Dowcipy o sądzie
- Oskarżony o godzinie trzeciej nad ranem dostał się do mieszkania sąsiada. Co oskarżony tam robił?
- Byłem pijany i sądziłem, że to moje mieszkanie.
- Ale dlaczego, kiedy nadeszła gospodyni schronił się pan przed nią w kuchni?
- Bo myślałem, że to moja żona.
- Byłem pijany i sądziłem, że to moje mieszkanie.
- Ale dlaczego, kiedy nadeszła gospodyni schronił się pan przed nią w kuchni?
- Bo myślałem, że to moja żona.
07
Dowcip #9177. - Oskarżony o godzinie trzeciej nad ranem dostał się do mieszkania w kategorii: „Dowcipy o sądzie”.
Góralskie wesele - oczywiście jak to bywa na weselu wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie ... Zeznaje drużba:
- Tańczę sobie z panna młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu! jej kopa między nogi...
Sędzia:
- To musiało zaboleć.
- Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!
- Tańczę sobie z panna młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu! jej kopa między nogi...
Sędzia:
- To musiało zaboleć.
- Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!
423
Dowcip #9430. Góralskie wesele - oczywiście jak to bywa na weselu wszyscy się w kategorii: „Żarty o sądzie”.
Wezwanie pewnego obywatela do sądu w charakterze świadka zostało zwrócone z adnotacją: ”Adresat zmarł”. Sekretariat sądu wysłał do tego samego świadka powtórne wezwanie. Po kilku dniach wróciło ono z dopiskiem: ”Adresat w dalszym ciągu nie żyje.”
212
Dowcip #9810. Wezwanie pewnego obywatela do sądu w charakterze świadka zostało w kategorii: „Dowcipy o sądzie”.
Przed zezowatym sędzią stanęło trzech przestępców, no taki sąd hurtowy to był. Sędzia pyta pierwszego z lewej:
- Nazwisko?
- Jan Kowalski. - odpowiada środkowy zbrodniarz.
- Nie pana pytam. - mówi sędzia.
- Toteż ja nic nie mówiłem. - odpowiada pierwszy z prawej.
- Nazwisko?
- Jan Kowalski. - odpowiada środkowy zbrodniarz.
- Nie pana pytam. - mówi sędzia.
- Toteż ja nic nie mówiłem. - odpowiada pierwszy z prawej.
37
Dowcip #10101. Przed zezowatym sędzią stanęło trzech przestępców w kategorii: „Humor o sądzie”.
Czy to prawda że zastrzeliła pani swojego męża podczas meczu piłkarskiego? - pyta sędzia na rozprawie.
- Tak, to prawda.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Strzelaj! Prędzej strzelaj!
- Tak, to prawda.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Strzelaj! Prędzej strzelaj!
48
Dowcip #12085. Czy to prawda że zastrzeliła pani swojego męża podczas meczu w kategorii: „Śmieszne kawały o sądzie”.
Trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?
Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?
39
Dowcip #8320. Trwa rozprawa rozwodowa w kategorii: „Humor o sądzie”.
- Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę, a nie jej kochanka?
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę.
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę.
319
Dowcip #840. - Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sądzie”.
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
114
Dowcip #1955. Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. w kategorii: „Żarty o sądzie”.
Oskarżony nie przyznaje się do winy i składa na sali sądowej nieprawdziwe, zawiłe wyjaśnienia. W końcu sędzia nie wytrzymuje:
- Oskarżony pewnie uważa, że jesteśmy głupcami!?
- Z uwagi na głęboki szacunek dla wysokiego sądu nie ośmielam się zaprzeczać.
- Oskarżony pewnie uważa, że jesteśmy głupcami!?
- Z uwagi na głęboki szacunek dla wysokiego sądu nie ośmielam się zaprzeczać.
213
Dowcip #2076. Oskarżony nie przyznaje się do winy i składa na sali sądowej w kategorii: „Żarty o sądzie”.
Kupiec łódzki w przededniu rozprawy sądowej musiał wyjechał w interesach do Krakowa. Prosi więc swojego adwokata, aby ten telegraficznie zawiadomił go o wyniku rozprawy. Po rozprawie adwokat nadaje depeszę:
- ”Sprawiedliwość zwyciężyła!”
Kupiec przesyła odpowiedź: -
”Natychmiast wnieś pan apelację!”
- ”Sprawiedliwość zwyciężyła!”
Kupiec przesyła odpowiedź: -
”Natychmiast wnieś pan apelację!”
19