Dowcipy o pracownikach
Poniedziałek rano, szef:
- Co masz takie czerwone oczy, piłeś?
- Nie! Płakałem cały weekend, bo brakowało mi pracy!
- Co masz takie czerwone oczy, piłeś?
- Nie! Płakałem cały weekend, bo brakowało mi pracy!
25
Dowcip #10347. Poniedziałek rano, szef w kategorii: „Śmieszne żarty o pracownikach”.
Przychodzi facet do salonu samochodowego i mówi do dilera:
- Chciałbym kupić samochód sportowy, który ma najmniejsze zużycie paliwa.
- Na pewno coś się znajdzie. - odpowiada sprzedawca.
Podchodzą do pierwszego samochodu. Facet pyta:
- Ile pali to cudo?
- Jedenaście litrów na sto kilometrów.
Podchodzą do drugiego samochodu. Facet pyta:
- A ten ile pali?
- Dziewięć litrów na sto kilometrów.
Podchodzą do trzeciego, w którym siedzi jeden z pracowników salonu i pucuje tapicerkę. Facet pyta:
- A ten ile pali?
- Trzy paczki dziennie.
- Chciałbym kupić samochód sportowy, który ma najmniejsze zużycie paliwa.
- Na pewno coś się znajdzie. - odpowiada sprzedawca.
Podchodzą do pierwszego samochodu. Facet pyta:
- Ile pali to cudo?
- Jedenaście litrów na sto kilometrów.
Podchodzą do drugiego samochodu. Facet pyta:
- A ten ile pali?
- Dziewięć litrów na sto kilometrów.
Podchodzą do trzeciego, w którym siedzi jeden z pracowników salonu i pucuje tapicerkę. Facet pyta:
- A ten ile pali?
- Trzy paczki dziennie.
39
Dowcip #4642. Przychodzi facet do salonu samochodowego i mówi do dilera w kategorii: „Kawały o pracownikach”.
Spotykają się dwaj właściciele firm:
- Słuchaj, ty swoim pracownikom płacisz jeszcze pensję?
- Nie.
- Ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też. Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
- Słuchaj, ty swoim pracownikom płacisz jeszcze pensję?
- Nie.
- Ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też. Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
38
Dowcip #4758. Spotykają się dwaj właściciele firm w kategorii: „Kawały o pracownikach”.
Do właściciela stacji benzynowej przychodzi klient i pyta:
- Czy pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, do cholery, niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!
- Czy pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, do cholery, niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!
216
Dowcip #4776. Do właściciela stacji benzynowej przychodzi klient i pyta w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.
- Ja bardzo przepraszam panie dyrektorze, ale w tym miesiącu znowu nie dostałem premii.
- No już dobrze Kowalski, wybaczam panu.
- No już dobrze Kowalski, wybaczam panu.
313
Dowcip #4783. - Ja bardzo przepraszam panie dyrektorze w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.
Rozmawiają dwaj koledzy:
- Słyszałeś? Szef zmarł.
- Tak i cały czas się zastanawiam kto jeszcze.
- Jak to ”kto jeszcze”?
- No tak, w nekrologu jest napisane: ”wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników.”
- Słyszałeś? Szef zmarł.
- Tak i cały czas się zastanawiam kto jeszcze.
- Jak to ”kto jeszcze”?
- No tak, w nekrologu jest napisane: ”wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników.”
415
Dowcip #4799. Rozmawiają dwaj koledzy w kategorii: „Śmieszne żarty o pracownikach”.
Szef zebrał pracowników i mówi:
- Mam złą wiadomość. Ze względów oszczędnościowych muszę kogoś z was zwolnić.
- Mnie nie, jestem mniejszością i mogę oskarżyć cię o rasizm. - szybko reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobietą, od razu wniosę do sadu sprawę o seksistowskie traktowanie. - ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnić, to pozwę cię i oskarżę o dyskryminacje ze względu na wiek. - wycedził liczący siedemdziesiąt lat kierownik działu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, młodego, białego, zdrowego pracownika. Ten zastanowił się chwilę i wyszeptał:
- Ostatnio wydaje mi się, że jestem gejem ...
- Mam złą wiadomość. Ze względów oszczędnościowych muszę kogoś z was zwolnić.
- Mnie nie, jestem mniejszością i mogę oskarżyć cię o rasizm. - szybko reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobietą, od razu wniosę do sadu sprawę o seksistowskie traktowanie. - ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnić, to pozwę cię i oskarżę o dyskryminacje ze względu na wiek. - wycedził liczący siedemdziesiąt lat kierownik działu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, młodego, białego, zdrowego pracownika. Ten zastanowił się chwilę i wyszeptał:
- Ostatnio wydaje mi się, że jestem gejem ...
712
Dowcip #4841. Szef zebrał pracowników i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o pracownikach”.
Szef przyjmuje nowego pracownika:
- W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
- Oczywiście.
- Druga zasada to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
- W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
- Oczywiście.
- Druga zasada to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
25
Dowcip #6299. Szef przyjmuje nowego pracownika w kategorii: „Żarty o pracownikach”.
Sąsiadki rozmawiają o sprzątaczce:
- Czy to prawda, że pracuje u pani dziewczyna, którą wyrzuciłam od nas?
- Proszę się nie przejmować. I tak wierzymy tylko w drobną cząstkę tego, co opowiada o rodzinie i domu państwa.
- Czy to prawda, że pracuje u pani dziewczyna, którą wyrzuciłam od nas?
- Proszę się nie przejmować. I tak wierzymy tylko w drobną cząstkę tego, co opowiada o rodzinie i domu państwa.
15
Dowcip #6303. Sąsiadki rozmawiają o sprzątaczce w kategorii: „Dowcipy o pracownikach”.
Przychodzi pracownik do szefa i pyta:
- Szefie czy mogę wziąć parę dni urlopu by pomóc teściowej w przeprowadzce?
- Ależ wykluczone!
Na to pracownik:
- Dziękuję, wiedziałem ze mogę na pana liczyć!
- Szefie czy mogę wziąć parę dni urlopu by pomóc teściowej w przeprowadzce?
- Ależ wykluczone!
Na to pracownik:
- Dziękuję, wiedziałem ze mogę na pana liczyć!
49