Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o lesie


Idą dwaj policjanci koło lasu. Mówi jeden do drugiego:
- Widzisz ten las?
Ten odpowiada
- Nie, bo mi drzewa zasłaniają!
23

Dowcip #27363. Idą dwaj policjanci koło lasu. w kategorii: „Humor o lesie”.

Na przyrodzie pani się pyta:
- Jaki jest największy las?
Zgłasza się Jaś:
- Las Vegas.
310

Dowcip #26392. Na przyrodzie pani się pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o lesie”.

Dwie blondynki jadą autobusem:
- Patrz jaki piękny las.
- Nie widzę bo drzewa mi zasłaniają.
29

Dowcip #25637. Dwie blondynki jadą autobusem w kategorii: „Śmieszne kawały o lesie”.

Małgosia mówi do Jasia:
- Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?
- To rzeczywiście dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?
510

Dowcip #17669. Małgosia mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o lesie”.

Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierzątkom zachować trzeźwość, inaczej mówiąc wprowadził totalną prohibicję. Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu leży w rowie zając.
- Nie wiesz zając, że w lesie jest prohibicja? Jak ty wyglądasz? Gdzie żeś się tak uchlał?
- Ej, no, misiek, musiałem, szwagier miał imieniny, no musiałem. Jutro już będę trzeźwy. - plączącym się językiem usiłuje się wytłumaczyć ze swojego stanu.
- No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz!
Następnego dnia znów misiek robi kontrolę i znów widzi zająca poniewierającego się po lesie w stanie pomroczności jasnej.
- Zając, co ty wyprawiasz! Miałeś być dzisiaj już trzeźwy!
- Sorry, ale kumplowi urodziły się pięcioraczki i wstyd było nie wypić. Ale obiecuję, jutro już będę trzeźwy. Sto procent. Na pewno.
- Ale jak jutro zobaczę cię pijanego, to będzie nu zając, pagadi! - pogroził misiek i rozstali się we względnym pokoju.
Następnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani śladu pijanych zajęcy. Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy pławi się jakiś szarak.
- Znowu jesteś pijany oszuście jeden! - zagrzmiał misiek.
- Te, misiek, prohibicję to sobie możesz wprowadzać tym głupim zwierzątkom w lesie, a od nas rybek to się odczep!
26

Dowcip #25504. Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierzątkom zachować trzeźwość w kategorii: „Dowcipy o lesie”.

W lesie wybucha wojna. Ogłaszają mobilizację. Niedźwiedź i zając, najlepsi kumple idą się stawić na komisję wojskową. Siadają razem na korytarzu, kolejni rekruci są przydzielani do odpowiednich jednostek. Nadeszła pora na niedźwiedzia. Po wejściu do pokoju generał pokazuje mu zdjęcie samolotu:
- Niedźwiedź, wiesz co to jest?
- Nie mam pojęcia, nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Na następnym zdjęciu widnieje czołg:
- A to, wiesz co to?
- Eee no to jest czołg.
- Wspaniale, a umiesz go obsłużyć?
- Niestety nie.
Wojskowy otwiera szafkę stojąca obok i wyjmuje karabin.
- A co powiesz mi o tym?
- AK 47, kaliber 7.62 mm, szybkostrzelność teoretyczna.
- Dobrze, wystarczy, do piechoty.
Niedźwiedź wychodzi z pokoju, podbiega do niego zając:
- I jak było?
- Jestem w piechocie. Słuchaj na początku pokażą ci zdjęcia jakiegoś sprzętu. Mów, że nie wiesz co to jest. Na koniec wyjmą z jedynej tam stojącej szafy karabin. Powiedz, że umiesz z niego strzelać i będziemy razem w piechocie.
Przychodzi kolej zająca. Zdjęcie samolotu:
- Wiesz co to jest?
- Nie mam pojęcia.
Zdjęcie czołgu:
- A to?
- Też nie.
Zdenerwowany generał krzyczy:
- To co ty do cholery wiesz?!
- Wiem, że w szafie trzymacie kałacha.
- Dobrze zając, do wywiadu
220

Dowcip #28106. W lesie wybucha wojna. Ogłaszają mobilizację. w kategorii: „Humor o lesie”.

Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się z grzechu.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią. - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy. - mówi Małgosia.
- Jak to. - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las.
418

Dowcip #27497. Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. w kategorii: „Śmieszny humor o lesie”.

Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkurzony, piana z pyska mu leci i mówi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się.
- Ale czego się tak drzesz?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże.
- No to ja usłyszałem. Pomogło ci?
419

Dowcip #25057. Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. w kategorii: „Żarty o lesie”.

Co jest najważniejsze w lesie?
- Papier toaletowy, zwłaszcza w iglastym ...
211

Dowcip #24910. Co jest najważniejsze w lesie? w kategorii: „Śmieszny humor o lesie”.

Ilu potrzeba murzynów, żeby wyciąć hektar lasu?
- Jeden, niech robi.
012

Dowcip #24552. Ilu potrzeba murzynów, żeby wyciąć hektar lasu? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lesie”.

Śmieszne kawały o lesieŚmieszne dowcipy o lesieŚmieszny humor o lesieDowcipy o lesieŚmieszne żarty o lesieKawały o lesieŻarty o lesieHumor o lesie




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży domu» Nowe motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki do zabawy» Zagadki z odpowiedziami dla dzieci» Stopniowanie przymiotników online» Słownik wyrazów przeciwstawnych i antonimów» Słownik wyrazów bliskoznacznych i synonimów» Leksykon krzyżówkowy» Odmiana przez przypadki przymiotników» Zmiana czasu na czas letni» Opiekunka do seniora» Rymy do tekstów» Tłumacz alfabetu Morse'a
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost