Dowcipy o pijakach
Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam. - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam. - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
27
Dowcip #6103. Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Na ostrym kacu facet podnosi się z łóżka, odkleja język od podniebienia i chwiejnym krokiem kieruje się do kuchni. Siada za stołem, żona grzecznie podaje mu talerz z jajecznicą. Facet zaczyna jeść ale nagle mówi:
- Pier*olony teść.
Zabiera się znowu do jedzenia ale po dwóch minutach już wyraźnie zły mówi podniesionym głosem:
- Pier*olona teściowa.
Żona krząta się po kuchni jak może najciszej ale nie byłaby kobietą gdyby nie poznała przyczyny coraz większego rozdrażnienia męża.
- Dlaczego bluźnisz na moich rodziców, kochanie?
Facet zrywa się ze stołka, rzuca w nią widelcem i wrzeszczy:
- Bo ku*wa debile dali Ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć.
- Pier*olony teść.
Zabiera się znowu do jedzenia ale po dwóch minutach już wyraźnie zły mówi podniesionym głosem:
- Pier*olona teściowa.
Żona krząta się po kuchni jak może najciszej ale nie byłaby kobietą gdyby nie poznała przyczyny coraz większego rozdrażnienia męża.
- Dlaczego bluźnisz na moich rodziców, kochanie?
Facet zrywa się ze stołka, rzuca w nią widelcem i wrzeszczy:
- Bo ku*wa debile dali Ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć.
48
Dowcip #33264. Na ostrym kacu facet podnosi się z łóżka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Jedzie nowobogacki warszawiak terenówką. Patrzy, a na słupie siedzi bezdomny. Odpoczywa. Nagle palcami pstryknął i przed nim szklanka wódki się pojawiła. Wypił i dalej siedzi. Facet zatrzymał się i obserwuje. Po jakimś czasie wszystko powtórzyło się. Prztyczek palcami i znów pojawiła się szklaneczka. I tak kilka razy. Facet nie wytrzymał podbiegł do bezdomnego.
- Słuchaj, a jak Ty to robisz?
- Mam dżina i on moje życzenia wykonuje.
- Dżin? Słuchaj, sprzedaj go!
- Ja wiem ... Mi samemu jest potrzebny...
- Sprzedaj! Masz auto, klucze od mojego w domu. Kasa w sejfie na drobne wydatki. Zgadzasz się?
Bezdomny popatrzył, wydostał zza kurtki lampę, oddał i odjechał terenówką. Facet potarł lampę i wyleciał dżin:
- Słucham i podporządkowuję się!!!
- Po pierwsze kupa pieniędzy, po drugie mieszkanie, po trzecie kontrolne pakiety ”Orlenu”, ”Polsatu”...
- Luzik... Luzik...Nie śpiesz się tak, ja mam wąską specjalizację: pięćdziesiątka, setka, sto pięćdziesiątka...
- Słuchaj, a jak Ty to robisz?
- Mam dżina i on moje życzenia wykonuje.
- Dżin? Słuchaj, sprzedaj go!
- Ja wiem ... Mi samemu jest potrzebny...
- Sprzedaj! Masz auto, klucze od mojego w domu. Kasa w sejfie na drobne wydatki. Zgadzasz się?
Bezdomny popatrzył, wydostał zza kurtki lampę, oddał i odjechał terenówką. Facet potarł lampę i wyleciał dżin:
- Słucham i podporządkowuję się!!!
- Po pierwsze kupa pieniędzy, po drugie mieszkanie, po trzecie kontrolne pakiety ”Orlenu”, ”Polsatu”...
- Luzik... Luzik...Nie śpiesz się tak, ja mam wąską specjalizację: pięćdziesiątka, setka, sto pięćdziesiątka...
621
Dowcip #32967. Jedzie nowobogacki warszawiak terenówką. w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Dwóch Panów o chwiejnym kroku czekało niecierpliwie na końcowym przystanku autobusowym późno w nocy, kiedy autobusy przestały już dawno kursować. Kilka godzin już minęło, zanim się w swym pijackim otępieniu zorientowali, że odszedł już ostatni autobus. Widząc kilkanaście autobusów zaparkowanych w zajezdni postanowili pożyczyć jeden i odwieść się do domu. Ku swemu rozczarowaniu nie mogli znaleźć autobusu, którym chcieli jechać.
- Dasz wiarę? - powiedział jeden z nich - Sto autobusów, a wśród nich ani jednego z numerem trzydzieści!
- Nie szkodzi, pojedziemy autobusem numer dwadzieścia dwa do ostatniego przystanku, a resztę, te trzy kilometry przejdziemy piechotą.
- Dasz wiarę? - powiedział jeden z nich - Sto autobusów, a wśród nich ani jednego z numerem trzydzieści!
- Nie szkodzi, pojedziemy autobusem numer dwadzieścia dwa do ostatniego przystanku, a resztę, te trzy kilometry przejdziemy piechotą.
04
Dowcip #32693. Dwóch Panów o chwiejnym kroku czekało niecierpliwie na końcowym w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Wigilia. Stół zastawiony jadłem wszelakim, rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami, a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
Rzuca się do drzwi, otwiera i ... Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak pijany, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
- Proszszę Cieebie kuuurna barcco - odparł Święty Mikołaj i podpalił mieszkanie.
- To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
Rzuca się do drzwi, otwiera i ... Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak pijany, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
- Proszszę Cieebie kuuurna barcco - odparł Święty Mikołaj i podpalił mieszkanie.
714
Dowcip #14076. Wigilia. w kategorii: „Humor o pijakach”.
Przychodzi mąż do domu późną porą. Żona:
- Dlaczego wracasz tak późno?
- Korek był...
- Jaki korek, oszuście! W nocy korek?
- Nie mogliśmy go wyciągnąć...
- Dlaczego wracasz tak późno?
- Korek był...
- Jaki korek, oszuście! W nocy korek?
- Nie mogliśmy go wyciągnąć...
011
Dowcip #32498. Przychodzi mąż do domu późną porą. w kategorii: „Humor o pijakach”.
Niedźwiedź siedzi sobie w,pije piwko, nagle przychodzi zając i niedźwiedź eis go pyta:
- Pijesz piwo?
- Nie pije.
Na drugi dzień niedźwiedź i zając wstają i niedźwiedź mówi:
- Zając wszystkie obraźliwe słowa którymi mnie i moją rodzinę przezywałeś wybaczyłem ci. Ale tego, że wczoraj zrobiłeś na łóżku wielkiego kloca powbijałeś patyczki i powiedziałeś: jeżyk śpi z nami! tego to ci nie wybaczę.
- Pijesz piwo?
- Nie pije.
Na drugi dzień niedźwiedź i zając wstają i niedźwiedź mówi:
- Zając wszystkie obraźliwe słowa którymi mnie i moją rodzinę przezywałeś wybaczyłem ci. Ale tego, że wczoraj zrobiłeś na łóżku wielkiego kloca powbijałeś patyczki i powiedziałeś: jeżyk śpi z nami! tego to ci nie wybaczę.
3332
Dowcip #13316. Niedźwiedź siedzi sobie w,pije piwko w kategorii: „Żarty o pijakach”.
Pijak podjeżdża pod sklep na damce i wchodzi aby kupić wino, gdy wychodzi zobaczył, że roweru nie ma i zaczyna płakać i krzyczeć:
- Nie ma jej, nie ma jej”
Tuż obok przechodzi pogrzeb. Pijak wpada w tłum ludzi i dalej płacze i krzyczy:
- Nie ma jej, nie ma jej.
Uczestnicy pogrzebu zaczynaj go pocieszać:
- No niech pan tak nie płacze, stara już była.
A pijak na to:
- Stara, ale jeszcze by się na niej pojeździło.
- Nie ma jej, nie ma jej”
Tuż obok przechodzi pogrzeb. Pijak wpada w tłum ludzi i dalej płacze i krzyczy:
- Nie ma jej, nie ma jej.
Uczestnicy pogrzebu zaczynaj go pocieszać:
- No niech pan tak nie płacze, stara już była.
A pijak na to:
- Stara, ale jeszcze by się na niej pojeździło.
519
Dowcip #13695. Pijak podjeżdża pod sklep na damce i wchodzi aby kupić wino w kategorii: „Humor o pijakach”.
Jedzie dwóch pijaków tramwajem i jeden się pyta:
- Widzisz ten piękny las?
Na co drugi odpowiada:
- Nie. drzewa mi zasłaniają!
- Widzisz ten piękny las?
Na co drugi odpowiada:
- Nie. drzewa mi zasłaniają!
14
Dowcip #32160. Jedzie dwóch pijaków tramwajem i jeden się pyta w kategorii: „Humor o pijakach”.
Żona robi mężowi wyrzuty:
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem, a Ty ciągle pijesz?!
- Kochanie spokojnie, ja stałem się innym człowiekiem ale on też pije.
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem, a Ty ciągle pijesz?!
- Kochanie spokojnie, ja stałem się innym człowiekiem ale on też pije.
313