Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sądzie


Sędzia pado do złodzieja:
- Zrobiliście aż siedem włamań w ciągu tygodnia!
- No ja. Widzą, że złodziej nie mo niedzieli, wysoki Sądzie.
211

Dowcip #2992. Sędzia pado do złodzieja w kategorii: „Śmieszny humor o sądzie”.

Jasiu jest w sądzie. Sędzia pyta:
- Jak to było?
- Jechałem Rowerem i ten pan powiedział ” Oddawaj rower”, odpowiedziałem ”nie”, powiedział ”prima aprilis”, naplułem mu na twarz i powiedziałem ”śmigus dyngus”, on wyjął papierosa z buzi pokruszył mi na głowę i powiedział ”Popielec”, to ja rzuciłem się mu na szyję i powiedziałem ”Zaduszki”
414

Dowcip #3662. Jasiu jest w sądzie. w kategorii: „Dowcipy o sądzie”.

W sądzie sędzia pyta:
- Więc oskarżona twierdzi, że rzuciła w męża pomidorami?
- Tak wysoki sądzie.
- To w takim razie dlaczego pani mąż ma wstrząs mózgu i rozbitą głowę?
- Bo pomidory były w puszce.
310

Dowcip #3801. W sądzie sędzia pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sądzie”.

Na zakończenie procesu sędzia ogłasza wyrok:
- Sąd po naradzie uznaje oskarżonego niewinnym i stwierdza, że to nie on ukradł z muzeum cenne obrazy. Czy są jakieś pytania?
- Tak, panie sędzio - mówi uniewinniony. - Czy to znaczy, że te obrazy są już teraz moje?
411

Dowcip #4055. Na zakończenie procesu sędzia ogłasza wyrok w kategorii: „Śmieszne kawały o sądzie”.

Rozprawa zbliża się ku końcowi:
- Czy oskarżony ma jeszcze coś do powiedzenia? - pyta sędzia.
- Właściwie to już wszystko powiedziałem. Nie potrafię jednak pogodzić się z tym, że wysoki sąd bardziej wierzy w kłamstwa świadka niż w moje.
311

Dowcip #4056. Rozprawa zbliża się ku końcowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sądzie”.

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
- Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
- Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze ”kukukukukukurde nie strzelaj!”.
313

Dowcip #705. Rozprawa w sądzie. w kategorii: „Śmieszne żarty o sądzie”.

Po rozprawie prokurator, zataczając się ze śmiechu, wpada do pokoju, w którym siedzą jego koledzy po fachu.
- Co cię tak rozbawiło? - pytają.
- Genialny kawał polityczny.
- Opowiedz.
- Nie mogę. Przed chwilą właśnie za ten dowcip zażądałem pięć lat.
112

Dowcip #17298. Po rozprawie prokurator, zataczając się ze śmiechu, wpada do pokoju w kategorii: „Śmieszny humor o sądzie”.

Rzecz się ma w sądzie, żona została oskarżona o zamordowanie męża, udowodniono jej podanie trucizny w kawie. Sędzia przed ogłoszeniem wyroku mówi:
- Przepraszam, czy oskarżona chciałaby coś powiedzieć w ostatnim słowie?
Żona przecząco kręci głową.
- No to może oskarżonej było przykro, chociaż przez chwilkę...
- Tak, wysoki sądzie, było mi przykro..
- No właśnie kiedy - pyta wysoki sąd.
- Wtedy, kiedy mąż poprosił o drugą filiżankę kawy.
31

Dowcip #18797. Rzecz się ma w sądzie, żona została oskarżona o zamordowanie męża w kategorii: „Śmieszne żarty o sądzie”.

Trwa rozprawa sądowa w USA, w której sądzony jest szef oskarżony o molestowanie seksualnie sekretarki. Sędzina pyta sekretarkę:
- Proszę opowiedzieć co proponował pani dyrektor?
- Wstydzę się o tym mówić, jest w tym dużo brzydkich słów. Czy mogę to napisać?
- Zgadzam się - odpowiada sędzina.
Po chwili sędzina prosi, aby napisaną kartkę przekazać do przeczytania przysięgłym. Ławnicy po kolei czytają w skupieniu kartkę... Ławnik siedzący na końcu ławy przysnął. Siedząca obok niego ławniczka budzi go szturchnięciem i podaje mu kartkę. Ten czyta i po chwili szepcze do niej:
- Zgadzam się!
314

Dowcip #2097. Trwa rozprawa sądowa w USA w kategorii: „Kawały o sądzie”.

Krawiec damski Benis Litman, najdowcipniejszy spośród rzemieślników stanisławowskich, zwykł był powtarzać:
- Nie suknia zdobi człowieka.
Toteż partaczył jak się dało. Pewnego razu niezadowolona klientka zaskarżyła go do sądu o zwrot pieniędzy za materiał. Sędzia przesłuchuje pozwanego:
- Nazwisko?
- Litman.
- Imię?
- Proszę wysokiego sądu! U nas, Żydów, imię to sprawa bardzo skomplikowana.
- Dlaczego skomplikowana?
- Proszę tylko posłuchać! Ja się nazywam po żydowsku Bajnisz, to znaczy po polsku Benis. W chederze nazywali mnie Berel - cap, w synagodze - reb Ber. Na szyldzie warsztatu nazywam się Bernard, a moja żona nazywa mnie idiotą.
311

Dowcip #2210. Krawiec damski Benis Litman w kategorii: „Humor o sądzie”.

Śmieszne kawały o sądzieDowcipy o sądzieŻarty o sądzieŚmieszny humor o sądzieKawały o sądzieŚmieszne dowcipy o sądzieŚmieszne żarty o sądzieHumor o sądzie




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do wydruku» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Wyliczanki do klaskania» Oferty pracy na cały etat dla opiekunek do dzieci» Słownik rymów online» Zmiana czasu» Stopniowanie przymiotników» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Deklinacja wyrazów online» Hasła krzyżówkowe» Alfabet Morse'a OnLine
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost