Dowcipy o psychiatryku
Przychodzi szef PKW do psychiatry:
- Co Panu dolega?
- Prześladują mnie głosy.
- Jakie głosy?
- Nieważne.
- Co Panu dolega?
- Prześladują mnie głosy.
- Jakie głosy?
- Nieważne.
021
Dowcip #16903. Przychodzi szef PKW do psychiatry w kategorii: „Humor o psychiatryku”.
Psychiatra chwali się koledze:
- Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni.
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- Ale ”obydwaj” mi płacą!
- Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni.
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- Ale ”obydwaj” mi płacą!
313
Dowcip #17235. Psychiatra chwali się koledze w kategorii: „Kawały o psychiatrze”.
W szpitalu psychiatrycznym dyrektor podchodzi do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, co ten pacjent robi na tej drabinie?
- Udaje żarówkę.
- No to niech stamtąd zejdzie!
- No, ale wtedy będzie ciemno!
- Panie doktorze, co ten pacjent robi na tej drabinie?
- Udaje żarówkę.
- No to niech stamtąd zejdzie!
- No, ale wtedy będzie ciemno!
217
Dowcip #11633. W szpitalu psychiatrycznym dyrektor podchodzi do lekarza i pyta w kategorii: „Kawały o psychiatrze”.
Psychiatra do wariata:
- Ja opowiem panu bajkę, a pan ją dokończy.
- Dziadek i babka posadzili rzepkę ...
Kryminalista kończy:
- A Rzepka odsiedział swoje i załatwił, i dziada i babę.
- Ja opowiem panu bajkę, a pan ją dokończy.
- Dziadek i babka posadzili rzepkę ...
Kryminalista kończy:
- A Rzepka odsiedział swoje i załatwił, i dziada i babę.
313
Dowcip #11654. Psychiatra do wariata w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psychiatrze”.
Psychiatra zadaje pacjentowi pytania:
- Ile nóg ma pies?
- Cztery.
- A ile ma uszu?
- Dwoje!
- A oczu?
- Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widział psa?!
- Ile nóg ma pies?
- Cztery.
- A ile ma uszu?
- Dwoje!
- A oczu?
- Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widział psa?!
413
Dowcip #11663. Psychiatra zadaje pacjentowi pytania w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psychiatryku”.
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj mechaników samochodowych.
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają.
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj mechaników samochodowych.
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają.
218
Dowcip #11669. Szpital psychiatryczny. w kategorii: „Śmieszne kawały o psychiatrze”.
Idzie dwóch psychiatrów i jeden pyta drugiego:
- Która godzina?
A drugi odpowiada:
- Chcesz o tym porozmawiać?
- Która godzina?
A drugi odpowiada:
- Chcesz o tym porozmawiać?
412
Dowcip #11762. Idzie dwóch psychiatrów i jeden pyta drugiego w kategorii: „Kawały o psychiatrze”.
Przychodzi kobieta do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, mam problem. Mój mąż udaje samolot.
- Niech go pani do mnie przyprowadzi - odpowiada lekarz.
- Obawiam się, że to niemożliwe.
- Dlaczego? Ma za mało miejsca, żeby wylądować.
- Panie doktorze, mam problem. Mój mąż udaje samolot.
- Niech go pani do mnie przyprowadzi - odpowiada lekarz.
- Obawiam się, że to niemożliwe.
- Dlaczego? Ma za mało miejsca, żeby wylądować.
314
Dowcip #11765. Przychodzi kobieta do psychiatry i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o psychiatryku”.
Alkoholik u psychiatry:
- Co sądzi pan o alkoholikach? - pyta psychiatra.
- Przeciwstawiam się piciu alkoholu, więc wypiję wszystko, żeby inni nie pili.
- Co sądzi pan o alkoholikach? - pyta psychiatra.
- Przeciwstawiam się piciu alkoholu, więc wypiję wszystko, żeby inni nie pili.
412
Dowcip #11797. Alkoholik u psychiatry w kategorii: „Kawały o psychiatrze”.
Przychodzi pacjent do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze mam ostatnio dziwne sny: śni mi się, że piję kawę a na końcu zjadam filiżankę i zostawiam tylko uszko.
A lekarz odpowiada:
- Hmm, to rzeczywiście dziwne, przecież uszko jest najlepsze.
- Panie doktorze mam ostatnio dziwne sny: śni mi się, że piję kawę a na końcu zjadam filiżankę i zostawiam tylko uszko.
A lekarz odpowiada:
- Hmm, to rzeczywiście dziwne, przecież uszko jest najlepsze.
216