Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o rodzeństwie


Mama karci syna, że dał siostrze zbyt mały kawałek czekolady.
- Sama tak wybrała. - tłumaczy się chłopiec.
- To prawda. - staje w obronie brata dziewczynka - Zapytał, czy wolę mały kawałek czy wcale.
213

Dowcip #22671. Mama karci syna, że dał siostrze zbyt mały kawałek czekolady. w kategorii: „Kawały o rodzeństwie”.

- Jasiu, dlaczego twoi rodzice mają pobandażowane głowy?
- Bo wybijali sobie z głowy urlop w Grecji.
- A czemu tata ma większy bandaż?
- Bo chciał tam zostać tydzień dużej!
015

Dowcip #22332. - Jasiu, dlaczego twoi rodzice mają pobandażowane głowy? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzeństwie”.

Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział, że zna ’razy’.
- Nie ma takiej waluty Jasiu. - upiera się pani.
- Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ją zapytał ile dała za ten sweterek, a ona powiedziała, że dwa razy.
51141

Dowcip #8093. Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. w kategorii: „Kawały o rodzeństwie”.

Na lekcji religii nauczyciel omawia z pięcio i sześciolatkami dziesięć Przykazań. Właśnie omówili przykazanie o szanowaniu rodziców i nauczyciel spytał:
- A czy jest jakieś przykazanie, które mówi o tym, jak traktować braci i siostry?
Jaś zgłosił się i odpowiedział:
- Nie zabijaj.
110

Dowcip #33404. Na lekcji religii nauczyciel omawia z pięcio i sześciolatkami w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzeństwie”.

Rankiem mama przygotowywała placki na śniadanie dla swoich synków, pięcioletniego Jasia i czteroletniego Rysia. Chłopcy jednak wdali się w bójkę czyj ma być pierwszy placek. Mamusia pomyślała, że to dobra okazja na lekcję moralności i powiedziała:
- Chłopcy, jeżeli siedziałby przy tym stole Jezus, to powiedziałby: ”Niech mój brat zje pierwszego placka... ja poczekam”.
Na to Jaś odwrócił się do Rysia i powiedział:
- Rysiu, Ty będziesz Jezusem...
19

Dowcip #32728. Rankiem mama przygotowywała placki na śniadanie dla swoich synków w kategorii: „Humor o rodzeństwie”.

Rozmawia dwóch kolegów:
- Mój młodszy brat to kompletna katastrofa!
- Mogło być gorzej!
- To znaczy?
- Twoja matka mogła mieć bliźniaki!
05

Dowcip #31548. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Humor o rodzeństwie”.

Rodzinny, niedzielny obiad przerwała dziesięcioletnia córka, oświadczając:
- Nie jestem już dziewicą.
Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
- Marta, Ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za Tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce.
Do starszej, dwudziestoletniej córki, krzyczy:
- Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie gdy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach młodszej siostry! I jeszcze masz w szafce wibrator!
W tej chwili odzywa się jego żona:
- Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję kablową, oglądasz pornole nawet przy małej! No i ta Twoja szmatława sekretarka. Myślisz, że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
Pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki, będącej powodem dyskusji:
- Jak to się stało, skarbie?
- To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą, tylko pastereczką.
023

Dowcip #27938. Rodzinny, niedzielny obiad przerwała dziesięcioletnia córka w kategorii: „Śmieszny humor o rodzeństwie”.

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
” Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka ”
217

Dowcip #17468. Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzeństwie”.

Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego:
- Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać.
Idzie więc do niego i klepie go w ramię:
- Przepraszam pana - mówi - ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja!
Facet odwraca się i mówi:
- Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest?
- Z Warszawy.
- Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka?
- Na Zielnej.
- Ja też! A jaki numer?
- 54 - mówi zszokowany.
- Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice?
- Jerzy i Maria.
- Moi także! To niewiarygodne!
Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta:
- Co się dziś działo?
- Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili.
313

Dowcip #9174. Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie w kategorii: „Kawały o rodzeństwie”.

W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu siedziała młoda staruszka i nic nie mówiąc rzekła:
- Jestem bezdzietna i mam trzech synów, każdy z nich ma port, a w porcie łódź. Pierwszy ma jedną łódź, drugi ma pół lodzi, a trzeci nie ma wcale. Łodzią tego trzeciego popłynęli na bezludna wyspę zamieszkałą przez białych murzynów. Tam weszłam na gruszę, zerwałam pietruszkę i pojawił się właściciel tego banana, twierdząc, że to jego wierzba. To wszystko zapisane jest w pamiętniku mojej nieżyjącej siostry, która umarła miesiąc przed porodem trzymając w ręku kwadratowe kółeczko.
1434

Dowcip #9367. W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu siedziała młoda staruszka i w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzeństwie”.

Śmieszne kawały o rodzeństwieŚmieszne dowcipy o rodzeństwieŚmieszny humor o rodzeństwieDowcipy o rodzeństwieŚmieszne żarty o rodzeństwieKawały o rodzeństwieŻarty o rodzeństwieHumor o rodzeństwie




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Translator Alfabetu Morse'a» Wyliczanki dla dzieci» Opiekunowie osoby starszej» Rymy do wyrażeń» Wyrazy bliskoznaczne» Wyrazy przeciwstawne» Zmiana czasu na czas zimowy» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Zagadki dla dzieci do wydruku» Stopniowanie przymiotników» Hasła do krzyżówek
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost