Dowcipy o polowaniu
Przechwala się trzech myśliwych. Pierwszy z nich:
- Ja to byłem w Afryce i polowałem na lwy!
Drugi:
- A ja to byłem na Alasce i polowałem na łosie!
Na to ostatni:
- Hmm panowie, a ja byłem w Norwegii ...
- A fiordy Ty widziałeś?
- Fiordy!? Panowie, fiordy to mi z ręki jadły.
- Ja to byłem w Afryce i polowałem na lwy!
Drugi:
- A ja to byłem na Alasce i polowałem na łosie!
Na to ostatni:
- Hmm panowie, a ja byłem w Norwegii ...
- A fiordy Ty widziałeś?
- Fiordy!? Panowie, fiordy to mi z ręki jadły.
216
Dowcip #27827. Przechwala się trzech myśliwych. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o polowaniu”.
Rosjanin i Polak wybrali się razem na polowanie. Kiedy zobaczyli jelenia, jednocześnie strzelili. Jeleń padł.
- No to teraz podzielimy się po bratersku. - proponuje Rosjanin.
- O nie, - protestuje Polak - raczej po połowie.
- No to teraz podzielimy się po bratersku. - proponuje Rosjanin.
- O nie, - protestuje Polak - raczej po połowie.
327
Dowcip #22683. Rosjanin i Polak wybrali się razem na polowanie. w kategorii: „Śmieszne kawały o polowaniu”.
Hrabia ze sługą Janem na polowaniu na bażanty. Hrabia strzela a następnie pyta Jana:
- Mam nadzieję Janie, że tym razem trafiłem?
- Nie, panie Hrabio, po raz kolejny był pan tak wspaniałomyślny i darował zwierzynie życie...
- Mam nadzieję Janie, że tym razem trafiłem?
- Nie, panie Hrabio, po raz kolejny był pan tak wspaniałomyślny i darował zwierzynie życie...
225
Dowcip #33523. Hrabia ze sługą Janem na polowaniu na bażanty. w kategorii: „Dowcipy o polowaniu”.
Dwóch facetów wybrało się na polowanie ze swoimi psami. Jeden z nich przechwala się, że jego zwierze jest super wytresowane. Rzuca kij, pies przynosi. Potem zdechł pies, leżeć, siad. Wszystko elegancko wychodzi. Drugi facet na to:
- To jeszcze nic. - i woła do swojego psa - Przynieś mi śniadanie!
Pies biegnie do jeziora, napełnia garnuszek wodą, zbiera chrust, robi ognisko, gotuje wodę, robi trochę kawy, nalewa ją do kubka, potem gotuje jajko na miękko i staje na głowie.
- Rewelacja - przyznaje facet. Ale po co stoi na głowie? - Wie, że nie mam podstawki do jajka.
- To jeszcze nic. - i woła do swojego psa - Przynieś mi śniadanie!
Pies biegnie do jeziora, napełnia garnuszek wodą, zbiera chrust, robi ognisko, gotuje wodę, robi trochę kawy, nalewa ją do kubka, potem gotuje jajko na miękko i staje na głowie.
- Rewelacja - przyznaje facet. Ale po co stoi na głowie? - Wie, że nie mam podstawki do jajka.
311
Dowcip #33236. Dwóch facetów wybrało się na polowanie ze swoimi psami. w kategorii: „Żarty o polowaniu”.
Wpada do norki na polu zając i od drzwi krzyczy do żony:
- Szybko budź dzieciaki i wiejemy, bo idzie od zachodu nagonka, a na wschodzie czekają myśliwi ze strzelbami.
Żona zaczyna lamentować:
- Co to będzie?
A zając mówi:
- Nic nie będzie, Ty z najmłodszym leć na północ schowaj się za górką, a dwóch starszych niech biegnie na południe do lasku.
Żona na to:
- A Ty kochanie?
- A ja tak jak w zeszłym roku polecę prosto na Kowalskiego, on i tak nie trafi.
- Szybko budź dzieciaki i wiejemy, bo idzie od zachodu nagonka, a na wschodzie czekają myśliwi ze strzelbami.
Żona zaczyna lamentować:
- Co to będzie?
A zając mówi:
- Nic nie będzie, Ty z najmłodszym leć na północ schowaj się za górką, a dwóch starszych niech biegnie na południe do lasku.
Żona na to:
- A Ty kochanie?
- A ja tak jak w zeszłym roku polecę prosto na Kowalskiego, on i tak nie trafi.
111
Dowcip #32647. Wpada do norki na polu zając i od drzwi krzyczy do żony w kategorii: „Kawały o polowaniu”.
Polowanie na tygrysa:
Rekwizyty: płyta wiórowa, młotek.
1. Idziemy tam, gdzie zwykle tygrysy przesiadują.
2. Z odległości kilku metrów stroimy do niego głupie (naprawdę głupie!) miny.
3. Wkurzony i pozbawiony zdrowego rozsądku tygrys rzuca się na nas.
4. Gdy tygrys jest już w powietrzu (zwierz nie ma szans na odwrót), wyciągamy płytę wiórową.
5. Tygrys przebija pazurami płytę.
6. Młotkiem zaklepujemy końcówki pazurów...
Gotowe.
Rekwizyty: płyta wiórowa, młotek.
1. Idziemy tam, gdzie zwykle tygrysy przesiadują.
2. Z odległości kilku metrów stroimy do niego głupie (naprawdę głupie!) miny.
3. Wkurzony i pozbawiony zdrowego rozsądku tygrys rzuca się na nas.
4. Gdy tygrys jest już w powietrzu (zwierz nie ma szans na odwrót), wyciągamy płytę wiórową.
5. Tygrys przebija pazurami płytę.
6. Młotkiem zaklepujemy końcówki pazurów...
Gotowe.
1218
Dowcip #32407. Polowanie na tygrysa w kategorii: „Żarty o polowaniu”.
Fąfara, Kowalski i Ewald pierwszy raz w życiu wybrali się na polowanie. Długo nic nie mogli upolować aż wreszcie Fąfara zobaczył dzika... Następnego dnia w szpitalu Fąfara z Ewaldem pytają lekarza:
- Czy nasz kolega Kowalski przeżyje?
- Ten postrzał w pośladki to może by i przeżył, ale po co go wypatroszyliście?
- Czy nasz kolega Kowalski przeżyje?
- Ten postrzał w pośladki to może by i przeżył, ale po co go wypatroszyliście?
212
Dowcip #31768. Fąfara w kategorii: „Kawały o polowaniu”.
Polak, Rusek i Niemiec pojechali na sawannę na polowanie i założyli się o to, który z nich zabije najwięcej zwierząt. Po pięciu godzinach się spotykają i rusek mówi:
- Ja zabiłem sześć lwów i dwie małpy.
Niemiec mówi:
- Ja zabiłem trzy goryle i cztery tygrysy.
a polak mówi
- A ja zabiłem siedem plis nołów.
Oni się pytają co to jest, a Polak odpowiada:
- A nie wiem. Wyskakiwało coś czarnego z za krzaków i krzyczało ”plis noł”.
- Ja zabiłem sześć lwów i dwie małpy.
Niemiec mówi:
- Ja zabiłem trzy goryle i cztery tygrysy.
a polak mówi
- A ja zabiłem siedem plis nołów.
Oni się pytają co to jest, a Polak odpowiada:
- A nie wiem. Wyskakiwało coś czarnego z za krzaków i krzyczało ”plis noł”.
792
Dowcip #28842. Polak w kategorii: „Dowcipy o polowaniu”.
Myśliwy zgłasza się do Koła Łowieckiego i chce kupić odstrzał jelenia:
- Ależ proszę pana, odstrzały na jelenia już się w tym roku skończyły.
- To może na zająca?
- Nie, już też nie ma.
- A co jeszcze zostało?
- Mogę panu zaoferować odstrzał na Rumuna.
Myśliwy wykupił odstrzał, poszedł do domu, załadował sztucer i wyszedł do miasta na polowanie. W pewnej chwili widzi Rumuna grzebiącego w śmietniku. Powoli składa się do strzału, ale czuje, że ktoś go klepie lekko po ramieniu. Odwraca się i widzi policjanta. Pyta się:
- O co chodzi?
- Co pan robi?
- Jak to co? Poluję.
Myśliwy wyciąga legitymację Związku Łowieckiego, zaświadczenie o wykupie odstrzału na Rumuna.
- Na tak, w porządku, ale jak tak można przy paśniku.
- Ależ proszę pana, odstrzały na jelenia już się w tym roku skończyły.
- To może na zająca?
- Nie, już też nie ma.
- A co jeszcze zostało?
- Mogę panu zaoferować odstrzał na Rumuna.
Myśliwy wykupił odstrzał, poszedł do domu, załadował sztucer i wyszedł do miasta na polowanie. W pewnej chwili widzi Rumuna grzebiącego w śmietniku. Powoli składa się do strzału, ale czuje, że ktoś go klepie lekko po ramieniu. Odwraca się i widzi policjanta. Pyta się:
- O co chodzi?
- Co pan robi?
- Jak to co? Poluję.
Myśliwy wyciąga legitymację Związku Łowieckiego, zaświadczenie o wykupie odstrzału na Rumuna.
- Na tak, w porządku, ale jak tak można przy paśniku.
199
Dowcip #25876. Myśliwy zgłasza się do Koła Łowieckiego i chce kupić odstrzał jelenia w kategorii: „Żarty o polowaniu”.
Fąfara pyta sąsiada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju wędkarza?
- Dla zmylenia zajęcy. Będą myślały, że idę na ryby!
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju wędkarza?
- Dla zmylenia zajęcy. Będą myślały, że idę na ryby!
14