
Dowcipy o rolnikach
Policjant zatrzymuje furmankę.
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Chłop myśli: ”Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyśli, że robię z niego jaja.”
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Cały wóz policjantów, panie władzo!
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Chłop myśli: ”Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyśli, że robię z niego jaja.”
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Cały wóz policjantów, panie władzo!
117
Dowcip #12282. Policjant zatrzymuje furmankę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rolnikach”.
Weterynarz dostał wezwanie do chorego konia. Zajechał na miejsce, postawili, ledwo żywą, kobyłę na cztery nogi. Weterynarz zagląda koniowi pod ogon i po chwili mówi do rolnika, który przy nim stal:
- Panie! Patrz mu pan cały czas w dupę tak jak ja to robiłem!
Chłop zagląda koniowi w tyłek, a weterynarz idzie do przodu konia, otwiera mu pysk i krzyczy do rolnika:
- Panie! Widzisz mnie pan?
- Nie!
Weterynarz na to:
- A to pewnie będzie skręt kiszek!
- Panie! Patrz mu pan cały czas w dupę tak jak ja to robiłem!
Chłop zagląda koniowi w tyłek, a weterynarz idzie do przodu konia, otwiera mu pysk i krzyczy do rolnika:
- Panie! Widzisz mnie pan?
- Nie!
Weterynarz na to:
- A to pewnie będzie skręt kiszek!
1719
Dowcip #23622. Weterynarz dostał wezwanie do chorego konia. w kategorii: „Śmieszne kawały o rolnikach”.

Letniczka kupuje u rolnika mleko.
- A starczy wam litr? - pyta z troską rolnik.
- Dziękuję, starczy.
- Bo jakby nie starczyło, to mogę jeszcze dolać wody.
- A starczy wam litr? - pyta z troską rolnik.
- Dziękuję, starczy.
- Bo jakby nie starczyło, to mogę jeszcze dolać wody.
515
Dowcip #18558. Letniczka kupuje u rolnika mleko. w kategorii: „Żarty o rolnikach”.
Syn Bacy wrócił z wojska i Baca zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
- Znalazłem Ci narzeczoną.
- Ładna?
- Jeszcze jak! Żebyś Ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!
- Znalazłem Ci narzeczoną.
- Ładna?
- Jeszcze jak! Żebyś Ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!
47
Dowcip #11928. Syn Bacy wrócił z wojska i Baca zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. w kategorii: „Dowcipy o rolnikach”.

Do województwa przyjechał chłop ze skargą:
- W komitecie PPR w powiecie toczy się walka klas między tymi, którzy mają trzy klasy, a tymi którzy mają cztery.
- W komitecie PPR w powiecie toczy się walka klas między tymi, którzy mają trzy klasy, a tymi którzy mają cztery.
912
Dowcip #8515. Do województwa przyjechał chłop ze skargą w kategorii: „Śmieszny humor o rolnikach”.
- Gosposiu, gdzie jest twój mąż?
- Poszedł karmić świnie, ale rozpoznacie go łatwo, bo jest w kapeluszu.
- Poszedł karmić świnie, ale rozpoznacie go łatwo, bo jest w kapeluszu.
1225
Dowcip #6966. - Gosposiu, gdzie jest twój mąż? w kategorii: „Śmieszne żarty o rolnikach”.

Jedzie rolnik z węglem, dojechał na wieś i krzyczy:
- Przywiozłem węgiel!
A koń się obraca i mówi:
- Tak, ty przywiozłeś.
- Przywiozłem węgiel!
A koń się obraca i mówi:
- Tak, ty przywiozłeś.
1449
Dowcip #23095. Jedzie rolnik z węglem, dojechał na wieś i krzyczy w kategorii: „Śmieszny humor o rolnikach”.
Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi kuzynie nie rośnie?
- A no nic. - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa jakby zasiać, to by pewnie urosła.
- Nic na tej ziemi kuzynie nie rośnie?
- A no nic. - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa jakby zasiać, to by pewnie urosła.
2125
Dowcip #12979. Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka. w kategorii: „Kawały o rolnikach”.

Okolice Lublina. Ostatni PGR w okolicy. Mistrzostwa Polski kombajnistów na wschód od Wisły właśnie wygrał miejscowy stachanowiec. Cały PGR się cieszy. Gratulacjom nie ma końca. Przemówienia, nagrody, poczęstunek. Nagle do zwycięzcy podchodzi dwóch rolników z sąsiedniej wsi. Miny smutne i zafrasowane. Milcząc chwytają go za ręce i wyprowadzają w ustronne miejsce.
- Co się stało? - pyta przodownik pracy.
- No stało się, stało ... Nie słyszałeś? Masz wielkie zmartwienie ...
- Jakie zmartwienie?
- No wielkie ... Weź wypij, żeby Ci choć trochę lżej było ...
Wypili.
- No to co się stało, powiadajcie wreszcie!
- Takie nieszczęście ... Takie nieszczęście ... Nie, nie mogę ... Nie mam sił Ci tego powiedzieć ... Wypijmy jeszcze ...
Wypili. I tak jeszcze kilkanaście razy ...
- Chłopy, już dłużej nie każcie mi czekać. - prosi w końcu pijany w sztok bohater. - Powiedzcie wreszcie co się stało?
- Ech ... Takie nieszczęście ... No powiemy Ci ...
- No mówcie!
- Zaraz do Ciebie telewizja przyjdzie, a Ty taki nawalony, jak świnia ...
- Co się stało? - pyta przodownik pracy.
- No stało się, stało ... Nie słyszałeś? Masz wielkie zmartwienie ...
- Jakie zmartwienie?
- No wielkie ... Weź wypij, żeby Ci choć trochę lżej było ...
Wypili.
- No to co się stało, powiadajcie wreszcie!
- Takie nieszczęście ... Takie nieszczęście ... Nie, nie mogę ... Nie mam sił Ci tego powiedzieć ... Wypijmy jeszcze ...
Wypili. I tak jeszcze kilkanaście razy ...
- Chłopy, już dłużej nie każcie mi czekać. - prosi w końcu pijany w sztok bohater. - Powiedzcie wreszcie co się stało?
- Ech ... Takie nieszczęście ... No powiemy Ci ...
- No mówcie!
- Zaraz do Ciebie telewizja przyjdzie, a Ty taki nawalony, jak świnia ...
815
Dowcip #23635. Okolice Lublina. Ostatni PGR w okolicy. w kategorii: „Dowcipy o rolnikach”.
Mąż i żona jadą wiejską drogą do znajomych. Wjechali w błoto i samochód ugrzązł. Po kilku minutach bezowocnych prób wyciągnięcia go spostrzegli młodego rolnika z parą wołów. Rolnik zatrzymał się i zaoferował pomoc za dwieście złotych. Mąż się zgodził i po chwili samochód mógł jechać dalej. Rolnik mówi do męża:
- Wie pan, dzisiaj wyciągnąłem już dziesięć samochodów z tego błota.
Facet patrzy z niedowierzaniem na pole i pyta:
- A kiedy ma pan czas, żeby zaorać pole? W nocy?
- Nie - mówi młody rolnik - w nocy leję wodę w dziury.
- Wie pan, dzisiaj wyciągnąłem już dziesięć samochodów z tego błota.
Facet patrzy z niedowierzaniem na pole i pyta:
- A kiedy ma pan czas, żeby zaorać pole? W nocy?
- Nie - mówi młody rolnik - w nocy leję wodę w dziury.
418
Dowcip #29672. Mąż i żona jadą wiejską drogą do znajomych. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rolnikach”.
