Dowcipy o przedszkolakach
Dzień Wigilii w przedszkolu. Dzieciaki wymyte, ubrane odświętnie, wypachnione. Pani cała dumna. Oto przez drzwi wchodzi wyczekiwany Święty Mikołaj. Dzieci się radują. Nagle Mikołaj zza pazuchy wyciąga AK47 i zaczyna strzelać! Wybija wszystko co do nogi! Krew się leje, wrzaski, kwiki i chaos! Mały Jasiu ostatkiem sił wybiega na korytarz, Mikołaj za nim! Już Jasiu dopada do drzwi, ale Mikołaj zdołał go ukatrupić.
Jaki morał?
Święty Mikołaj trafia do wszystkich dzieci.
Jaki morał?
Święty Mikołaj trafia do wszystkich dzieci.
2313
Dowcip #28551. Dzień Wigilii w przedszkolu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o przedszkolakach”.
Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane równo na półkach.
- Co robisz, Jasiu? - pyta wychowawczyni.
- Bawię się.
- W co? - dopytuje się pani.
- W cholera jasna, gdzie są kluczyki do samochodu?
- Co robisz, Jasiu? - pyta wychowawczyni.
- Bawię się.
- W co? - dopytuje się pani.
- W cholera jasna, gdzie są kluczyki do samochodu?
15
Dowcip #27830. Przedszkole. w kategorii: „Żarty o przedszkolakach”.
Przedszkole. Po zajęciach przedszkolanka pomaga założyć butki jednej z dziewczynek. Męczy się, bo butki są ciasne ale w końcu - weszły. Spocona siada na ławce obok, a dziewczynka mówi:
- A butki są na złych nóżkach!
Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie ... Wreszcie!
- A to nie są moje buciki ... - mówi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska zęby, ściąga butki, ociera pot z czoła ...
- ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu. Wciąga butki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę ...
- Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę.
- Mam, schowane w butkach!
- A butki są na złych nóżkach!
Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie ... Wreszcie!
- A to nie są moje buciki ... - mówi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska zęby, ściąga butki, ociera pot z czoła ...
- ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu. Wciąga butki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę ...
- Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę.
- Mam, schowane w butkach!
618
Dowcip #7011. Przedszkole. w kategorii: „Śmieszne kawały o przedszkolakach”.
Spotyka się dwóch malców przed przedszkolem. Jeden mówi:
- Wiesz, że mój tata pływa w marynarce?
- A mój w kąpielówkach.
- Wiesz, że mój tata pływa w marynarce?
- A mój w kąpielówkach.
113
Dowcip #26206. Spotyka się dwóch malców przed przedszkolem. w kategorii: „Dowcipy o przedszkolakach”.
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie w domu modlimy się przed każdym posiłkiem.
- Ha..! A u mnie nie trzeba bo moja mama bardzo dobrze gotuje.
- U mnie w domu modlimy się przed każdym posiłkiem.
- Ha..! A u mnie nie trzeba bo moja mama bardzo dobrze gotuje.
18
Dowcip #20966. Jeden przedszkolak mówi do drugiego w kategorii: „Humor o przedszkolakach”.
Mąż przyprowadził dziecko z przedszkola i mówi do żony:
- Nasz Jasio nie chciał wracać dziś do domu, całą drogę się wyrywał i płakał.
- Domyślam się, on po prostu nie jest naszym Jasiem.
- Nasz Jasio nie chciał wracać dziś do domu, całą drogę się wyrywał i płakał.
- Domyślam się, on po prostu nie jest naszym Jasiem.
13
Dowcip #21031. Mąż przyprowadził dziecko z przedszkola i mówi do żony w kategorii: „Humor o przedszkolakach”.
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca się do opiekunki:
- Proszę pani, ale to nie moje dziecko!
- A co za różnica i tak pan je tu jutro przyprowadzi.
- Proszę pani, ale to nie moje dziecko!
- A co za różnica i tak pan je tu jutro przyprowadzi.
28
Dowcip #14178. Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. w kategorii: „Dowcipy o przedszkolakach”.
Przedszkolanka zwraca uwagę Krzysiowi:
- Dlaczego używasz takich brzydkich słów, kto cię tego nauczył?
- Tatuś.
- Tatuś?! Ty nawet nie wiesz, co one oznaczają!
- A właśnie, że wiem! To znaczy, że samochód nie chce zapalić!
- Dlaczego używasz takich brzydkich słów, kto cię tego nauczył?
- Tatuś.
- Tatuś?! Ty nawet nie wiesz, co one oznaczają!
- A właśnie, że wiem! To znaczy, że samochód nie chce zapalić!
25
Dowcip #14290. Przedszkolanka zwraca uwagę Krzysiowi w kategorii: „Śmieszne kawały o przedszkolakach”.
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko. - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka. - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego ... Wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
- To nie nasze dziecko. - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka. - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego ... Wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
26
Dowcip #9266. Żona wyjechała w delegację. w kategorii: „Kawały o przedszkolakach”.
Siedzi Jaś na nocniku w przedszkolu i płacze. Podchodzi wychowawczyni:
- Dlaczego płaczesz, Jasiu?
- A bo pani Gosia powiedziała, że jeśli nie zrobimy grzecznie kupki, to nie wyjdziemy na spacerek!
- Aaa, i ty nie możesz zrobić?
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!
- Dlaczego płaczesz, Jasiu?
- A bo pani Gosia powiedziała, że jeśli nie zrobimy grzecznie kupki, to nie wyjdziemy na spacerek!
- Aaa, i ty nie możesz zrobić?
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!
38