Dowcipy o profesorach
Na egzamin w sesji letniej spóźniła się studentka. Wpada zdyszana i od progu błagalnym głosem woła:
- Panie profesorze, przepraszam za spóźnienie, ale zapomniałam wyłączyć żelazko.
- A czy przypadkiem nie zapomniała pani bielizny?
- Nie, w lecie nie noszę, panie profesorze.
- Panie profesorze, przepraszam za spóźnienie, ale zapomniałam wyłączyć żelazko.
- A czy przypadkiem nie zapomniała pani bielizny?
- Nie, w lecie nie noszę, panie profesorze.
38
Dowcip #8936. Na egzamin w sesji letniej spóźniła się studentka. w kategorii: „Śmieszne kawały o profesorach”.
Pewien profesor oblewał zawsze tych, co nie chodzili na wykłady. Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał trzy. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając trzy. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił kartkę:
”Wszystkie filary są już zajęte!”.
”Wszystkie filary są już zajęte!”.
27
Dowcip #9074. Pewien profesor oblewał zawsze tych, co nie chodzili na wykłady. w kategorii: „Śmieszne kawały o profesorach”.
Student zdaje egzamin. W pewnej chwili profesor wskakuje na biurko. Zdziwiony student pyta:
- Co pan robi?
- Tak lejesz wodę, że boję się, żebym sobie butów nie pomoczył.
- Co pan robi?
- Tak lejesz wodę, że boję się, żebym sobie butów nie pomoczył.
37
Dowcip #9101. Student zdaje egzamin. W pewnej chwili profesor wskakuje na biurko. w kategorii: „Śmieszne kawały o profesorach”.
- Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1830 roku? - pyta profesor na egzaminie z historii.
Zapytany milczy jak zaklęty.
- Powstanie ... - naprowadza profesor ... - Wysocki! - rzuca już wyraźnie podrażniony wykładowca.
Student wstaje i idzie do wyjścia.
- Dokąd pan idzie?
- Przecież przed chwilą wywołał pan następnego.
Zapytany milczy jak zaklęty.
- Powstanie ... - naprowadza profesor ... - Wysocki! - rzuca już wyraźnie podrażniony wykładowca.
Student wstaje i idzie do wyjścia.
- Dokąd pan idzie?
- Przecież przed chwilą wywołał pan następnego.
311
Dowcip #9104. - Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1830 roku? w kategorii: „Śmieszne żarty o profesorach”.
Sędziwy profesor dał się namówić na brydża ze studentami. Nad ranem wstając od stołu mówi:
- Wam, młodym to dobrze. Wskakujecie do łóżek i śpicie.
- A pan, panie profesorze? - pytają studenci.
- Ja jeszcze muszę się umyć.
- Wam, młodym to dobrze. Wskakujecie do łóżek i śpicie.
- A pan, panie profesorze? - pytają studenci.
- Ja jeszcze muszę się umyć.
39
Dowcip #9105. Sędziwy profesor dał się namówić na brydża ze studentami. w kategorii: „Żarty o profesorach”.
Prawo Międzynarodowe. Kolokwium się zbliża, a pan profesor postanawia, że będzie delikatny i nie powie tego wprost:
- Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralną.
- A poda pan magister tematy?
- Tematy? No pewnie: Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best of Uniwersytet Warszawski.
- Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralną.
- A poda pan magister tematy?
- Tematy? No pewnie: Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best of Uniwersytet Warszawski.
46
Dowcip #9279. Prawo Międzynarodowe. w kategorii: „Dowcipy o profesorach”.
Student spóźnił się na wykład historii starożytnej. Po chwili zaczął się w ławce nieznośnie wiercić, zaczepiać innych studentów i ogólnie robił wielkie zamieszanie. Profesor w końcu nie wytrzymał. Podszedł do studenta i wściekły wycedził przez zęby:
- Młody człowieku! Jak ty się zachowujesz?! Uwłaczasz godności studenta. Co z ciebie wyrośnie? Co ty zamierzasz robić w życiu? Czy ty wiesz, że w twoim wieku Aleksander Wielki był władcą całego znanego ówczesnego świata?
Na to student z niezmąconym spokojem:
- Tak panie profesorze, ale jego nauczycielem był Arystoteles.
- Młody człowieku! Jak ty się zachowujesz?! Uwłaczasz godności studenta. Co z ciebie wyrośnie? Co ty zamierzasz robić w życiu? Czy ty wiesz, że w twoim wieku Aleksander Wielki był władcą całego znanego ówczesnego świata?
Na to student z niezmąconym spokojem:
- Tak panie profesorze, ale jego nauczycielem był Arystoteles.
410
Dowcip #2823. Student spóźnił się na wykład historii starożytnej. w kategorii: „Dowcipy o profesorach”.
Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tylu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss...! Zdał pan, proszę indeks.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tylu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss...! Zdał pan, proszę indeks.
416
Dowcip #2919. Pewien młody student miał egzamin pisemny. w kategorii: „Dowcipy o profesorach”.
Profesor Miodek miał wykład na uniwersytecie. W trakcie wykładu jeden ze studentów przerywa i pyta profesora:
- Panie profesorze czy forma ”porachuje” jest poprawna?
Profesor po namyśle:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedzieć ”już czas” panowie?
- Panie profesorze czy forma ”porachuje” jest poprawna?
Profesor po namyśle:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedzieć ”już czas” panowie?
111
Dowcip #3125. Profesor Miodek miał wykład na uniwersytecie. w kategorii: „Humor o profesorach”.
Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujący profesor postanawia sprawdzić tzw. wiedzę ogólną studentki:
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP.
Cisza.
- Proszę się zastanowić.
...
- A o wicemarszałku Lepperze pani nie słyszała?!
...
- Nie mam słów... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała?!
...
- A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani?!
- Z Kościerzyny.
Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i zamyślił się:
- A może rzucić to wszystko w diabły i też pojechać do Kościerzyny?
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP.
Cisza.
- Proszę się zastanowić.
...
- A o wicemarszałku Lepperze pani nie słyszała?!
...
- Nie mam słów... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała?!
...
- A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani?!
- Z Kościerzyny.
Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i zamyślił się:
- A może rzucić to wszystko w diabły i też pojechać do Kościerzyny?
011