Dowcipy o słodyczach
Na pogrzebie przyjaciela milicjant podchodzi do trumny i wsuwa coś pod poduszkę.
- Co pan tam robił? - pyta wdowa.
Policjant na to:
- Spieszyłem się, a kwiaciarnia była zamknięta wiec kupiłem czekoladę.
- Co pan tam robił? - pyta wdowa.
Policjant na to:
- Spieszyłem się, a kwiaciarnia była zamknięta wiec kupiłem czekoladę.
415
Dowcip #12798. Na pogrzebie przyjaciela milicjant podchodzi do trumny i wsuwa coś w kategorii: „Śmieszne kawały o słodyczach”.
ZSRR, lata 50 - te. Na lekcji wychowawczej pani pyta dzieci o ich idoli. Dzieci wymieniają postacie z książek, rodziców itd. W końcu pani pyta Jasia, kto jest jego idolem? Na to Jasiu wstaje i mówi:
- Moim idolem jest Józef Stalin!
Na to pani się ucieszyła, dała Jasiowi 5 cukierków i jeszcze go pochwaliła. Jasiu wziął cukierki, odwrócił się i powiedział:
- Sorry Winnetou, ale biznes is biznes!
- Moim idolem jest Józef Stalin!
Na to pani się ucieszyła, dała Jasiowi 5 cukierków i jeszcze go pochwaliła. Jasiu wziął cukierki, odwrócił się i powiedział:
- Sorry Winnetou, ale biznes is biznes!
222
Dowcip #5741. ZSRR, lata 50 - te. w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Jest pogrzeb. Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty, nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Facet stojący przy dole mówi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem bombonierkę.
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem bombonierkę.
29
Dowcip #7349. Jest pogrzeb. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
W sklepie:
- Jest Snickers?
- Jest.
- A Kit kat?
- Też jest.
- To poproszę Liona.
- Jest Snickers?
- Jest.
- A Kit kat?
- Też jest.
- To poproszę Liona.
814
Dowcip #4598. W sklepie w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Tata woła synka:
- Jasiu, chodź do mnie na chwilę.
- Już idę tato!
- Jasiu, przed godziną w kuchni były dwa pudełka ciastek, teraz jest tylko jedno. Jak to się stało?
- To moja wina, tato ... Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.
- Jasiu, chodź do mnie na chwilę.
- Już idę tato!
- Jasiu, przed godziną w kuchni były dwa pudełka ciastek, teraz jest tylko jedno. Jak to się stało?
- To moja wina, tato ... Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.
29
Dowcip #11318. Tata woła synka w kategorii: „Kawały o słodyczach”.
Jasiu pyta mamy:
- Mamo, dlaczego dałaś mi taki mały kawałek tortu?
- To nie dla ciebie, to dla Zosi.
- Dla Zosi? Taki duży!?!
- Mamo, dlaczego dałaś mi taki mały kawałek tortu?
- To nie dla ciebie, to dla Zosi.
- Dla Zosi? Taki duży!?!
27
Dowcip #11515. Jasiu pyta mamy w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Jasiu mówi do mamy:
- Mamusiu, czemu ukroiłaś mi taki malutki kawałeczek tortu?
- To nie dla Ciebie Jasiu to dla Małgosi!
- Co dla Małgosi, taki duży?
- Mamusiu, czemu ukroiłaś mi taki malutki kawałeczek tortu?
- To nie dla Ciebie Jasiu to dla Małgosi!
- Co dla Małgosi, taki duży?
27
Dowcip #27482. Jasiu mówi do mamy w kategorii: „Śmieszne żarty o słodyczach”.
- Byłem dzisiaj na siłowni. Przywieźli nową maszynę, całkiem fajna. Po pół godzinie jednak miałem dość: Spuchłem, rzygać mi się chciało. Ale naprawdę ma wszystko! Żelki, snickersy, marsy, kit - katy.
09
Dowcip #23812. - Byłem dzisiaj na siłowni. Przywieźli nową maszynę, całkiem fajna. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o słodyczach”.
Koleżanka do koleżanki:
- Wiesz, na urodzinach u Jolki zjadłam sto ciasteczek!
- I nie miałaś żadnych problemów?!
- Wtedy nie, ale teraz mam. Nikt mnie już nie zaprasza.
- Wiesz, na urodzinach u Jolki zjadłam sto ciasteczek!
- I nie miałaś żadnych problemów?!
- Wtedy nie, ale teraz mam. Nikt mnie już nie zaprasza.
26
Dowcip #15089. Koleżanka do koleżanki w kategorii: „Dowcipy o słodyczach”.
Babcia ”egzaminuje” wnuczkę:
- Zosiu, ile to jest dwa razy dwa?
- Jest ... No... Tego... Cztery!
- Brawo, daję ci więc cztery cukierki!
- O, psia kość, a już miałam powiedzieć ”dziesięć”.
- Zosiu, ile to jest dwa razy dwa?
- Jest ... No... Tego... Cztery!
- Brawo, daję ci więc cztery cukierki!
- O, psia kość, a już miałam powiedzieć ”dziesięć”.
010