
Dowcipy o restauracji i barze
Wpada pan Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. Mija chwilka, kelner przynosi pałeczki, a Lepper na cały głos:
- A co ja bęben zamawiałem?!
- A co ja bęben zamawiałem?!
912
Dowcip #12432. Wpada pan Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. w kategorii: „Śmieszne żarty o restauracji i barze”.
Gość do kelnera w restauracji:
- Chciałbym porozmawiać z szefem kuchni. Interesuje mnie przepis na ten sos, którym polane były ziemniaki.
- Tak panu smakował?
- Nie, ale szukam dobrego kleju do tapet.
- Chciałbym porozmawiać z szefem kuchni. Interesuje mnie przepis na ten sos, którym polane były ziemniaki.
- Tak panu smakował?
- Nie, ale szukam dobrego kleju do tapet.
520
Dowcip #10052. Gość do kelnera w restauracji w kategorii: „Śmieszne kawały o restauracji i barze”.
Kelner w restauracji:
- Kto zamawiał Ruskie?
- Nikt! Same przyszli!
- Kto zamawiał Ruskie?
- Nikt! Same przyszli!
421
Dowcip #30781. Kelner w restauracji w kategorii: „Żarty o restauracji i barze”.
Gość zamawia żurek, bigos i dwie bulki.
- Panie starszy - krzyczy do kelnera - przecież te bulki są mokre!
- Co ja na to poradzę. Gdy człowiek niesie w jednej ręce talerz z zupa, w drugiej ręce talerz z bigosem, a bułki pod pachami to ma prawo się pocić!
- Panie starszy - krzyczy do kelnera - przecież te bulki są mokre!
- Co ja na to poradzę. Gdy człowiek niesie w jednej ręce talerz z zupa, w drugiej ręce talerz z bigosem, a bułki pod pachami to ma prawo się pocić!
1016
Dowcip #29463. Gość zamawia żurek, bigos i dwie bulki. w kategorii: „Humor o restauracji i barze”.

Przychodzi gość do ekskluzywnej restauracji:
- Chciałbym zamówić coś extra, cena obojętna.
- To może kawior? - proponuje kelner.
- A co to jest?
- To są jaja jesiotra.
- Pan poda dwa na twardo!
- Chciałbym zamówić coś extra, cena obojętna.
- To może kawior? - proponuje kelner.
- A co to jest?
- To są jaja jesiotra.
- Pan poda dwa na twardo!
621
Dowcip #15963. Przychodzi gość do ekskluzywnej restauracji w kategorii: „Humor o restauracji i barze”.
Spotyka się Heniu ze Staszkiem:
- Stasiu byłem w restauracji z Bronią.
Stasiu od razu pyta:
- A ile ma lat?
Na to Heniu:
- Czterdzieści cztery. Caliber czterdzieści cztery.
- Stasiu byłem w restauracji z Bronią.
Stasiu od razu pyta:
- A ile ma lat?
Na to Heniu:
- Czterdzieści cztery. Caliber czterdzieści cztery.
137
Dowcip #15962. Spotyka się Heniu ze Staszkiem w kategorii: „Żarty o restauracji i barze”.

Blondynka zmęczona wchodzi do pobliskiej restauracji. Podchodzi do niej kelner i pyta:
- Co podać?
- Szklankę wody.
- Przykro mi, ale nie można zajmować stolika dla jednej szklanki wody.
- To poproszę dwie.
- Co podać?
- Szklankę wody.
- Przykro mi, ale nie można zajmować stolika dla jednej szklanki wody.
- To poproszę dwie.
615
Dowcip #10571. Blondynka zmęczona wchodzi do pobliskiej restauracji. w kategorii: „Kawały o restauracji i barze”.
Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego:
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami.
- Ale to pies przewodnik.
- Oczywiście, przepraszam. Zapraszam do środka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem.
Barman od wejścia:
- Przepraszam, nie wolno wpuszczać psów do baru
- Ale to pies przewodnik
- Proszę pana, to jamnik.
- Jak to? Jamnika mi dali?
- O, przepraszam. Proszę wejść.
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami.
- Ale to pies przewodnik.
- Oczywiście, przepraszam. Zapraszam do środka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem.
Barman od wejścia:
- Przepraszam, nie wolno wpuszczać psów do baru
- Ale to pies przewodnik
- Proszę pana, to jamnik.
- Jak to? Jamnika mi dali?
- O, przepraszam. Proszę wejść.
417
Dowcip #27284. Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. w kategorii: „Kawały o restauracji i barze”.

Siedzi facet w restauracji, zjadł już posiłek, kawę popija. I zaczyna się do siebie podśmiewać. Najpierw cicho, ale od czasu do czasu głośniej. A ponieważ siedział sam zaczął zwracać na siebie uwagę innych konsumentów. Zwłaszcza, jak głośno czasami mówił: ”nie. Ten nie”. I znowu się śmiał.W końcu jeden gościu nie wytrzymał i zaintrygowany takim zachowaniem, podchodzi do facia i pyta go:
- Panie, z czego się pan tak śmiejesz?
- A bo opowiadam sobie kawały. - facio wyjaśnia.
Gościowi coś nie pasowało i dalej dopytuje:
- No dobrze, ale co znaczy jak pan mówi: ”nie. Ten nie”?
- To wtedy, wie pan, jak mi się przypomni dowcip, który już znam. - usłyszał.
- Panie, z czego się pan tak śmiejesz?
- A bo opowiadam sobie kawały. - facio wyjaśnia.
Gościowi coś nie pasowało i dalej dopytuje:
- No dobrze, ale co znaczy jak pan mówi: ”nie. Ten nie”?
- To wtedy, wie pan, jak mi się przypomni dowcip, który już znam. - usłyszał.
129
Dowcip #23212. Siedzi facet w restauracji, zjadł już posiłek, kawę popija. w kategorii: „Humor o restauracji i barze”.
Pewien jegomość w restauracji skończył jeść rybę i krzyknął do kelnera:
- Panie starszy, duże piwo! Ryba chce pić!
Przy sąsiednim stoliku siedział mężczyzna jedzący schabowego. Bardzo mu się ten żart spodobał, więc i on krzyknął:
- Panie starszy, duże piwo! Świnia chce pić!
- Panie starszy, duże piwo! Ryba chce pić!
Przy sąsiednim stoliku siedział mężczyzna jedzący schabowego. Bardzo mu się ten żart spodobał, więc i on krzyknął:
- Panie starszy, duże piwo! Świnia chce pić!
513
Dowcip #18829. Pewien jegomość w restauracji skończył jeść rybę i krzyknął do w kategorii: „Kawały o restauracji i barze”.
