Tryb ciemnyLogowanie • Rejestracja
Dowcip.NET
Kategorie • Losuj • Dodaj

Dowcipy o pracownikach


Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem, dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł gratulacjami:
- Młoda świeża krew! Świetnie pan to robi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba. Awansuje pana piętro wyżej.
Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił, znowu przyszedł do niego kierownik wyższego pietra z gratulacjami:
- Jutro - rozpoczął uroczyście - proszę przyjść w garniturze piętro wyżej na zebranie zarządu firmy.
Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać
się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak tez się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, ze ma propozycje zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył wiec do gabinetu właściciela firmy. Stanął przed nim, a szef zaczął:
- Takiej młodej świeżej krwi potrzeba naszej firmie. I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans.
Co usłyszę w zamian za to?
- Dziękuje. - krótko odpowiedział młodzieniec.
- Liczyłem na więcej wylewności. - skomentował szef.
Na to młodzieniec:
- Dziękuje, tato ..
319

Dowcip #30359. Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem w kategorii: „Śmieszne kawały o pracownikach”.

Historyjka jest o tym, jak to w pewnej firmie wprowadzono książkę spóźnień i trafiło na najwartościowszego pracownika, który miał parę lat do emerytury i zawsze się spóźniał.
- ”Przyczyna spóźnienia: obudziłem się o godzinie szóstej trzydzieści. Umyłem się, wróciłem do pokoju, spojrzałem na żonę i dostałem erekcji. W moim wieku takiej okazji nie można zmarnować.
Działania podjęte w celu minimalizacji spóźnienia: zrezygnowałem ze śniadania.”
39

Dowcip #18568. Historyjka jest o tym w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.

- Cześć Tadziu! Co ci się stało w rękę?
- Skaleczyłem się niechcący.
- A bierzesz coś na to?
- Tak, zwolnienie.
615

Dowcip #18574. - Cześć Tadziu! Co ci się stało w rękę? w kategorii: „Śmieszny humor o pracownikach”.

Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom?
1. W zamkniętym pokoju umieścić czterysta cegieł.
2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po sześciu godzinach.
4. Ocenić sytuację:
A. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
B. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
C. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.
D. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
E. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.
F. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.
G. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.
H. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
I. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
J. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
K. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
L. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu.
M. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać dać ich na listy wyborcze do parlamentu.
69

Dowcip #16387. Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom? w kategorii: „Śmieszny humor o pracownikach”.

Przed barem ”Zodiak” w Warszawie, gdzie robotnicy układali chodnik:
- Tyle dróg budują, tylko nie ma dokąd iść!
52

Dowcip #27828. Przed barem ”Zodiak” w Warszawie, gdzie robotnicy układali chodnik w kategorii: „Żarty o pracownikach”.

ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIEPRZANIE W PRACY:
Jeden punkt - Przypadkowe nieumyślne podpieprzenie.
Pięć punktów- Niby nieumyślne podpieprzenie.
Dziesięć punktów - Zwykła podpierdołka w cztery oczy z przełożonym bez świadków.
Dwadzieścia punktów - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć.
Trzydzieści punktów - Podpieprzenie w obecności świadków.
Czterdzieści punktów - Samopodpierdółka w cztery oczy z przełożonym.
Pięćdziesiąt punktów - Samopodpierdółka przy świadkach.
Sześćdziesiąt punktów - Podpieprzenie do przełożonego w obecności podpieprzanego bez innych świadków.
Siedemdziesiąt punktów - Podpieprzenie w obecności podpieprzanego przy większej ilości świadków.
Osiemdziesiąt punktów - Podpieprzenie w obecności podpieprzanego, pomimo, iż ten nie jest winny.
Dziewięćdziesiąt punktów - Podpieprzenie w obecności podpieprzanego, pomimo, iż ten nie jest winny, a czynu tego dokonał sam podpieprzający.
Sto punktów - Podpieprzanie w obecności podpieprzanego, pomimo, iż ten nie jest winny, a czynu tego dokonał sam podpieprzający na spółkę z przełożonym, do którego się podpieprza i wmówienie podpieprzanemu jego winy.
148

Dowcip #28392. ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIEPRZANIE W PRACY w kategorii: „Humor o pracownikach”.

Szef krzyczy na pracownika:
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
225

Dowcip #26913. Szef krzyczy na pracownika w kategorii: „Śmieszne żarty o pracownikach”.

Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy:
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać?!
213

Dowcip #25019. Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.

Szef do pracownika:
- Zauważyłem, że pan wszystko robi bardzo wolno. Wolno pan chodzi, wolno mówi, wolno myśli ... Czy jest coś, co pan robi szybko?
- Tak. Szybko się męczę.
316

Dowcip #22468. Szef do pracownika w kategorii: „Kawały o pracownikach”.

- Kowalski! - wrzeszczy od dłuższego czasu kierownik - słyszy pan?!!! Ile razy można mówić, a wszystko to groch o ścianę!!!
- Najmocniej przepraszam, panie kierowniku. Pan może nie pamięta, że ja tu pracuję tylko na pół etatu, a nie na cały. Proszę więc na mnie krzyczeć o połowę ciszej i o połowę krócej!
17

Dowcip #33738. - Kowalski! - wrzeszczy od dłuższego czasu kierownik - słyszy pan?!!! w kategorii: „Śmieszne żarty o pracownikach”.

Dowcipy o pracownikach • Śmieszne dowcipy o pracownikach • Śmieszne żarty o pracownikach • Śmieszne kawały o pracownikach • Żarty o pracownikach • Kawały o pracownikach • Śmieszny humor o pracownikach • Humor o pracownikach




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekunka do osób starszych» Zmiana czasu - informacje» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Odmiana imion męskich przez przypadki» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Wyliczanki rymowanki» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami» Kod alfabetu Morse'a» Definicje do krzyżówek» Słownik rymów do wyrażeń» Stopniowanie przysłówków
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipy • najlepsze kawały • najlepsze żarty • najlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost