Dowcipy o sekretarkach
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
- Panie prezesie zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu! Powiedz jej, żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni to umówisz ją na konkretną godzinę.
- Panie prezesie zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu! Powiedz jej, żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni to umówisz ją na konkretną godzinę.
15
Dowcip #18577. Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena w kategorii: „Kawały o sekretarkach”.
Rozmawia dwóch dyrektorów:
- Jaki jest Twój ideał sekretarki?
- Dwudziestoletnia dziewczyna z trzydziestoletnim doświadczeniem.
- Jaki jest Twój ideał sekretarki?
- Dwudziestoletnia dziewczyna z trzydziestoletnim doświadczeniem.
03
Dowcip #12991. Rozmawia dwóch dyrektorów w kategorii: „Kawały o sekretarkach”.
W bistro rozmawia dwóch młodych biznesmenów:
- Podobno przyjąłeś do pracy nową sekretarkę?
- Owszem.
- I jesteś z niej zadowolony?
- Po pierwszym dniu trudno powiedzieć.
- Młoda, ładna ...?
- Taka niczego sobie.
- A jak się ubiera?
- Bardzo szybko!
- Podobno przyjąłeś do pracy nową sekretarkę?
- Owszem.
- I jesteś z niej zadowolony?
- Po pierwszym dniu trudno powiedzieć.
- Młoda, ładna ...?
- Taka niczego sobie.
- A jak się ubiera?
- Bardzo szybko!
04
Dowcip #12992. W bistro rozmawia dwóch młodych biznesmenów w kategorii: „Dowcipy o sekretarkach”.
Dyrektor firmy skarży się przyjacielowi:
- Musiałem zwolnić tę sekretarkę, która ci się tak podobała.
- Dlaczego?
- Nie miała pojęcia o ortografii. Co chwile prosiła, abym jej literował jakiś wyraz. W końcu miałem już dość tego nieustannego zaglądania do słownika.
- Musiałem zwolnić tę sekretarkę, która ci się tak podobała.
- Dlaczego?
- Nie miała pojęcia o ortografii. Co chwile prosiła, abym jej literował jakiś wyraz. W końcu miałem już dość tego nieustannego zaglądania do słownika.
03
Dowcip #13000. Dyrektor firmy skarży się przyjacielowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sekretarkach”.
Szef do sekretarki:
- Dlaczego spóźnia się pani do pracy?
- Za późno wyszłam z domu.
- A dlaczego nie wyszła pani wcześniej?
- Bo już było za późno, żeby wyjść wcześniej.
- Dlaczego spóźnia się pani do pracy?
- Za późno wyszłam z domu.
- A dlaczego nie wyszła pani wcześniej?
- Bo już było za późno, żeby wyjść wcześniej.
04
Dowcip #13004. Szef do sekretarki w kategorii: „Kawały o sekretarkach”.
Dyrektor mówi do sekretarki:
- Zwalniam panią!
Sekretarka na to:
- Ja z dwoma fakultetami i wąską specjalizacją znajdę wszędzie pracę, a pan z tym małym interesem na pewno nigdzie!
- Zwalniam panią!
Sekretarka na to:
- Ja z dwoma fakultetami i wąską specjalizacją znajdę wszędzie pracę, a pan z tym małym interesem na pewno nigdzie!
37
Dowcip #14321. Dyrektor mówi do sekretarki w kategorii: „Humor o sekretarkach”.
Kowalski szuka pracy. Wreszcie wszedł do siedziby jakiejś firmy i spytał się sekretarki:
- Czy mógłbym się tu zatrudnić?
- Tak, oczywiście. Dostanie pan prywatny samochód, mieszkanie blisko naszej firmy, dziesięć tysięcy zł miesięcznie i ...
- Pani chyba żartuje!
- Ej, ale to pan zaczął!
- Czy mógłbym się tu zatrudnić?
- Tak, oczywiście. Dostanie pan prywatny samochód, mieszkanie blisko naszej firmy, dziesięć tysięcy zł miesięcznie i ...
- Pani chyba żartuje!
- Ej, ale to pan zaczął!
26
Dowcip #14424. Kowalski szuka pracy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sekretarkach”.
Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki:
- Naczelnik przyjmuje?
- Nie, odmawia.
- Naczelnik przyjmuje?
- Nie, odmawia.
36
Dowcip #14628. Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki w kategorii: „Żarty o sekretarkach”.
Szef do swojej sekretarki:
- Wszystko robi Pani za wolno: wolno pisze Pani na komputerze, wolno robi kawę, wolno się Pani porusza - czy robi Pani coś szybko?
- O tak! Bardzo szybko się męczę!
- Wszystko robi Pani za wolno: wolno pisze Pani na komputerze, wolno robi kawę, wolno się Pani porusza - czy robi Pani coś szybko?
- O tak! Bardzo szybko się męczę!
39
Dowcip #14663. Szef do swojej sekretarki w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sekretarkach”.
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
114