
Dowcipy o pracy
Kumpel do kumpla:
- Na jakie studia idziesz?
- Na filozofię.
- A gdzie po tym można pracować?
- Wszędzie! Na budowie, w supermarkecie, w Mc Donaldzie ...
- Na jakie studia idziesz?
- Na filozofię.
- A gdzie po tym można pracować?
- Wszędzie! Na budowie, w supermarkecie, w Mc Donaldzie ...
818
Dowcip #25008. Kumpel do kumpla w kategorii: „Żarty o pracy”.
Wraca Zenek po szóstej rano do domu. Otwiera drzwi, wchodzi i na wejściu dostaje cios wałkiem od żony Zofii. Pada i leży... Zofia tak na niego patrzy, patrzy... Nagle doznaje olśnienia. Pada na kolana. Zaczyna go tulić i płakać:
- Zenuś... Zenuś żyjesz? Przepraszam! Zapomniałam, że miałeś nocną zmianę!!!
- Zenuś... Zenuś żyjesz? Przepraszam! Zapomniałam, że miałeś nocną zmianę!!!
515
Dowcip #31722. Wraca Zenek po szóstej rano do domu. w kategorii: „Kawały o pracy”.
Zło nie popłaca. Czy to oznacza, że ja w pracy czynię samo zło?
28
Dowcip #25142. Zło nie popłaca. Czy to oznacza, że ja w pracy czynię samo zło? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
Szef do sekretarki:
- Ma pani dziś wolny wieczór?
- Tak, oczywiście..
- To proszę się wyspać i przyjść jutro wcześnie do pracy.
- Ma pani dziś wolny wieczór?
- Tak, oczywiście..
- To proszę się wyspać i przyjść jutro wcześnie do pracy.
617
Dowcip #9183. Szef do sekretarki w kategorii: „Dowcipy o pracy”.

Przychodzi pracownik do swojego przełożonego na kwadrans przed fajrantem...
- Szefji daj mnie pan, choljiera, jaką robotę w nadgodzinach bo nie chcy dziś wracać za szybko do chałupy...
- A to czego panie Nowak?
- Bo moja żona dzisiaj w domu maluji...
- Aha... To ile godzin panu potrzeba, żeby zdążyła załatwić tych luji?
- Szefji daj mnie pan, choljiera, jaką robotę w nadgodzinach bo nie chcy dziś wracać za szybko do chałupy...
- A to czego panie Nowak?
- Bo moja żona dzisiaj w domu maluji...
- Aha... To ile godzin panu potrzeba, żeby zdążyła załatwić tych luji?
1119
Dowcip #33500. Przychodzi pracownik do swojego przełożonego na kwadrans przed w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Wiesz, wczoraj znalazłem pracę.
- A gdzie?
- W przetwórni.
- Jako kto?
- Jako konserwator.
- Konserwator dźwigów?
- Nie, ogórków.
- Wiesz, wczoraj znalazłem pracę.
- A gdzie?
- W przetwórni.
- Jako kto?
- Jako konserwator.
- Konserwator dźwigów?
- Nie, ogórków.
420
Dowcip #15119. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.

Rozmawia dwóch pracowników.
- Ten nasz nowy kierownik to jakiś tępy jest, wiesz?
- A dlaczego?
- Już trzy razy dzisiaj pytał się mnie dlaczego nic nie robię.
- Ten nasz nowy kierownik to jakiś tępy jest, wiesz?
- A dlaczego?
- Już trzy razy dzisiaj pytał się mnie dlaczego nic nie robię.
110
Dowcip #33796. Rozmawia dwóch pracowników. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie.
- Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.
- Proszę opowiedzieć coś więcej o sobie.
- Wolałbym nie, ponieważ naprawdę zależy mi na tej pracy.
110
Dowcip #33787. Rozmowa kwalifikacyjna w kategorii: „Dowcipy o pracy”.

Przyszedł Gustlik na szychtę w kopalni, wziął łopatę z narzędziowni i poszedł pracować. Na koniec dniówki nie chciało mu się odnieść łopaty, więc napisał na niej kredą:
- Jorguś, weź ta łopata bo jo se zapomnioł.
Na drugi dzień przychodzi, łopata dalej stoi, a na niej pisze:
- Gustlik wybocz, ale jo jej nie widzioł.
- Jorguś, weź ta łopata bo jo se zapomnioł.
Na drugi dzień przychodzi, łopata dalej stoi, a na niej pisze:
- Gustlik wybocz, ale jo jej nie widzioł.
518
Dowcip #27926. Przyszedł Gustlik na szychtę w kopalni w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
- I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Leppera?
- Z palcem w dupie.
- Z palcem w dupie.
1410
Dowcip #12410. - I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Leppera? w kategorii: „Żarty o pracy”.
