Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sąsiadach


- Dzień dobry sąsiadko, był u pani może mój mąż?
- Nie.
- A dziwne, bo wziął stówę i poszedł na dziwki.
317

Dowcip #28550. - Dzień dobry sąsiadko, był u pani może mój mąż? w kategorii: „Humor o sąsiadach”.

- Kochanie idę na pięć minut do Krysi, - mówi żona do męża - tylko nie zapomnij mieszać bigosu co pół godziny.
314

Dowcip #26116. - Kochanie idę na pięć minut do Krysi w kategorii: „Kawały o sąsiadach”.

- Sąsiedzie, ależ w nocy szaleliście z żoną! Mało żyrandol się nam nie urwał!
- No i tak rodzą się plotki. Mnie przecież dziś w nocy wcale nie było w domu!
745

Dowcip #33723. - Sąsiedzie, ależ w nocy szaleliście z żoną! w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.

Sąsiadka do sąsiadki:
- Słyszałaś, Jadwiga nareszcie zrzuciła wagę! Z ósmego piętra!
- A Zofia właśnie podobno zaczęła o swoją wagę dbać: odkurza ją dwa razy dziennie!
511

Dowcip #33718. Sąsiadka do sąsiadki w kategorii: „Śmieszne kawały o sąsiadach”.

Pewien biznesmen z Polski wyjechał w delegację do pięknego miasta Paryża. Po całym dniu trudnych rozmów handlowych jakoś nie miał ochoty na korzystanie z uroków nocnego życia w stolicy Francji, więc dość szybko wrócił do hotelu i położył się spać. W środku nocy obudził go krzyk zza ściany:
- La homar!!! La homar!!!
A po chwili znów:
- La homar!!! La homar!!!
Próbował uciszyć hałaśliwych sąsiadów najpierw dość delikatnymi słowami potem ostrzej. Nic nie pomagało. W pewnym momencie wyczerpała się zarówno cierpliwość jak i znajomość francuskiego. Nie zdzierżył i waląc pięścią w ścianę krzyknął:
- Ku*wa wasza mać!!! Będzie tam wreszcie spokój czy nie?
Na chwilę zapanowała cisza, a potem rozległ się błagalny głos:
- Polak? Polaku rodaku... Chodź pomóż, poratuj rodaka w potrzebie. Wytłumacz tej głupiej francuskiej ku*wie, że ja chcę na raka.
525

Dowcip #33502. Pewien biznesmen z Polski wyjechał w delegację do pięknego miasta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ. Dzwoni telefon:
- Centralne Biuro Śledcze, słucham.
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie drzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale narkotyków ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają. Stary Przepustnica patrzy w zadumie, a to na drogę, którą odjechali, a to na stos drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy, odbiera.
- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u Ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa Ci narąbali?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!
120

Dowcip #33366. Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ. w kategorii: „Kawały o sąsiadach”.

Genowefa była u doktora. Doktor po badaniu powiedział, żeby Genowefa przyszła znowu za miesiąc i żeby przyniosła ze sobą próbki. Genowefa za cholerę nie wiedziała o co chodzi, ale wstyd jej się było przyznać. Po powrocie do domu zwierzyła się mężowi, Marianowi.
- Wiesz co? - mówi Marian - Idź do sąsiadki, ona jest salową w szpitalu to się zna na medycynie.
Genowefa poszła do sąsiadki, po kilkunastu minutach wraca podrapana, poobijana, z rozczochranymi włosami.
- Co się stało? ! - pyta wstrząśnięty Marian.
- Zapytałam ją, co to są te próbki, a ona mi na to, żebym se nasikała do butelki.
No to jej powiedziałam, żeby se nasrała do torebki i tak od słowa do słowa...
226

Dowcip #32767. Genowefa była u doktora. w kategorii: „Kawały o sąsiadach”.

Kowalski mówi do Fąfary:
- Pomyśleć, sąsiedzie, że wasz Jasio się dziś żeni! A jeszcze wczoraj raczkowało to na czworakach po podwórku, taplało się w kałużach, gaworzyło...
- A nie sąsiedzie, Jasio wieczór kawalerski wczoraj miał.
112

Dowcip #32438. Kowalski mówi do Fąfary w kategorii: „Śmieszne kawały o sąsiadach”.

Żona Kowalskiego zwraca się do męża:
- Nasz nowy sąsiad zawsze całuje żonę na do widzenia. Czemu Ty tego nie robisz?
- No weź, nawet jej nie znam! - odpowiada zbulwersowany mąż.
012

Dowcip #31918. Żona Kowalskiego zwraca się do męża w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.

Rosyjski biznesmen na dorobku przywiózł z delegacji żywego goryla. Im bliżej był jednak domu, tym bardziej obawiał się, że żona nie będzie uradowana z takiego podarku. Chcąc wybadać grunt, postanowił przechować gdzieś goryla przez noc i zapukał do sąsiadki:
- Sąsiadko, z podróży wracam, z kolegą. Ale pijany w trzy dupy, do domu go nie wezmę, może sąsiadka go przenocuje?
Następnego ranka biznesmen puka do drzwi uczynnej kobiety:
- Jak mój przyjaciel, nie chuliganił?
- Pijany, pijany. - odpowiada sąsiadka poprawiając włosy - A osiem razy dał radę i nawet futra nie zdjął.
113

Dowcip #32098. Rosyjski biznesmen na dorobku przywiózł z delegacji żywego goryla. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.

Humor o sąsiadachŚmieszne dowcipy o sąsiadachDowcipy o sąsiadachŻarty o sąsiadachŚmieszne kawały o sąsiadachKawały o sąsiadachŚmieszny humor o sąsiadachŚmieszne żarty o sąsiadach




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Używane samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Deklinacja rzeczowników» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online» Słownik synonimów» Wyliczanki dla starszych dzieci» Oferty pracy opieka seniora» Zmiana czasu na czas zimowy» Wyszukiwarka rymów do słów» Zagadki edukacyjne dla dzieci» Słownik antonimów» Translator Alfabetu Morse'a» Rozwiązania krzyżówkowe
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost