Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sklepach


Króliczek ma swój sklep i wszyscy do niego przychodzą więc niedźwiedź też postanowił otworzyć sklep. Do niedźwiedzia wszyscy przychodzą królik był zazdrosny wiec przychodzi do niedźwiedzia i się pyta:
- Niedźwiedź masz mąkę?
Niedźwiedź na to:
- No mam.
Po jakiś dziesięciu minutach przychodzi królik i się pyta:
- A maż sól?
- No mam.
Królik myśli, myśli i wymyślił. Idzie do niedźwiedzia i pyta:
- A masz nic?
Niedźwiedź się zastanawia i mówi:
- Zejdź na dół do piwnicy.
Królik zeszedł a niedźwiedź zgasił światło i się pyta:
- Królik widzisz coś?
- Nie.
- No to weź pół kilo i spadaj.
420

Dowcip #4655. Króliczek ma swój sklep i wszyscy do niego przychodzą więc niedźwiedź w kategorii: „Śmieszny humor o sklepach”.

Pewien człowiek wchodzi do sklepu wieloartykułowego i wsadza do koszyka kilka paczek z jedzeniem dla psa. Gdy jednak przychodzi do kasy, kasjer mówi:
- Ma pan psa?
- Mam.
- A ma pan psa ze sobą?
- Nie, jest w domu.
- Niestety, nie mogę panu sprzedać karmy bez zobaczenia pana psa. Przykro mi.
Koleś więc odszedł, wkurzony, bo pies nie włazi do samochodu, a dwa kilometry do sklepu nie chciało mu się chodzić z psem na smyczy, więc następnego dnia przychodzi i zabiera karmę dla kotów, myśląc, że może tym nakarmi zwierzaka. Kasjer znowu jednak:
- A kota pan ma?
- No oczywiście, że mam, w końcu kupuję karmę.
- A mogę go zobaczyć?
- Przecież jest w domu!
- W takim razie nie mogę sprzedać panu karmy.
I koleś znowu wkurzony poszedł do domu. Następnego dnia przychodzi do sklepu z papierową torbą w dłoni. Podchodzi do kasjera i wkłada jego rękę do torby.
- Co ...? - dziwi się kasjer. - Jakieś takie miękkie i ciepłe ...
- No widzi pan. To czy mogę kupić trochę papieru toaletowego?
215

Dowcip #7738. Pewien człowiek wchodzi do sklepu wieloartykułowego i wsadza do w kategorii: „Humor o sklepach”.

Złodzieje włamali się do jakiegoś budynku. Rozglądają się, a tu nic nie ma.
- Niech to diabli wezmą! - zaklął jeden. - Chyba trafiliśmy na sklep.
39

Dowcip #1697. Złodzieje włamali się do jakiegoś budynku. w kategorii: „Humor o sklepach”.

- Halo?
- Sklep obuwniczy, słucham?
- Przepraszam, pomyliłem numer.
- Nic nie szkodzi. Niech Pan przyjdzie, wymienimy.
48

Dowcip #9472. - Halo? w kategorii: „Kawały o sklepach”.

W sklepie:
- Jest Snickers?
- Jest.
- A Kit kat?
- Też jest.
- To poproszę Liona.
814

Dowcip #4598. W sklepie w kategorii: „Żarty o sklepach”.

Dawno temu, w czasach kryzysu gospopdarczego Towarzysz Pierwszy Sekretarz KC PZPR kazał się zamrozić na sto lat, by doczekać lepszych czasów. Po upływie tego okresu obudzono go i wypuszczono. Idzie sobie wzdłuż głównej ulicy Katowic i oczom nie wierzy. W sklepach jest pełno różnego rodzaju towarów, myśli sobie: ”nareszcie socjalizm okazał swoją wyższość”. Jednakże zgłodniał. Zachodzi do sklepu mięsnego, a tutaj pełno wszelkiego dobra: szynki, balerony, polędwice. Rozgląda się, ale nie widzi swojego ulubionego dania. Podchodzi więc do sklepowej i pyta czy może kupić sobie kaszanki. ”Kaszanka, kaszanka - co to takiego?” - zastanawia się. Jednakże po chwili domyśla się o co chodzi nieznajomemu i odpowiada: ”Aaa... kaszanka, to pewnie to, co jedzą w rezerwatach komuniści”.
513

Dowcip #7503. Dawno temu w kategorii: „Kawały o sklepach”.

Podczas ulewnego deszczu do dużego sklepu wbiega mężczyzna i pyta sprzedawczynię:
- Przepraszam, czy ktoś nie zostawił parasola?
- A jak wyglądał?
- Wszystko mi jedno ...
215

Dowcip #15955. Podczas ulewnego deszczu do dużego sklepu wbiega mężczyzna i pyta w kategorii: „Żarty o sklepach”.

Dziadek mówi do wnuczka:
- A wiesz, Jasiu, że kiedyś na sklepowych półkach były tylko cukier i ser?
- W całym hipermarkecie?!
73

Dowcip #27293. Dziadek mówi do wnuczka w kategorii: „Śmieszny humor o sklepach”.

Przychodzi mucha do sklepu:
- Poproszę kilo kupy.
- Co?
- Gówno!
714

Dowcip #27900. Przychodzi mucha do sklepu w kategorii: „Kawały o sklepach”.

Czech, Rus i Polak spotkali diabła, który powiedział:
- Macie miesiąc na zbudowanie sklepu. Jeżeli nie będzie w nim tego co zechcę, pójdziecie do piekła. Po miesiącu diabeł wraca. Najpierw sprawdza Czecha:
- Poproszę dwa kilo nic.
Czech poddaje się:
- No, nie mam.
Następnie przyszła kolej na Rusa i wszystko się powtórzyło. Wreszcie odwiedził Polaka. A ten idzie na zaplecze. Zawołał diabła i pyta:
- Widzisz tu coś?
- Nic. - odpowiada diabeł.
- To weź sobie te dwa kilo!
1130

Dowcip #22075. Czech, Rus i Polak spotkali diabła, który powiedział w kategorii: „Śmieszny humor o sklepach”.

Śmieszne kawały o sklepachŚmieszne dowcipy o sklepachŚmieszny humor o sklepachDowcipy o sklepachŚmieszne żarty o sklepachKawały o sklepachŻarty o sklepachHumor o sklepach




Przydatne zasoby» Praca dla opiekunek do dzieci» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana» Rozwiązania krzyżówkowe» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Zagadki edukacyjne dla dzieci do druku» Stopniowanie» Wyliczanki odliczanki» Generator rymów» Słownik znaczeń» Kiedy następna zmiana czasu» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost