Dowcipy o spowiedzi
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi:
- Proszę księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- Zbudowałem bodę dla psa.
- To nie jest źle ...
- Proszę księdza, ale mnie trochę tego drzewa zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę ...
- Proszę księdza, ale mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu dzieżko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Proszę księdza, Ja zbuduje te nowennę, mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Proszę księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- Zbudowałem bodę dla psa.
- To nie jest źle ...
- Proszę księdza, ale mnie trochę tego drzewa zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę ...
- Proszę księdza, ale mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu dzieżko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Proszę księdza, Ja zbuduje te nowennę, mnie jeszcze tego drewna zostało.
211
Dowcip #21984. Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi w kategorii: „Żarty o spowiedzi”.
Przychodzi penitentka do spowiedzi. Mówi:
- Nie wiem, ojcze duchowny, czy nie zgrzeszyłam pychą. Stanęłam przed lustrem powiedziałam sobie: jaka ja jestem piękna.
Ksiądz wychyla się z konfesjonału i stwierdza:
- Nie, droga córko, to nie grzech, to tylko pomyłka.
- Nie wiem, ojcze duchowny, czy nie zgrzeszyłam pychą. Stanęłam przed lustrem powiedziałam sobie: jaka ja jestem piękna.
Ksiądz wychyla się z konfesjonału i stwierdza:
- Nie, droga córko, to nie grzech, to tylko pomyłka.
213
Dowcip #21537. Przychodzi penitentka do spowiedzi. w kategorii: „Kawały o spowiedzi”.
Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się z grzechu.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią. - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy. - mówi Małgosia.
- Jak to. - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią. - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy. - mówi Małgosia.
- Jak to. - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las.
418
Dowcip #27497. Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. w kategorii: „Śmieszne kawały o spowiedzi”.
Przychodzi mężczyzna do spowiedzi i wyznaje swoje grzechy. Po dłuższym czasie ksiądz spytał:
- Nie wiesz kto mi podkrada jabłka z mojego sadu?
- Tu nic nie słychać, może zamienimy się miejscami?
Tak zrobili, a chłop spytał księdza:
- Nie wiesz kto spał z moją żoną?
- Tu faktycznie nic nie słychać!
- Nie wiesz kto mi podkrada jabłka z mojego sadu?
- Tu nic nie słychać, może zamienimy się miejscami?
Tak zrobili, a chłop spytał księdza:
- Nie wiesz kto spał z moją żoną?
- Tu faktycznie nic nie słychać!
46
Dowcip #26245. Przychodzi mężczyzna do spowiedzi i wyznaje swoje grzechy. w kategorii: „Dowcipy o spowiedzi”.
Polak, Rusek i Niemiec poszli na chwilę do nieba. Powiedziano im tam, że mają iść do spowiedzi. Ten kto będzie miał najmniej grzechów to dostanie najlepszy pojazd, natomiast ten kto będzie miał najwięcej grzechów dostanie najgorszy pojazd. Więc Niemiec idzie do spowiedzi. Pięć grzechów - dostał mercedesa ... Rusek idzie do spowiedzi. Dziesięć grzechów - dostał motorek ... Polak idzie do spowiedzi. Sto grzechów! - dostał rower ... Po chwili Niemiec i Rusek ciesząc się swoimi wygranymi wymieniali zdania na temat swoich grzechów, podczas gdy Polak smutny już pojechał ... Niemiec i Rusek po długim czasie też więc ruszyli. Patrzą, a tu rower na środku drogi leży, a Polak w krzakach, płacze i śmieje się jednocześnie.
- Czemu płaczesz? - spytali.
- Bo mnie wszystko boli bo się przewróciłem ...
- A czemu się śmiejesz?!
- Bo widziałem papieża na rolkach!
- Czemu płaczesz? - spytali.
- Bo mnie wszystko boli bo się przewróciłem ...
- A czemu się śmiejesz?!
- Bo widziałem papieża na rolkach!
1664
Dowcip #26354. Polak, Rusek i Niemiec poszli na chwilę do nieba. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o spowiedzi”.
Ksiądz przygotowuje dzieci do pierwszej komunii św. Na pierwszej spowiedzi każdy chłopak powiedział swoje grzechy. Wszyscy mieli jeden wspólny i ten sam: ”waliłem konia”. Ksiądz zły wchodzi do zakrystii i mówi:
- Strasznie mnie te dzieciaki wkur ... Yyyyyy... to jest zdenerwowały. Wszystkich wyspowiadałem i wszyscy ten sam grzech: ”waliłem konia”. Co to właściwie znaczy?”.
Na to inny ksiądz odpowiada:
- No wiesz ... Masturbują się, fiutka se trzepią.
- Aaa.
Na drugi dzień w trakcie mszy św. ksiądz powiedział:
- Wszyscy, którzy walą konia, na prawo!
Z lewej strony został tylko mały, chudy, rudy, piegowaty i anemiczny Jasiu. Ksiądz pyta go:
- Ty, Jasiu, nie walisz konia?
No to Jasiu sepleniąc:
- Nie, prose księdza. Ja już dupce.
- Strasznie mnie te dzieciaki wkur ... Yyyyyy... to jest zdenerwowały. Wszystkich wyspowiadałem i wszyscy ten sam grzech: ”waliłem konia”. Co to właściwie znaczy?”.
Na to inny ksiądz odpowiada:
- No wiesz ... Masturbują się, fiutka se trzepią.
- Aaa.
Na drugi dzień w trakcie mszy św. ksiądz powiedział:
- Wszyscy, którzy walą konia, na prawo!
Z lewej strony został tylko mały, chudy, rudy, piegowaty i anemiczny Jasiu. Ksiądz pyta go:
- Ty, Jasiu, nie walisz konia?
No to Jasiu sepleniąc:
- Nie, prose księdza. Ja już dupce.
115
Dowcip #23521. Ksiądz przygotowuje dzieci do pierwszej komunii św. w kategorii: „Śmieszne żarty o spowiedzi”.
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, że zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
122
Dowcip #17546. Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. w kategorii: „Humor o spowiedzi”.
Dlaczego podczas spowiedzi ksiądz mówi szeptem?
- Dlatego, że nie chce zostać później rozpoznany po głosie.
- Dlatego, że nie chce zostać później rozpoznany po głosie.
53
Dowcip #25250. Dlaczego podczas spowiedzi ksiądz mówi szeptem? w kategorii: „Śmieszne kawały o spowiedzi”.
Młody ksiądz po święceniach kapłańskich przychodzi na parafię i zaczyna spowiadać. Podchodzi jedna niewiasta, potem druga, podchodzi trzecia.
- Proszę księdza zgrzeszyłam...
- Jak córko?
- Wzięłam w usta...
Młody ksiądz nie wiedział jaką pokutę zadać, więc mówi:
- Proszę poczekać, spytam proboszcza jaka jest za to pokuta.
Biegnie, biegnie. Po drodze spotyka ministranta:
- Ty, ministrant, co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Nie wiem, ja dostałem Snickersa.
- Proszę księdza zgrzeszyłam...
- Jak córko?
- Wzięłam w usta...
Młody ksiądz nie wiedział jaką pokutę zadać, więc mówi:
- Proszę poczekać, spytam proboszcza jaka jest za to pokuta.
Biegnie, biegnie. Po drodze spotyka ministranta:
- Ty, ministrant, co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Nie wiem, ja dostałem Snickersa.
1029
Dowcip #32895. Młody ksiądz po święceniach kapłańskich przychodzi na parafię i w kategorii: „Śmieszne dowcipy o spowiedzi”.
Przychodzi mężczyzna do spowiedzi i wyznaje swoje grzechy. Po dłuższym czasie ksiądz spytał:
- Nie wiesz kto mi podkrada jabłka z mojego sadu?
A mężczyzna na to:
- Tu nic nie słychać, może zamienimy się miejscami?
Tak zrobili, a chłop spytał księdza:
- Nie wiesz kto spał z moją żoną?
Ksiądz na to:
- Faktycznie! Tu nic nie słychać!
- Nie wiesz kto mi podkrada jabłka z mojego sadu?
A mężczyzna na to:
- Tu nic nie słychać, może zamienimy się miejscami?
Tak zrobili, a chłop spytał księdza:
- Nie wiesz kto spał z moją żoną?
Ksiądz na to:
- Faktycznie! Tu nic nie słychać!
418