Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o pogrzebie


Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. Po pogrzebie sąsiadka pociesza wdowę:
- Jakie szczęście, że pani mąż był tak przezorny, chociaż wiem, że przecież nie umiał ani czytać, ani pisać...
- ...ani pływać, dzięki Bogu - mruknęła wdowa.
3078

Dowcip #33732. Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. w kategorii: „Śmieszny humor o pogrzebie”.

W pewnym miasteczku zmarł bardzo znany stary mężczyzna. Synowie zajęli się wszystkimi sprawami związanymi z godnym pogrzebem ojca. Zakład Pogrzebowy, który zorganizował piękną uroczystość, przysłał fakturę na sumę, która zwaliła z nóg starszego brata.
- Powoli! Zaraz sprawdzimy co oni tutaj wypisali - mówi młodszy. - Trumna dębowa, sześć par koni plus luksusowy karawan, wieńce, metrowe gromnice, dywan, oświetlenie, plus podatek. Może dobrze to rzeczywiście policzyli?
Starszy tak patrzy na to wszystko i mówi:
- Dobrze, że chociaż nieboszczyk był nasz!
1015

Dowcip #33548. W pewnym miasteczku zmarł bardzo znany stary mężczyzna. w kategorii: „Żarty o pogrzebie”.

Pogrzeb starego Rotszylda. W orszaku pogrzebowym skromnie ubrana Żydówka zalewa się łzami i głośno lamentuje.
- Czy nieboszczyk był pani krewnym?
- Nie, nie był krewnym. - odpowiada łkając kobieta. - I właśnie dlatego płaczę!
1027

Dowcip #33458. Pogrzeb starego Rotszylda. w kategorii: „Dowcipy o pogrzebie”.

Ogłoszenie w gablotce pracowniczej:
”Prosimy tych pracowników, którzy chcą wziąć udział w pogrzebach swoich krewnych, by informowali o tym przełożonych najpóźniej dwa dni przed meczem”.
213

Dowcip #32557. Ogłoszenie w gablotce pracowniczej w kategorii: „Śmieszne kawały o pogrzebie”.

Znany rosyjski kompozytor umiera i mówi do faceta, który spisuje testament:
- Chciałbym, aby na moim pogrzebie zagrała orkiestra symfoniczna.
- A co pan chciałby usłyszeć?
320

Dowcip #23115. Znany rosyjski kompozytor umiera i mówi do faceta w kategorii: „Kawały o pogrzebie”.

Pogrzeb, wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
- Dziewięćdziesiąt osiem.
- A pani ile ma?
- Dziewięćdziesiąt siedem.
- To opłaca się pani wracać do domu?
429

Dowcip #27801. Pogrzeb, wdowa chowa swego męża. w kategorii: „Dowcipy o pogrzebie”.

Jedzie babcia i dziadek w samochodzie. Dziadek mówi:
- Jak będzie coś ciekawego to mnie obudź!
Po kilku minutach babcia widzi znak STOP i woła:
- Dziadek, znak STOP!
- Jak będzie coś ciekawszego mówiłem!
Po kilu godzinach wjechali do miasta ”Dupka”, w której był pogrzeb.
- Dziadek, pogrzeb w Dupce!
- Sama se pogrzeb!
325

Dowcip #25710. Jedzie babcia i dziadek w samochodzie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pogrzebie”.

Otwarcie nowej siedziby firmy. Na przyjęciu: gratulacje, uściski, kwiaty. Na jednej z bukietów-wiązanek szarfa z podpisem: ”Nie zapomnimy Ciebie nigdy - Koledzy”. W związku z tym, iż nie było wiadomo od kogo jest owa wiązanka, zdziwiony właściciel firmy udał się do kwiaciarni, z której przysłano kwiaty. Pracownica kwiaciarni przeprasza:
- Ach, przesłaliśmy do państwa niewłaściwy bukiet! Tamten właściwy pojechał na pogrzeb!
- Co było na szarfie? - dopytuje właściciel firmy.
- ”Gratulacje z powodu wspaniałej lokalizacji”!
213

Dowcip #33701. Otwarcie nowej siedziby firmy. w kategorii: „Śmieszne żarty o pogrzebie”.

Roman bardzo kochał swoją matkę. Pewnego dnia staruszka przychodzi do syna mówiąc:
- Roman! Ty jesteś takim wspaniałym synem!
- Dom pod Warszawą załatwiłeś! Wczasy w Złotych Piaskach załatwiłeś! Tatusiowi na urodziny nowego Fiata załatwiłeś! Ja mam już tylko jedno marzenie, żeby jak umrę moje ciało spoczęło na Powązkach.
Po dwóch dniach wraca Roman pijaniutki do domu i szczęśliwy od progu woła:
- Matka! Nie pytaj mnie z kim piłem, nie pytaj mnie ile wypiłem, ale mamuśka szykuj się, w poniedziałek masz pogrzeb!
28

Dowcip #24753. Roman bardzo kochał swoją matkę. w kategorii: „Dowcipy o pogrzebie”.

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co Ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to się zerwały takie brawa, że musieliśmy bisować potem siedem razy.
117

Dowcip #22485. Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. w kategorii: „Humor o pogrzebie”.

Kawały o pogrzebieŚmieszny humor o pogrzebieŚmieszne żarty o pogrzebieHumor o pogrzebieŚmieszne dowcipy o pogrzebieŚmieszne kawały o pogrzebieŻarty o pogrzebieDowcipy o pogrzebie




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Nowe samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekun seniora» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Odmiana wyrazów online» Zagadki do druku dla dzieci» Kod alfabetu Morse'a» Zmiana czasu na czas zimowy» Stopniowanie przysłówków online» Internetowy słownik rymów do czasowników» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Wyliczanki do skakanki» Odpowiedzi do krzyżówek
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost