Dowcipy o psach
Pani pyta Jasia:
- Ile to jest 2 razy 3?
Jasiu odpowiada:
- 6.
Po chwili pani pyta Jasia:
- Ile to jest 3 razy 2?
Jasio mówi:
- 5.
Nauczycielka zastanawia się jak wytłumaczyć Jasiowi, że to jest to samo tylko na odwrót. Spoglądając w okno zauważyła psa, szybko pobiegła na podwórko i przyniosła psa do klasy. Postawiła psa pyskiem do Jasia i pyta:
- Co widzisz Jasiu?
Jasiu odpowiada:
- Psa.
Natychmiast odwróciła psa tak, że ogonem był zwrócony do Jasia i pyta znowu:
- Jasiu co widzisz?
Jasiu odpowiada:
- Sukę.
- Ile to jest 2 razy 3?
Jasiu odpowiada:
- 6.
Po chwili pani pyta Jasia:
- Ile to jest 3 razy 2?
Jasio mówi:
- 5.
Nauczycielka zastanawia się jak wytłumaczyć Jasiowi, że to jest to samo tylko na odwrót. Spoglądając w okno zauważyła psa, szybko pobiegła na podwórko i przyniosła psa do klasy. Postawiła psa pyskiem do Jasia i pyta:
- Co widzisz Jasiu?
Jasiu odpowiada:
- Psa.
Natychmiast odwróciła psa tak, że ogonem był zwrócony do Jasia i pyta znowu:
- Jasiu co widzisz?
Jasiu odpowiada:
- Sukę.
928
Dowcip #5541. Pani pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
- Panie kelner - pyta Masztalski - po czamu ta pieczeń, coch ją przed chwilą zjodł, nazywa się w karcie pieczeń ”po turecku”?
- Bo psu było Abdul.
- Bo psu było Abdul.
1031
Dowcip #21820. - Panie kelner - pyta Masztalski - po czamu ta pieczeń w kategorii: „Żarty o psie”.
Do baru wchodzi klient z żółwiem pod pachą. Zwierzątko jest w opłakanym stanie: popękana skorupa sklejona taśmą, jedna z nóżek owinięta bandażem, opuszczona smutno główka. Barman patrzy na zwierzę z litością:
- Co mu jest?
- Wszystko w porządku. Wygląda może nie najlepiej, ale jest w świetnej formie. Czy pan wie, że on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na właściciela żółwia ze zdziwieniem.
- To niemożliwe!
- No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek, mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza. W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent z hukiem ląduje na framudze.
- A nie mówiłem, że będzie pierwszy?
- Co mu jest?
- Wszystko w porządku. Wygląda może nie najlepiej, ale jest w świetnej formie. Czy pan wie, że on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na właściciela żółwia ze zdziwieniem.
- To niemożliwe!
- No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek, mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza. W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent z hukiem ląduje na framudze.
- A nie mówiłem, że będzie pierwszy?
5619
Dowcip #15934. Do baru wchodzi klient z żółwiem pod pachą. w kategorii: „Żarty o psach”.
Pani na lekcji biologii pyta:
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów?
- Pies ... - odpowiada Jaś. - ... ma cały pysk zębów.
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów?
- Pies ... - odpowiada Jaś. - ... ma cały pysk zębów.
616
Dowcip #29171. Pani na lekcji biologii pyta w kategorii: „Humor o psach”.
W pewnym barze zadziwia klientów pies, który gra w pokera. Z właścicielem pasa, barmanem, przeprowadza wywiad dziennikarz.
- Nie ma się znowu czym tak bardzo zachwycać - wyjaśnia barman - on jest bardzo słabym graczem. Gdy tylko dostanie dobrą kartę, zaraz z radości merda ogonem.
- Nie ma się znowu czym tak bardzo zachwycać - wyjaśnia barman - on jest bardzo słabym graczem. Gdy tylko dostanie dobrą kartę, zaraz z radości merda ogonem.
1219
Dowcip #15450. W pewnym barze zadziwia klientów pies, który gra w pokera. w kategorii: „Żarty o psach”.
Kowalski chce kupić psa więc idzie do sklepu zoologicznego. Sprzedawca pokazał mu wszystkie psy, a Kowalski się pyta:
- Ile on kosztuję?
- Tysiąc złotych.
- Tysiąc?
- Tak. Ale to nie jest zwykły pies ten pies ma czarny pas w karate.
- Biorę go!
- Jak pan chce to panu pokażę. Azor stół pęka!
Azor robi zamach i stół pękł.
- Azor drzwi pękają!
To samo.
- Biorę go! - krzyczy po raz drugi.
Po paru dniach ...
Azor bardzo szczekał więc Kowalski powiedział:
- Azor, przestań szczekać głowa pęka!
Zamach i głowa pękła.
- Ile on kosztuję?
- Tysiąc złotych.
- Tysiąc?
- Tak. Ale to nie jest zwykły pies ten pies ma czarny pas w karate.
- Biorę go!
- Jak pan chce to panu pokażę. Azor stół pęka!
Azor robi zamach i stół pękł.
- Azor drzwi pękają!
To samo.
- Biorę go! - krzyczy po raz drugi.
Po paru dniach ...
Azor bardzo szczekał więc Kowalski powiedział:
- Azor, przestań szczekać głowa pęka!
Zamach i głowa pękła.
137
Dowcip #25677. Kowalski chce kupić psa więc idzie do sklepu zoologicznego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o psie”.
Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Proszę mówić wyraźniej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula: Hau!
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Proszę mówić wyraźniej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula: Hau!
421
Dowcip #18583. Dzwoni telefon. w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Podczas męskiej imprezki jeden z gości wznosi toast:
- Panowie, wznieśmy toast za to, żebyśmy przez nasze kobiety traktowani byli jak psy, czyli powinny nas dobrze odżywiać, nie drażnić i w nocy spuszczać z łańcucha, żebyśmy mogli sobie polatać.
- Panowie, wznieśmy toast za to, żebyśmy przez nasze kobiety traktowani byli jak psy, czyli powinny nas dobrze odżywiać, nie drażnić i w nocy spuszczać z łańcucha, żebyśmy mogli sobie polatać.
818
Dowcip #14317. Podczas męskiej imprezki jeden z gości wznosi toast w kategorii: „Żarty o psie”.
Siedzi sobie dziewczynka w parku na ławce i płacze. Podchodzi facet i pyta:
- Dlaczego tak płaczesz?
- Bo pogryzły mnie dwa psy.
- Jezu, a chociaż były szczepione?
- Tak, dupami do siebie.
- Dlaczego tak płaczesz?
- Bo pogryzły mnie dwa psy.
- Jezu, a chociaż były szczepione?
- Tak, dupami do siebie.
178
Dowcip #6648. Siedzi sobie dziewczynka w parku na ławce i płacze. w kategorii: „Dowcipy o psach”.
Biegnie owczarek niemiecki, a za nim pinczerek miniaturka. Wpadł owczarek w ślepą uliczkę, a tam kundel i się pyta owczarka:
- Dlaczego tak uciekasz?
- Boję się go.
- Dlaczego?
- Bo ma zimny nosek.
- Dlaczego tak uciekasz?
- Boję się go.
- Dlaczego?
- Bo ma zimny nosek.
129