Dowcipy o mężu
Dwóch żonatych mężczyzn opowiada o tym, jak to ich połowice są naiwne. Pierwszy:
- Moja żona chodzi na lekcje jazdy. To trwa i trwa, ale ona nie daje za wygraną. A jest tak naiwna, że myśli, że gdy zrobi prawo jazdy, ja dam jej samochód do prowadzenia.
Drugi:
- To jeszcze nic. Oto moja żona jedzie sama na wakacje. Pakuje się. Ja widzę, że wkłada do walizki kilkanaście prezerwatyw. To przecież szczyt naiwności! Ona myśli, że ja będę do niej dojeżdżał.
- Moja żona chodzi na lekcje jazdy. To trwa i trwa, ale ona nie daje za wygraną. A jest tak naiwna, że myśli, że gdy zrobi prawo jazdy, ja dam jej samochód do prowadzenia.
Drugi:
- To jeszcze nic. Oto moja żona jedzie sama na wakacje. Pakuje się. Ja widzę, że wkłada do walizki kilkanaście prezerwatyw. To przecież szczyt naiwności! Ona myśli, że ja będę do niej dojeżdżał.
738
Dowcip #29290. Dwóch żonatych mężczyzn opowiada o tym, jak to ich połowice są naiwne. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.
Żona leży w łóżku. Przychodzi mąż z owcą pod pachą i mówi:
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.
1225
Dowcip #24874. Żona leży w łóżku. w kategorii: „Humor o mężu”.
Przychodzi zmęczony gościu do domciu, a żonka w progu już pyta:
-Misio, usmażyć ci jajka?
- Cycki se usmaż idiotko! - warknął.
-Misio, usmażyć ci jajka?
- Cycki se usmaż idiotko! - warknął.
1812
Dowcip #22895. Przychodzi zmęczony gościu do domciu, a żonka w progu już pyta w kategorii: „Żarty o mężu”.
Żona miała męża erotomana, który dzień w dzień ją zapierdalał w każdej pozycji po kilka razy dziennie. Któregoś dnia żona nie wytrzymała i postanowiła zwierzyć się koleżankom z pracy. Żona:
- Dziewczyny, mój mąż to dzień w dzień mnie rucha.
Koleżanki:
- No to powiedz, że masz okres z cipki Ci kapie i nie da rady.
- To on będzie chciał w dupę zapakować.
- To powiedz, że masz sranie i że nie da rady.
- To on będzie kazał mi loda robić.
- To strzelimy Ci w ryj, morda Ci spuchnie, a jemu powiesz, że u dentysty byłaś i boli Cię ząb.
- To wtedy konia będzie kazał walić.
- To poskaczemy Ci po rekach i powiesz, że w pracy wybiłaś nadgarstki.
Żona pomyślała, że warto spróbować i dostosowała się do rad koleżanek. Po pracy żona wraca do domu, a w drzwiach już mąż czeka i mówi:
- Kładź się! Ruchać mi się chce!
- Zapomnij, nie dzisiaj, mam okres ...
- Na brzuch będzie w dupę!
- No co Ty mam sranie, nie da rady.
- Dobry koń i po błocie pójdzie.
- Dziewczyny, mój mąż to dzień w dzień mnie rucha.
Koleżanki:
- No to powiedz, że masz okres z cipki Ci kapie i nie da rady.
- To on będzie chciał w dupę zapakować.
- To powiedz, że masz sranie i że nie da rady.
- To on będzie kazał mi loda robić.
- To strzelimy Ci w ryj, morda Ci spuchnie, a jemu powiesz, że u dentysty byłaś i boli Cię ząb.
- To wtedy konia będzie kazał walić.
- To poskaczemy Ci po rekach i powiesz, że w pracy wybiłaś nadgarstki.
Żona pomyślała, że warto spróbować i dostosowała się do rad koleżanek. Po pracy żona wraca do domu, a w drzwiach już mąż czeka i mówi:
- Kładź się! Ruchać mi się chce!
- Zapomnij, nie dzisiaj, mam okres ...
- Na brzuch będzie w dupę!
- No co Ty mam sranie, nie da rady.
- Dobry koń i po błocie pójdzie.
3925
Dowcip #29057. Żona miała męża erotomana w kategorii: „Humor o mężu”.
Pewna żona miała problem ze swoim chłopem. Przychodził do domu zawsze po północy i to zawiany, kładł się na do łóżka i chrapał do rana. Pewnego dnia postanowiła, że posunie się od delikatnej aluzji, by jej mąż przypomniał sobie o obowiązkach. Wrócił jak zwykle zalany, usiadł na fotelu, a żona wyszła z sypialni w seksownej bieliźnie i zaczęła delikatnie masować mu kark.
- Kochanie, może pójdziemy do sypialni?
Mąż popatrzył na nią tępym wzrokiem, zastanowił się chwilę i odrzekł:
- Czemu nie? U żony i tak mam już przesrane bo dochodzi pierwsza, a ja wciąż u ciebie.
- Kochanie, może pójdziemy do sypialni?
Mąż popatrzył na nią tępym wzrokiem, zastanowił się chwilę i odrzekł:
- Czemu nie? U żony i tak mam już przesrane bo dochodzi pierwsza, a ja wciąż u ciebie.
714
Dowcip #24097. Pewna żona miała problem ze swoim chłopem. w kategorii: „Humor o mężu”.
Żona do męża:
- Dlaczego wróciłeś do domu o piątej rano?!
- A dokąd jeszcze w tym mieście można pójść o piątej rano?!
- Dlaczego wróciłeś do domu o piątej rano?!
- A dokąd jeszcze w tym mieście można pójść o piątej rano?!
220
Dowcip #24872. Żona do męża w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Pewna chora na raka usłyszała od swego onkologa:
- Cóż, wydaje mi się, że to już koniec. Zostało pani osiem godzin życia. Może pani iść do domu i wykorzystać jak najlepiej ten czas, który pani został.
Po powrocie do domu mówi o tym mężowi i proponuje:
- Wiesz, kochanie, po prostu kochajmy się przez całą noc.
- Hm, nie bardzo mam ochotę na seks, czasami po prostu nie jestem w nastroju. - odpowiada mąż.
- Ależ proszę. To moje ostatnie życzenie.
- No wiesz, nie mam ochoty.
- Błagam Cię do cholery!
- Łatwo Ci mówić. - mruczy mąż - Ty potem nie musisz wstawać rano.
- Cóż, wydaje mi się, że to już koniec. Zostało pani osiem godzin życia. Może pani iść do domu i wykorzystać jak najlepiej ten czas, który pani został.
Po powrocie do domu mówi o tym mężowi i proponuje:
- Wiesz, kochanie, po prostu kochajmy się przez całą noc.
- Hm, nie bardzo mam ochotę na seks, czasami po prostu nie jestem w nastroju. - odpowiada mąż.
- Ależ proszę. To moje ostatnie życzenie.
- No wiesz, nie mam ochoty.
- Błagam Cię do cholery!
- Łatwo Ci mówić. - mruczy mąż - Ty potem nie musisz wstawać rano.
2215
Dowcip #17018. Pewna chora na raka usłyszała od swego onkologa w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Mąż masturbuje się pod prysznicem, wchodzi żona i krzyczy:
- Co ty robisz!?
Mąż na to:
- To moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
- Co ty robisz!?
Mąż na to:
- To moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
427
Dowcip #17482. Mąż masturbuje się pod prysznicem, wchodzi żona i krzyczy w kategorii: „Humor o mężu”.
Mąż do żony:
- Zocha, czy gdybyś nie miała nóg, to nosiłabyś buty?
- Nie, no, co Ty, po co?!
- To po cholerę Ci stanik?
- Zocha, czy gdybyś nie miała nóg, to nosiłabyś buty?
- Nie, no, co Ty, po co?!
- To po cholerę Ci stanik?
935
Dowcip #28711. Mąż do żony w kategorii: „Żarty o mężu”.
Sędzia do oskarżonej:
- A więc nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Oj strzelaj, prędzej, strzelaj.
- A więc nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Oj strzelaj, prędzej, strzelaj.
1241