Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o marynarzach


Pamiętniki blondynki z podróży statkiem przez ocean:
Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!
210

Dowcip #17427. Pamiętniki blondynki z podróży statkiem przez ocean w kategorii: „Żarty o marynarzach”.

Za oknem zmierzchało. Ona leżała na plecach doskonale goła. Jej blada pierś w ostatnich promieniach zorzy wieczornej pomalowała się w róż. A całość dopełniały delikatnie opalone i wygięte nogi... Kapitan Sidor patrzył na nią, zamyślony głęboko... I było nad czym myśleć, jedna kura na pięciu chłopa...
412

Dowcip #33551. Za oknem zmierzchało. Ona leżała na plecach doskonale goła. w kategorii: „Śmieszny humor o marynarzach”.

Dobrze jest marynarzowi. Wraca z rejsu, a na niego czeka dziewczyna.
Dobrze jest pilotowi. przylatuje, a na niego też czeka dziewczyna.
Dobrze jest też maszyniście. wysiada z lokomotywy, a dziewczyna czeka.
Przeje*ane ma tylko dziewczyna, bo w kółko jak nie port czy lotnisko, to dworzec.
120

Dowcip #33451. Dobrze jest marynarzowi. Wraca z rejsu, a na niego czeka dziewczyna. w kategorii: „Śmieszne żarty o marynarzach”.

Stary marynarz schodząc ze statku zabrał również swą ulubioną papugę. Była to niezwykle barwna ara, kupiona niegdyś w Afryce. Przez wiele lat przebywania w towarzystwie marynarzy nauczyła się jednak wielu obrzydliwych słów. Żona emerytowanego matrosa stanowczo nie chciała jej trzymać w domu. Rad nie rad, marynarz wyniósł papugę na targowisko.
- Tylko zaznaczam, że ona zna wszystkie marynarskie przekleństwa. - mówił do kupującego tę ornitologiczną piękność.
- Żonie puchły od tego uszy, bo też i słownik dawnych dorożkarzy, to przy niej prawdziwy język Wersalu. Ale temu można zaradzić...
- Jak?
- Wsadzi ją pan do worka. - radził usłużnie marynarz - Pięć minut będzie pan nim mocno potrząsał, a papudze pomiesza się w głowie i od razu sporządnieje.
Nabywca zrobił wszystko jak trzeba. Potrząsał workiem, na wszelki wypadek, dwa razy dłużej, ale kiedy wyjął papugę z worka, ta otrzepała barwne piórka i wrzasnęła donośnym głosem:
- O ku*wa, ale sztorm!
021

Dowcip #33095. Stary marynarz schodząc ze statku zabrał również swą ulubioną papugę. w kategorii: „Kawały o marynarzach”.

Laska pyta koleżankę blondynkę:
- Co chciałabyś mieć do czytania na bezludnej wyspie?
- Wytatuowanego marynarza!
39

Dowcip #29470. Laska pyta koleżankę blondynkę w kategorii: „Kawały o marynarzach”.

Marynarz krótko po ślubie został zesłany na jakąś bardzo odległą wyspę na Pacyfiku. Miał tam spędzić rok. Po kilku tygodniach tak się stęsknił za żoną, że napisał do niej list:
”Kochanie, nie zobaczymy się jeszcze bardzo długo. Tęsknię już za Tobą, a tu zupełnie nie ma co robić wieczorami. Mało tego, ciągle kręcą się wokół nas te śliczne tubylcze dziewczęta. Czy sądzisz, że gdybym miał jakieś hobby, to pokusa byłaby mniejsza? ”
Żona przysłała mu harmonijkę ustną z wiadomością:
”A może nauczysz się grać? ”
Wreszcie rok minął i marynarz wrócił do żony.
- Kochanie! Nie mogłem się doczekać, kiedy znów wezmę Cię w ramiona, zaniosę do łóżka i...
- Chwileczkę! - żona na to. - Najpierw zobaczymy, jak Ci idzie gra na harmonijce.
211

Dowcip #32851. Marynarz krótko po ślubie został zesłany na jakąś bardzo odległą w kategorii: „Śmieszne kawały o marynarzach”.

Marynarz przechadza się po dzielnicy uciech cielesnych w Amsterdamie. Podśpiewuje sobie przy tym wesoło:
- Nie mam wprawdzie pieniędzy ale w spodniach gra mi muzyka...
Jedna z panienek woła na niego z balkonu:
- Chodź, lubię takie luzackie typy jak Ty.
Biorą się ostro do roboty ale marynarz nie ma najlepszego dnia. Dziewczyna nie ukrywa rozczarowania:
- Miałeś mieć muzykę w gaciach, a jak na razie tylko fałszujesz...
- No zgadza się, ale to chyba dlatego, że na tak dużej sali jeszcze nie występowałem...
220

Dowcip #32409. Marynarz przechadza się po dzielnicy uciech cielesnych w Amsterdamie. w kategorii: „Kawały o marynarzach”.

Na kei portu Siedzi dwóch marynarzy. Wieczór, łowią ryby. W pewnym momencie jeden z nich złowił złotą rybkę. Na to rybka przemówiła ludzkim głosem.
- Spełnię wasze życzenia tylko mnie wypuście.
Jeden z Marynarzy mówi:
- W sumie to ja nic nie potrzebuje,ale może spełnisz jakieś życzenie naszego kapitana on zawsze taki smutny chodzi.
- Spełnię jego życzenia cokolwiek sobie zażyczy.
Na to drugi marynarz się zgodził i wypuścili złotą rybkę, a po chwili poszli spać. Następnego ranka Kapitan wstaje cały uradowany i krzyczy na cały głos.
- A ch*j mi w dupę i dwa razy kotwicą po plecach, aby tylko pogoda dobra była.
119

Dowcip #13069. Na kei portu Siedzi dwóch marynarzy. Wieczór, łowią ryby. w kategorii: „Śmieszne żarty o marynarzach”.

On był marynarzem, Ona wykładała na uczelni. On miał dziewczynę w każdym porcie, Ona miała romans z murzynem. Gdy On wypłynął w kolejny rejs zaszła w ciążę. Zanim On wrócił z rejsu, mały murzynek skończył trzy lata. Kiedy nadszedł dzień powrotu, postanowiła jakoś przygotować męża do nowej sytuacji, w jakiej się znalazła. Ubrała się odświętnie w seksowną sukienkę, przygotowała pyszną kolację, a małego murzynka ukryła w łazience. Wreszcie dzwonek do drzwi. Otworzyła mężowi, czule go powitała i zaprosiła do pokoju. On zostawił walizki w przedpokoju i usiadł przy stole. I już miała rozwijać temat, gdy nagle mały murzynek pojawił się przy walizkach i jakby czegoś szukał. Ona zbladła z przerażenia, a On jakby nie panując nad tym, co mówi, rzekł głośno:
- A mówiłem, żeby mi go nie pakowała!
08

Dowcip #32107. On był marynarzem, Ona wykładała na uczelni. w kategorii: „Śmieszne kawały o marynarzach”.

Dwaj marynarze siedzą w barze. Jeden mówi do drugiego:
- Czy wiesz, że mój kumpel ma złoty kibel?
- Chyba za dużo wypiłeś. - odpowiada drugi.
- Nie wierzysz? No to Ci pokażę.
Idą do kumpla. Pukają do drzwi. Otwiera im mały chłopiec i woła:
- Tato! Przyszedł ten pan, co Ci wczoraj w puzon narobił!
114

Dowcip #6781. Dwaj marynarze siedzą w barze. w kategorii: „Śmieszne żarty o marynarzach”.

Kawały o marynarzachŚmieszny humor o marynarzachŚmieszne żarty o marynarzachHumor o marynarzachŚmieszne dowcipy o marynarzachŚmieszne kawały o marynarzachŻarty o marynarzachDowcipy o marynarzach




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Używane motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Translator Alfabetu Morse'a» Zmiana czasu - informacje» Słownik rymów do czasowników» Praca dla opiekunek do dzieci» Słownik znaczeń wyrazów i definicji» Odmiana przez przypadki online» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do druku dla dzieci» Synonim» Antonim» Wyliczanki do klaskania» Stopniowanie przymiotników i przysłówków
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost