Dowcipy o polowaniu
Stalin i Mołotow na polowaniu. Stalin przymierza się. Strzela do kaczki i pudłuje. Mołotow komentuje:
- To niesamowite towarzyszu Stalin. Zabiliście kaczkę, a ona nadal lata.
- To niesamowite towarzyszu Stalin. Zabiliście kaczkę, a ona nadal lata.
221
Dowcip #24787. Stalin i Mołotow na polowaniu. Stalin przymierza się. w kategorii: „Humor o polowaniu”.
Koalicjanci wybrali się na polowanie jako pierwsza wraca Samoobrona. Niosą potężnego odyńca. Po pewnym czasie LPR zjawia się z jeleniem. Na końcu PiS. Wloką ze sobą zająca i okładają go teczkami.
- Czemu go bijecie?
- Bo nie chce się przyznać, że jest niedźwiedziem.
- Czemu go bijecie?
- Bo nie chce się przyznać, że jest niedźwiedziem.
12
Dowcip #17987. Koalicjanci wybrali się na polowanie jako pierwsza wraca Samoobrona. w kategorii: „Śmieszne żarty o polowaniu”.
Harcerski sposób na sowę: Jak wiemy sowa obserwując przedpole nie rusza oczami tylko obraca głową.
1. Wyszukujemy drzewo z sową.
2. Powoli podchodzimy do drzewa na odległość kilku metrów tak, by sowa nas dobrze widziała.
3. Następnie chodzimy powoli wokół drzewa w jednym kierunku.
4. Sowa, śledząc nas, kręci w koło głową, aż jej się głowa ukręca i sowa spada z drzewa...
I tak mamy upolowaną sowę, bez jednego wystrzału, ekologicznie.
1. Wyszukujemy drzewo z sową.
2. Powoli podchodzimy do drzewa na odległość kilku metrów tak, by sowa nas dobrze widziała.
3. Następnie chodzimy powoli wokół drzewa w jednym kierunku.
4. Sowa, śledząc nas, kręci w koło głową, aż jej się głowa ukręca i sowa spada z drzewa...
I tak mamy upolowaną sowę, bez jednego wystrzału, ekologicznie.
513
Dowcip #33436. Harcerski sposób na sowę w kategorii: „Kawały o polowaniu”.
Czukcza zabrał syna na polowanie, by go nauczyć tajników myślistwa. Idą tak sobie przez tundrę, a tu zza krzaka wyskakuje niedźwiedź. Czukcza położył niedźwiedzia jednym strzałem.
- Niedźwiedź dobry. Niedźwiedź mięso, sadło i futro. - wyjaśnił Czukcza synowi.
Wrzucili niedźwiedzia do torby i poszli dalej. Wtem nadleciała gęś polarna. Czukcza trafił gęś jednym strzałem.
- Gęś dobra. Gęś mięso, sadło i pierze. - wyjaśnił Czukcza synowi.
Wrzucili gęś do torby i poszli dalej. Nagle zza krzaka wyszedł geolog. Czukcza położył geologa jednym strzałem.
- Geolog dobry, geolog papierosy i zapałki. - wyjaśnił Czukcza synowi.
- Niedźwiedź dobry. Niedźwiedź mięso, sadło i futro. - wyjaśnił Czukcza synowi.
Wrzucili niedźwiedzia do torby i poszli dalej. Wtem nadleciała gęś polarna. Czukcza trafił gęś jednym strzałem.
- Gęś dobra. Gęś mięso, sadło i pierze. - wyjaśnił Czukcza synowi.
Wrzucili gęś do torby i poszli dalej. Nagle zza krzaka wyszedł geolog. Czukcza położył geologa jednym strzałem.
- Geolog dobry, geolog papierosy i zapałki. - wyjaśnił Czukcza synowi.
648
Dowcip #33030. Czukcza zabrał syna na polowanie, by go nauczyć tajników myślistwa. w kategorii: „Śmieszne kawały o polowaniu”.
Mąż raniutko budzi się i stwierdza, że pójdzie na polowanie. Wstaje, ubiera się, zabiera strzelbę i wychodzi ... Ale stoi tak przed tym domem i stoi, stwierdza, że jest za zimno na polowanie. Wraca do domu i wskakuje do łóżka do swojej żony. Żona po omacku klepie go i pyta:
- To Ty?
- Yhm!
- Zimno?
- Yhm!
- No patrz! A ten głupek na polowanie pojechał!
- To Ty?
- Yhm!
- Zimno?
- Yhm!
- No patrz! A ten głupek na polowanie pojechał!
17
Dowcip #21957. Mąż raniutko budzi się i stwierdza, że pójdzie na polowanie. w kategorii: „Kawały o polowaniu”.
Kowalski opowiada o polowaniu.
- Ostatnio byłem w Afryce na polowaniu.
- I co tam upolowałeś?
- Eee... Same nołplisy...
- Jakie nołplisy?!
- No jak mierzyłem do nich to krzyczały tak: ”Noł Plis, Noł Plis”.
- Ostatnio byłem w Afryce na polowaniu.
- I co tam upolowałeś?
- Eee... Same nołplisy...
- Jakie nołplisy?!
- No jak mierzyłem do nich to krzyczały tak: ”Noł Plis, Noł Plis”.
09
Dowcip #31767. Kowalski opowiada o polowaniu. w kategorii: „Kawały o polowaniu”.
Dwaj koledzy spotykają się po kilku latach i jeden jest na wózku inwalidzkim, a ten mówi drugi do niego:
- Stachu, czemu jesteś na wózku?
- Aaa, byłem w lesie na polowaniu ...
- No i co?
- No i idę sobie, patrzę, a tam nora. No to ja ”hu, hu”, a tam ”hu, hu” i świstak wyskakuje. No to ja go przez łeb i do worka. Idę dalej, patrzę, a tam duża nora. No to ja ”hu, hu” i niedźwiedź wychodzi. No to ja go trach i na samochód. Idę dalej i patrzę, taka wielka nora, ogromna. No to ja ”łu, łu”, a tam ”łu, łu” i towarowy wyjechał ...
- Stachu, czemu jesteś na wózku?
- Aaa, byłem w lesie na polowaniu ...
- No i co?
- No i idę sobie, patrzę, a tam nora. No to ja ”hu, hu”, a tam ”hu, hu” i świstak wyskakuje. No to ja go przez łeb i do worka. Idę dalej, patrzę, a tam duża nora. No to ja ”hu, hu” i niedźwiedź wychodzi. No to ja go trach i na samochód. Idę dalej i patrzę, taka wielka nora, ogromna. No to ja ”łu, łu”, a tam ”łu, łu” i towarowy wyjechał ...
29
Dowcip #15810. Dwaj koledzy spotykają się po kilku latach i jeden jest na wózku w kategorii: „Żarty o polowaniu”.
Myśliwy przechwala się przed kolegami swoją pewną ręką i niezawodnym okiem. Aby zademonstrować swoje umiejętności strzeleckie, strzela do przelatującej gęsi. Gęś leci dalej.
- Koledzy cud, cud! - woła do kolegów. - Pierwszy raz w życiu widzę lecącą martwą gęś!
- Koledzy cud, cud! - woła do kolegów. - Pierwszy raz w życiu widzę lecącą martwą gęś!
919
Dowcip #9156. Myśliwy przechwala się przed kolegami swoją pewną ręką i niezawodnym w kategorii: „Śmieszne kawały o polowaniu”.
Kompletnie nawalony generał wybrał się na polowanie ze swoim adiutantem. Nagle w krzakach coś zaszeleściło ... Generał strzela, adiutant wskakuje w krzaki ... Nagle jednak wyskakuje i mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była krowa!
- Co? - pyta generał - To niemożliwe, to musiała być dzika krowa, porządne krowy nie włóczą się po nocach po lesie!
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło w krzakach, sytuacja się powtarza i adiutant mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była dzika baba!
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była krowa!
- Co? - pyta generał - To niemożliwe, to musiała być dzika krowa, porządne krowy nie włóczą się po nocach po lesie!
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło w krzakach, sytuacja się powtarza i adiutant mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była dzika baba!
35
Dowcip #9550. Kompletnie nawalony generał wybrał się na polowanie ze swoim w kategorii: „Śmieszny humor o polowaniu”.
Na polowaniu zdarzył się wypadek. Ofiarę odwieziono do pobliskiego szpitala.
- Panie doktorze, będzie żył?
- Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?
- Panie doktorze, będzie żył?
- Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?
38