Dowcipy o pieniądzach
Pani mówi do Jasia:
-Jasiu, przypuśćmy, że Ty jesteś Twoim ojcem i pożyczasz mi pięćset złotych na sześć procent w stosunku miesięcznym. Ile mam Ci zwrócić po miesiącu?
- Osiemset złotych!
- Słuchaj, przecież Ty zupełnie nie znasz rachunków.
- Ja nie znam rachunków? To pan nie zna mojego ojca!
-Jasiu, przypuśćmy, że Ty jesteś Twoim ojcem i pożyczasz mi pięćset złotych na sześć procent w stosunku miesięcznym. Ile mam Ci zwrócić po miesiącu?
- Osiemset złotych!
- Słuchaj, przecież Ty zupełnie nie znasz rachunków.
- Ja nie znam rachunków? To pan nie zna mojego ojca!
518
Dowcip #33580. Pani mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
- Obudź się! No, słyszysz? Obudź się! - w środku nocy żona budzi męża.
- Co się stało kochanie?
- Nic się nie stało. Po prostu nie mogę zrozumieć, jak ty możesz spokojnie spać, mając tak niską pensję?!
- Co się stało kochanie?
- Nic się nie stało. Po prostu nie mogę zrozumieć, jak ty możesz spokojnie spać, mając tak niską pensję?!
918
Dowcip #12026. - Obudź się! No, słyszysz? Obudź się! - w środku nocy żona budzi męża. w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Rok 2020. Pod siedziba bankrutującego PTE Bankowy zbiera się tłum ludzi krzyczących:
- Oddajcie nam nasze pieniądze!
Nagle z jednego z okien wychyla się facet i krzyczy:
- Bogdan mówi ”spierdzielać”.
- Oddajcie nam nasze pieniądze!
Nagle z jednego z okien wychyla się facet i krzyczy:
- Bogdan mówi ”spierdzielać”.
188
Dowcip #14114. Rok 2020. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Po latach spotykają się dwaj kumple.
- Cześć stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, latam za pracą. A ty?
- Ja pływam.
- Jako kapitan statku?
- Nie, pływam w długach.
- Cześć stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, latam za pracą. A ty?
- Ja pływam.
- Jako kapitan statku?
- Nie, pływam w długach.
720
Dowcip #14803. Po latach spotykają się dwaj kumple. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Blondynka podchodzi do kiosku i pyta się:
- Ma pani bilety po złotówce?
Na to baba w kiosku, że tak,
A blondynka:
- A po ile?
- Ma pani bilety po złotówce?
Na to baba w kiosku, że tak,
A blondynka:
- A po ile?
819
Dowcip #18934. Blondynka podchodzi do kiosku i pyta się w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. Ogląda losowanie. Pierwsza liczba zgadza się, podobnie druga, trzecia, czwarta też się zgadza, piąta też, przed szóstą facet zaciska zęby patrzy i jest, trafił szóstkę! Szczęśliwy krzyczy do żony:
- Zośka pakuj się!!!
Żona ucieszona pyta:
- Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!
Józek:
- Nie gadaj tylko się pakuj!!
Zośka:
- Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy?
Józek:
- Pakuj się. Wyprowadzasz się.
- Zośka pakuj się!!!
Żona ucieszona pyta:
- Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!
Józek:
- Nie gadaj tylko się pakuj!!
Zośka:
- Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy?
Józek:
- Pakuj się. Wyprowadzasz się.
818
Dowcip #26863. Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Przychodzi pracownica do gabinetu szefa i mówi:
- Proszę mi wybaczyć, ale nie dostałam wypłaty.
A on na to:
- Wybaczam pani.
- Proszę mi wybaczyć, ale nie dostałam wypłaty.
A on na to:
- Wybaczam pani.
168
Dowcip #26186. Przychodzi pracownica do gabinetu szefa i mówi w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do publiczności:
- A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć wszystkie niemiłe sprawy.
- Nie! - krzyczy mężczyzna z trzeciego rzędu.
- On jest mi winien pięćset złotych!
- A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć wszystkie niemiłe sprawy.
- Nie! - krzyczy mężczyzna z trzeciego rzędu.
- On jest mi winien pięćset złotych!
522
Dowcip #30416. Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym: ”znam całą prawdę”. Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:
- Znam całą prawdę ...
Na co matka:
- Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
- Tato, znam całą prawdę ...
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
- Znam całą prawdę ...
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
- W takim razie chodź, uściskaj ojca.
- Znam całą prawdę ...
Na co matka:
- Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
- Tato, znam całą prawdę ...
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
- Znam całą prawdę ...
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
- W takim razie chodź, uściskaj ojca.
238
Dowcip #28674. Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Świętopietrze to święto pieprzu.
223