Dowcipy o psychologach
Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce:
- Pani syn ma kompleks Edypa.
- Kompleks, nie kompleks, ważne, żeby mamunię kochał!
- Pani syn ma kompleks Edypa.
- Kompleks, nie kompleks, ważne, żeby mamunię kochał!
15
Dowcip #16921. Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce w kategorii: „Dowcipy o psychologach”.
Lekarz psycholog do pacjenta:
- Zaraz, zaraz, nie rozumiem pańskiego problemu. Proszę zacząć od początku.
- A więc na początku stworzyłem Ziemię.
- Zaraz, zaraz, nie rozumiem pańskiego problemu. Proszę zacząć od początku.
- A więc na początku stworzyłem Ziemię.
02
Dowcip #12729. Lekarz psycholog do pacjenta w kategorii: „Żarty o psychologach”.
Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
- Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu ”Trzej bohaterowie” i pyta:
- Co Pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej - to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A co teraz Pan widzi? - pyta.
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w dupę zagląda...
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie Pan postrzega?
- Według mnie, Pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda.
- Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu ”Trzej bohaterowie” i pyta:
- Co Pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej - to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A co teraz Pan widzi? - pyta.
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w dupę zagląda...
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie Pan postrzega?
- Według mnie, Pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda.
110
Dowcip #13163. Pacjent przychodzi do psychoterapeuty w kategorii: „Żarty o psychologach”.
Psycholog mówi do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od złej.
- Pańskie problemy wiążą się z tym, że zaprzecza pan swojemu oczywistemu homoseksualizmowi.
- O żesz w mordę, a ta dobra?
- Podobasz mi się, przystojniaczku!
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od złej.
- Pańskie problemy wiążą się z tym, że zaprzecza pan swojemu oczywistemu homoseksualizmowi.
- O żesz w mordę, a ta dobra?
- Podobasz mi się, przystojniaczku!
512
Dowcip #8249. Psycholog mówi do pacjenta w kategorii: „Dowcipy o psychologach”.
Spotyka się 2 psychologów:
- Z tobą wszystko w porządku, a co ze mną?
- Z tobą wszystko w porządku, a co ze mną?
59
Dowcip #8252. Spotyka się 2 psychologów w kategorii: „Śmieszne kawały o psychologach”.
Psycholog do pacjenta:
- Po pierwsze muszę panu powiedzieć, że wizyta u mnie kosztuje sto tysięcy.
- Wiem - odpowiada pacjent bez entuzjazmu.
- Po drugie, że za tę cenę może mi pan postawić tylko dwa pytania.
- Sto tysięcy za dwa pytania? To przesada.
- Być może - odpowiada psychiatra. - A jakie jest pańskie drugie pytanie?
- Po pierwsze muszę panu powiedzieć, że wizyta u mnie kosztuje sto tysięcy.
- Wiem - odpowiada pacjent bez entuzjazmu.
- Po drugie, że za tę cenę może mi pan postawić tylko dwa pytania.
- Sto tysięcy za dwa pytania? To przesada.
- Być może - odpowiada psychiatra. - A jakie jest pańskie drugie pytanie?
39
Dowcip #8276. Psycholog do pacjenta w kategorii: „Śmieszne kawały o psychologach”.
Na fotelu u psychoanalityka:
- Spał pan w nocy?
- Tak.
- Śniło się panu coś?
- Możliwe.
- To może widział pan we śnie rybę?
- Rybę, nie.
- To co się panu śniło?
- Szedłem po ulicy.
- A był tam może wykop z kałużą?
- Możliwe.
- To w tej wodzie mogła być ryba?!
- Nie, no ryba nie.
- A czy na tej ulicy była restauracja?
- Bardzo prawdopodobne, że tam była.
- Podawali w niej rybę?
- Bardzo możliwe.
- Hmm. Ryba we śnie... Ciekawe, co to może oznaczać?
- Spał pan w nocy?
- Tak.
- Śniło się panu coś?
- Możliwe.
- To może widział pan we śnie rybę?
- Rybę, nie.
- To co się panu śniło?
- Szedłem po ulicy.
- A był tam może wykop z kałużą?
- Możliwe.
- To w tej wodzie mogła być ryba?!
- Nie, no ryba nie.
- A czy na tej ulicy była restauracja?
- Bardzo prawdopodobne, że tam była.
- Podawali w niej rybę?
- Bardzo możliwe.
- Hmm. Ryba we śnie... Ciekawe, co to może oznaczać?
313
Dowcip #9479. Na fotelu u psychoanalityka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psychologach”.
Wyjechał facet na wakacje i dzwoni do swojego psychoanalityka:
- Panie doktorze, bawię się świetnie! Dlaczego?
- Panie doktorze, bawię się świetnie! Dlaczego?
38
Dowcip #9866. Wyjechał facet na wakacje i dzwoni do swojego psychoanalityka w kategorii: „Żarty o psychologach”.
W więzieniu psycholog rozmawia z więźniem:
- Proszę dokończyć zdanie: ”Dziadek i babcia posadzili rzepę ...”
A więzień na to:
- ” A Rzepa jak wyszedł to załatwił dziada i babę”.
- Proszę dokończyć zdanie: ”Dziadek i babcia posadzili rzepę ...”
A więzień na to:
- ” A Rzepa jak wyszedł to załatwił dziada i babę”.
314
Dowcip #10099. W więzieniu psycholog rozmawia z więźniem w kategorii: „Dowcipy o psychologach”.
Przychodzi sekretarka do psychologa i mówi:
- Przyszedł do panu SMS.
A lekarz mówi:
- Niech wejdzie.
- Przyszedł do panu SMS.
A lekarz mówi:
- Niech wejdzie.
58