Dowcipy o słodyczach
Siedzi facet w fotelu i je cukierki. Obok biega trzyletni synek i krzyczy:
- Tatuś nie daje cukierka! Tatuś nie daje cukierka!
Tatuś melancholijnie:
- ”Nie daje” to mamusia, a tatuś się nie dzieli ...
- Tatuś nie daje cukierka! Tatuś nie daje cukierka!
Tatuś melancholijnie:
- ”Nie daje” to mamusia, a tatuś się nie dzieli ...
310
Dowcip #24210. Siedzi facet w fotelu i je cukierki. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Pogrzeb. Trumna spoczęła w grobie, rodzina i znajomi rzucają kwiaty. Nagle coś uderza w wieko. Facet, który rzucił coś ciężkiego zmieszany mówi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była już zamknięta, to kupiłem bombonierkę ...
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była już zamknięta, to kupiłem bombonierkę ...
118
Dowcip #24710. Pogrzeb. Trumna spoczęła w grobie, rodzina i znajomi rzucają kwiaty. w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
Po co wymyślono białą czekoladę?
- Żeby murzyn mógł się ubrudzić.
- Żeby murzyn mógł się ubrudzić.
820
Dowcip #24116. Po co wymyślono białą czekoladę? w kategorii: „Śmieszne kawały o słodyczach”.
Jakie ciastka jedzą hydraulicy?
- Rurki.
A górale?
- Karpatki.
A stare dziadki?
- Pierniki.
- Rurki.
A górale?
- Karpatki.
A stare dziadki?
- Pierniki.
732
Dowcip #23348. Jakie ciastka jedzą hydraulicy? w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Mama karci syna, że dał siostrze zbyt mały kawałek czekolady.
- Sama tak wybrała. - tłumaczy się chłopiec.
- To prawda. - staje w obronie brata dziewczynka - Zapytał, czy wolę mały kawałek czy wcale.
- Sama tak wybrała. - tłumaczy się chłopiec.
- To prawda. - staje w obronie brata dziewczynka - Zapytał, czy wolę mały kawałek czy wcale.
213
Dowcip #22671. Mama karci syna, że dał siostrze zbyt mały kawałek czekolady. w kategorii: „Humor o słodyczach”.
Hrabia oraz pewien dziedzic, zajadły antysemita, znaleźli się na wieczerzy, goszcząc u wspólnego znajomego. Podają wystawna kolację, a na deser tort czekoladowy, ale pech chciał, że malutki.
- Ja to bym zjadł na raz cały taki tort - odzywa się dziedzic.
- Ja też bym to potrafił - dodaje Hrabia.
Gospodarz nie wiedząc jak zapobiec dalszej konwersacji ucieka do ”salonowego” wybiegu:
- Kto będzie miał tej nocy najładniejszy sen, ten jutro rano dostanie cały tort.
Nazajutrz dziedzic opowiada:
- Śniło mi się, że na skrzydłach anioła przybyłem do nieba. Tam dowiodłem w obecności Chrystusa, że Żydzi to parszywe nieroby. Wszyscy mi przyklasnęli, a Chrystus zatrzymał mnie wśród Sprawiedliwych.
- Ciekawe! - mówi Hrabia - miałem identyczny sen. I powiedziałem sobie: Dziedzic już nie wróci więcej na ziemię. Wobec tego obudziłem się, wstałem i zjadłem tort.
- Ja to bym zjadł na raz cały taki tort - odzywa się dziedzic.
- Ja też bym to potrafił - dodaje Hrabia.
Gospodarz nie wiedząc jak zapobiec dalszej konwersacji ucieka do ”salonowego” wybiegu:
- Kto będzie miał tej nocy najładniejszy sen, ten jutro rano dostanie cały tort.
Nazajutrz dziedzic opowiada:
- Śniło mi się, że na skrzydłach anioła przybyłem do nieba. Tam dowiodłem w obecności Chrystusa, że Żydzi to parszywe nieroby. Wszyscy mi przyklasnęli, a Chrystus zatrzymał mnie wśród Sprawiedliwych.
- Ciekawe! - mówi Hrabia - miałem identyczny sen. I powiedziałem sobie: Dziedzic już nie wróci więcej na ziemię. Wobec tego obudziłem się, wstałem i zjadłem tort.
36
Dowcip #13861. Hrabia oraz pewien dziedzic, zajadły antysemita w kategorii: „Śmieszne kawały o słodyczach”.
Jasio prosi mamę:
- Mamo daj mi trzy złote dla biednego pana.
- A gdzie on jest?
- Tam przed blokiem, sprzedaje lody.
- Mamo daj mi trzy złote dla biednego pana.
- A gdzie on jest?
- Tam przed blokiem, sprzedaje lody.
420
Dowcip #11541. Jasio prosi mamę w kategorii: „Śmieszny humor o słodyczach”.
Na przystanku autobusowym mały chłopiec z wielkim lizakiem trąca w nogę starszego pana.
- Czy pan lubi lizaki?
- Nie.
- To proszę mi go na chwilę potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
- Czy pan lubi lizaki?
- Nie.
- To proszę mi go na chwilę potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
413
Dowcip #14015. Na przystanku autobusowym mały chłopiec z wielkim lizakiem trąca w w kategorii: „Żarty o słodyczach”.
W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany pomalowano na brązowo. Ktoś zdarł całą farbę. Ponownie pomalowano je na brązowo i znów ktoś zdarł całą farbę. Za trzecim razem pomalowano ściany na zielono. W czasie obchodu lekarz wchodzi do jednej z sal, widzi wariatów wpatrujących się w ścianę i pyta:
- Dlaczego tak patrzycie na tą ścianę?
- Czekamy aż czekolada dojrzeje.
- Dlaczego tak patrzycie na tą ścianę?
- Czekamy aż czekolada dojrzeje.
410
Dowcip #11861. W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany w kategorii: „Śmieszne dowcipy o słodyczach”.
- Jasiu, przed godziną były w szafie dwa ciastka, a teraz jest tylko jedno. Jak to się stało?
- To moja wina, tato. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.
- To moja wina, tato. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.
012