Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o samolotach


Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się na szczycie góry. Ich celem było oczywiście uratowanie wszystkich ewentualnych ofiar katastrofy. Gdy wreszcie wspięli się na sam szczyt odnaleźli miejsce wypadku. Na pogorzelisku siedział sobie mężczyzna oparty o drzewo, obgryzający kość. Gdy wyssał już z niej szpik rzucił ją na ogromny stos innych kości i wówczas zauważył ekspedycję ratunkową.
- Mój Boże jestem uratowany! - krzyknął.
Członkowie ekspedycji wstrząśnięci patrzyli na miejsce katastrofy. Wszędzie poniewierały się obgryzione kości. Z całą pewnością znaleziony mężczyzna musiał zjeść wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniu mężczyzna krzyknął:
- Nie możecie mnie za to sądzić... Czy to źle że chciałem żyć?!
Na to szef ekspedycji odpowiedział:
- Nie mamy zamiaru osądzać cię za to, co było niezbędne do przeżycia. Ale, do cholery, twój samolot rozbił się dopiero wczoraj!
31100

Dowcip #112. Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot w kategorii: „Kawały o samolotach”.

Niemiec, Rusek i Polak lecą samolotem. Nagle nastąpiła awaria. Każdy chwycił się jakiejś części samolotu. Niemiec chwycił fotel, Rusek chwycił silnik, a Polak chwycił kierownicę. Kto był pierwszy na ziemi?
- Adam i Ewa.
1211

Dowcip #30727. Niemiec, Rusek i Polak lecą samolotem. Nagle nastąpiła awaria. w kategorii: „Żarty o samolotach”.

Czapajew postanowił pomóc walczącemu Wietnamowi. W tym celu kazał Piętce zdobyć samolot. Niestety przyszło zadowolić się silnikiem. Umocowali silnik do płotu i wystartowali. Nagle pojawiły się,,Fantomy”. Pierwszy, drugi, trzeci ...
- Towarzyszu dowódco! - krzyczy Piętka. - Rąbnijcie go szabelką! Ileż razy mogę furtkę otwierać.
113

Dowcip #31058. Czapajew postanowił pomóc walczącemu Wietnamowi. w kategorii: „Śmieszne kawały o samolotach”.

Niemiec, Rusek i Polak lecą samolotem. Nagle otrzymują wiadomość, że samolot jest przeciążony. Stewardessy proszą pasażerów o wyrzucenie ciężkich rzeczy z pokładu. Niemiec wyrzuca młot, Rusek siekierę a Polak granat. Niemiec przychodzi do domu i zastaje tam płaczącą matkę:
- Matko czemu płaczesz?
- Bo ojca młot zabił!
Rusek przychodzi do domu zastaje tam płaczącą matkę:
- Matko czemu płaczesz?
- Bo ojca siekiera zabiła!
Polak przychodzi do domu i zastaje tam śmiejącą się matkę:
- Matko czemu się śmiejesz?
- Bo ojciec tak pierdną, że stodołę rozwaliło!
1075

Dowcip #29318. Niemiec, Rusek i Polak lecą samolotem. w kategorii: „Humor o samolotach”.

Jasiu miał lecieć samolotem. Tak wypadło, że obok niego usiadł sympatyczny staruszek. Samolot tylko co wystartował, kiedy dziadek zwrócił się Jasia mówiąc:
- Może porozmawiajmy. Słyszałem że lot mija szybciej, kiedy się rozmawia.
Jasiu, który właśnie otworzył książkę, zamknął ją powoli i powiedział do towarzysza podróży:
- A o czym chciałby pan porozmawiać?
- Och, nie wiem, może o energii jądrowej? - zażartował staruszek.
- Ok - powiedział Jasiu - to mogłoby być nawet interesujące. Ale pozwoli mi pan zadać najpierw jedno pytanie? Koń, krowa i jeleń - wszystkie te zwierzęta jedzą trawę. Ale jeleń wydala małe kulki, krowa płaski pasztecik, a koń produkuje kępy wysuszonej trawy. Jak pan przypuszcza, dlaczego tak się dzieje?
- O rany... - powiedział dziadek - nie mam zielonego pojęcia.
- Człowieku - odparł Jasiu - chcesz ze mną dyskutować o energii jądrowej, jak nawet nie masz pojęcia o gównie?!
37

Dowcip #17212. Jasiu miał lecieć samolotem. w kategorii: „Śmieszny humor o samolotach”.

Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień ludzie panikują. Jeden z pasażerów podbiega do kapitana i pyta:
- Co z kobietami?
- Pieprzyć kobiety!
- A zdążymy?
15

Dowcip #17594. Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień ludzie panikują. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o samolotach”.

Samolot pasażerski. W czasie lotu do zatłoczonej klasy turystycznej wchodzi stewardessa i pyta:
- Przepraszam, czy wśród państwa jest może anestezjolog?
- Tak! Ja jestem - wstaje jeden z pasażerów. - O co chodzi?
- Chirurg prosi pana o pomoc, proszę za mną!
Stewardesa prowadzi anestezjologa do klasy business, gdzie wygodnie rozparty w skórzanym fotelu siedzi chirurg i czyta gazetę.
- O co chodzi? - pyta chirurga zaaferowany anestezjolog.
- Weź popraw mi tu światło!
013

Dowcip #17762. Samolot pasażerski. w kategorii: „Śmieszne żarty o samolotach”.

Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i ... o o jejku, o o jejku! ...
Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich.
315

Dowcip #14009. Samolot wystartował z lotniska. w kategorii: „Kawały o samolotach”.

Kowalski będąc na lotnisku zauważył elektroniczną wagę. Stanął na niej, wrzucił monetę i po kilku sekundach usłyszał:
- Ma pan sto siedemdziesiąt pięć centymetrów wzrostu, waży siedemdziesiąt osiem kilogramów i leci najbliższym samolotem do Paryża.
Zaskoczony Kowalski jeszcze raz stanął na wadze, wrzucił monetę i usłyszał to samo. Postanowił wypróbować maszynę. Poszedł do toalety, narzucił płaszcz, założył kapelusz, stanął na wadze i wrzucił monetę. Usłyszał:
- Ma pan sto siedemdziesiąt pięć centymetrów wzrostu, waży siedemdziesiąt osiem kilogramów i kiedy się pan przebierał uciekł panu samolot do Paryża.
38

Dowcip #15187. Kowalski będąc na lotnisku zauważył elektroniczną wagę. w kategorii: „Śmieszne kawały o samolotach”.

Amerykański biznesmen leci w interesach z San Diego do Nowego Yorku. Przy odprawie bagażu mając dwie walizki mówi:
- Ja bardzo proszę, żeby jedna z moich walizek doszła do Bostonu, a druga poleciała do Chicago.
- To nie jest możliwe odpowiada przyjmujący bagaż, przecież Pan leci do Nowego Yorku i tylko tam może pan odebrać swoje walizki. To o co pan prosi jest nie do wykonania.
- O tak? Nie do wykonania? - odpowiada biznesmen. - To jakim sposobem w ubiegłym tygodniu jak leciałem do NY tak właśnie zrobiliście.
49

Dowcip #16055. Amerykański biznesmen leci w interesach z San Diego do Nowego Yorku. w kategorii: „Humor o samolotach”.

Śmieszne kawały o samolotachDowcipy o samolotachŻarty o samolotachŚmieszny humor o samolotachKawały o samolotachŚmieszne dowcipy o samolotachŚmieszne żarty o samolotachHumor o samolotach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Anonse motoryzacyjne» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki do wydruku dla dzieci» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Wyliczanki» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Odpowiedzi na pytania» Generator rymów» Odmiana» Kiedy następna zmiana czasu» Stopniowanie» Praca dla opiekunek do dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost