Dowcipy o psach
Mąż do żony:
- Jutro obcinamy naszemu psu ogon.
- Zwariowałeś?! Po co?
- Pojutrze przyjeżdża twoja mamusia i w tym domu nie będzie żadnych oznak radości!
- Jutro obcinamy naszemu psu ogon.
- Zwariowałeś?! Po co?
- Pojutrze przyjeżdża twoja mamusia i w tym domu nie będzie żadnych oznak radości!
48
Dowcip #13309. Mąż do żony w kategorii: „Żarty o psach”.
Zaginął pies:
- Trzy łapy, ślepy na jedno oko, brak prawego ucha, złamany ogon, ostatnio wykastrowany. Wabi się Szczęściarz.
- Trzy łapy, ślepy na jedno oko, brak prawego ucha, złamany ogon, ostatnio wykastrowany. Wabi się Szczęściarz.
47
Dowcip #13319. Zaginął pies w kategorii: „Śmieszne żarty o psie”.
Na jarmarku:
- Dlaczego pan sprzedaje tak pięknego jamnika?!
- Bo to jest, proszę pana, straszny kłamca!
- Pies? Kłamca?
- No to proszę posłuchać: Azor, jak woła kot?
- Hau! Hau!
- No, widzi pan?
- Dlaczego pan sprzedaje tak pięknego jamnika?!
- Bo to jest, proszę pana, straszny kłamca!
- Pies? Kłamca?
- No to proszę posłuchać: Azor, jak woła kot?
- Hau! Hau!
- No, widzi pan?
36
Dowcip #14809. Na jarmarku w kategorii: „Kawały o psie”.
- Panie rechtór, mamulka dali pięknie podziękować za nauka i posyłają wom tę kurę - powiedzioł synek w szkole.
- Powiedz matce, że pięknie dziękuję. To bardzo pięknie, że nie żałowali tak tłustej kury.
- Naprzód to i żałowali, ale jak widzieli, że Azor ją tak blank na śmierć zadusił, to się radowali, że aby wom mają co podarować.
- Powiedz matce, że pięknie dziękuję. To bardzo pięknie, że nie żałowali tak tłustej kury.
- Naprzód to i żałowali, ale jak widzieli, że Azor ją tak blank na śmierć zadusił, to się radowali, że aby wom mają co podarować.
511
Dowcip #7025. - Panie rechtór w kategorii: „Kawały o psie”.
Jaś prosi mamę:
- Mamusiu, mamusiu! Kup mi szczeniaczka!
- Nie. Jeszcze Ci myszki nie zdechły.
- Mamusiu, mamusiu! Kup mi szczeniaczka!
- Nie. Jeszcze Ci myszki nie zdechły.
511
Dowcip #7039. Jaś prosi mamę w kategorii: „Śmieszne kawały o psach”.
Turysta do Bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów.
- Przecież nikt go nie kupi.
Po pewnym czasie turysta do Bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów.
- Przecież nikt go nie kupi.
Po pewnym czasie turysta do Bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
316
Dowcip #10454. Turysta do Bacy w kategorii: „Żarty o psach”.
Rozmowa z psem:
- Co najczęściej spotykasz na szlaku sklepów mięsnych?
Pies odpowiada:
- Pis.
- A co to jest Pis?
- Parówki i szynki.
- Co najczęściej spotykasz na szlaku sklepów mięsnych?
Pies odpowiada:
- Pis.
- A co to jest Pis?
- Parówki i szynki.
411
Dowcip #3889. Rozmowa z psem w kategorii: „Żarty o psie”.
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie schyla się i mówi do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź szybko bo zgłupiejesz!
- Azor! Wyjdź szybko bo zgłupiejesz!
321
Dowcip #9071. Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha w kategorii: „Śmieszny humor o psach”.
Patrol wraca ze zwiadu i melduje:
- Panie kapitanie, most jeszcze stoi. Czołgi przejdą, artyleria przejdzie, katiusze przejdą, ale piechotą w żaden sposób nie przejdzie.
- A dlaczego?
- Bo przy moście stoi taki pies!
- Panie kapitanie, most jeszcze stoi. Czołgi przejdą, artyleria przejdzie, katiusze przejdą, ale piechotą w żaden sposób nie przejdzie.
- A dlaczego?
- Bo przy moście stoi taki pies!
118
Dowcip #31086. Patrol wraca ze zwiadu i melduje w kategorii: „Żarty o psie”.
Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakiś pijaczek:
- Co to za świnie prowadzisz na smyczy?
- To nie świnia, to pies. - poprawia policjant.
- Nie do Ciebie mówię.
- Co to za świnie prowadzisz na smyczy?
- To nie świnia, to pies. - poprawia policjant.
- Nie do Ciebie mówię.
07