój dom. Facet zastosował się do zaleceń sprzedawcy i po chwili
zaczął się śmiać.
- Co w tym śmiesznego? - zapytał sprzedawca.
- Widzę nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w tym domu.
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:
- Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi! Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka:
- Wie pan co, chyba potrafię zrobić to jedną kulą.
- Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, powinien pan zobaczyć mój dom. Facet zastosował się do zaleceń sprzedawcy i po chwili
zaczął się śmiać.
- Co w tym śmiesznego? - zapytał sprzedawca.
- Widzę nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w tym domu.
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:
- Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi! Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka:
- Wie pan co, chyba potrafię zrobić to jedną kulą.
08
Dowcip #17626. Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego w kategorii: „Śmieszne żarty o sprzedawcach”.
Któregoś pięknego wieczoru jeździliśmy z kolegami w poszukiwaniu klem, bo samochód nie chciał odpalić. Trafiliśmy w końcu na stację benzynację naszego monopolisty. Za kasą stało urocze blond dziewczę, więc kolega podchodzi i pyta:
- Są klemy?
Pani obsługująca z rozbrajającym uśmiechem również pyta:
- Do ląk czy do twarzy?
- Są klemy?
Pani obsługująca z rozbrajającym uśmiechem również pyta:
- Do ląk czy do twarzy?
46
Dowcip #10886. Któregoś pięknego wieczoru jeździliśmy z kolegami w poszukiwaniu klem w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.
Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak udało mu się sprzedać dużą ilość trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... mówi... mówiłem: K...kupi...pa...pan k... k... książ... książkę cz... czy m... mam j... ją prze... przeczyt... przeczytać n... na g... głooo... głos?!
- M... mówi... mówiłem: K...kupi...pa...pan k... k... książ... książkę cz... czy m... mam j... ją prze... przeczyt... przeczytać n... na g... głooo... głos?!
512