Dowcipy o pracy
Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach:
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W ”Biedronce”.
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W ”Biedronce”.
415
Dowcip #3700. Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach w kategorii: „Humor o pracy”.
Spotyka się trzech kumpli: Jacek Michał i Jasiu. I zaczynają się przechwalać:
Jacek:
- A mój tata jest murarzem i jedną ręką może przewrócić dom.
Michał:
- Mój tata jest żołnierzem i może jedną ręką przewrócić dwa domy!
Jasiu:
- A mój tata jedną ręką zatrzyma pędzący pociąg!
Michał i Jacek:
- A kim Twój tata jest?
Jasiu:
- Maszynistą!
Jacek:
- A mój tata jest murarzem i jedną ręką może przewrócić dom.
Michał:
- Mój tata jest żołnierzem i może jedną ręką przewrócić dwa domy!
Jasiu:
- A mój tata jedną ręką zatrzyma pędzący pociąg!
Michał i Jacek:
- A kim Twój tata jest?
Jasiu:
- Maszynistą!
214
Dowcip #3721. Spotyka się trzech kumpli: Jacek Michał i Jasiu. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi:
- Wszystko jest dobrze, operacja się udała. Tylko nie rozumiem dlaczego przed opracją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to:
- Panie, ja tu miałem tylko okna umyć.
- Wszystko jest dobrze, operacja się udała. Tylko nie rozumiem dlaczego przed opracją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to:
- Panie, ja tu miałem tylko okna umyć.
214
Dowcip #3746. Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi w kategorii: „Kawały o pracy”.
Facet po studiach dostał pierwszą prace w supermarkecie. Pierwszego dnia jego szef mówi:
- Weź miotłę i pozamiataj tu trochę.
- Ależ proszę pana, ja skończyłem SGH!
- Aaa to przepraszam, nie wiedziałem. Wiec tak: to jest miotła, a tak się zamiata.
- Weź miotłę i pozamiataj tu trochę.
- Ależ proszę pana, ja skończyłem SGH!
- Aaa to przepraszam, nie wiedziałem. Wiec tak: to jest miotła, a tak się zamiata.
412
Dowcip #3962. Facet po studiach dostał pierwszą prace w supermarkecie. w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
Facet pyta strażaka:
- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru?!
- Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół.
- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru?!
- Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół.
211
Dowcip #3977. Facet pyta strażaka w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
Spotyka się dwóch kolegów:
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci plącą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci plącą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
510
Dowcip #4229. Spotyka się dwóch kolegów w kategorii: „Humor o pracy”.
Richard do Alojza:
- Pieronie, Alojz, ale źle wyglądasz!
- Nie dziwota, jak człowiek musi przy monterach harować od rana do wieczora.
- A długo to tam już robisz?
- Po niedzieli mam zacząć.
- Pieronie, Alojz, ale źle wyglądasz!
- Nie dziwota, jak człowiek musi przy monterach harować od rana do wieczora.
- A długo to tam już robisz?
- Po niedzieli mam zacząć.
211
Dowcip #4324. Richard do Alojza w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
313
Dowcip #4479. Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Blondynka jest sprzątaczką w hotelu. Dyrektor do niej mówi:
- Posprzątaj windę.
A blondynka mówi:
- A na każdym piętrze?
- Posprzątaj windę.
A blondynka mówi:
- A na każdym piętrze?
49185
Dowcip #62. Blondynka jest sprzątaczką w hotelu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
W sąsiednich kibelkach siedzą sobie Icek i Mojsze. Nagle Icek pyta:
- Mojsze, czy to co my teraz robimy to jest praca fizyczna czy umysłowa?
- Wiesz Icek, chyba umysłowa?
- Czemu tak myślisz?
- Bo jak by to była fizyczna to byśmy ludzi najęli.
- Mojsze, czy to co my teraz robimy to jest praca fizyczna czy umysłowa?
- Wiesz Icek, chyba umysłowa?
- Czemu tak myślisz?
- Bo jak by to była fizyczna to byśmy ludzi najęli.
2441